— Och, nie ma potrzeby być tak uprzejmym. Jesteśmy sąsiadami. Upiekłam za dużo, proszę, zaniosę ci do środka. Jiang Aihua zignorowała odmowę Zhāng Qín, popychając ją delikatnie ramionami, i weszła do środka.
Zhang Qin była zaskoczona i dała się jej wepchnąć do środka.
Jiang Aihua postawiła pierożki na stole i rozejrzała się. Na półce stała nowiutka miska do mycia i ręczniki, a na stole lśniący nowy termos na gorącą wodę...