Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 19

1295 słów6 minut czytania

— Patrzysz dalej?! — wrzasnęła Zhang Yindi, obsypując go obelgami. — Kły wilka są już prawie przy twojej szyi, a ty wciąż zastanawiasz się, jak się nazywa?! Xu Qingshan zadrżał cały i natychmiast, wraz z Dà'nī, mocniej zacisnął linę. — Słuchajcie, jeden, dwa, trzy! Dajcie z siebie wszystko! Xu Jin, ty tam na górze też pociągnij z całych sił! W ciemnościach nagle rozjarzyły się pary małych, zielonych światełek, szybko przesuwając się w ich stronę. Zielone światło migotało, lekko kołysząc się wraz z ruchem głów. — Wil… wilk idzie! — głos Chen Dà'nī drżał, a zęby szczękały jej z zimna. Miała posiniaczone usta, powieki jej drgały, a prawą ręką mocno ściskała linę.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.