Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

1654 słów8 minut czytania

Miedziane dzwonki kuźni dzwoniły cicho w zmierzchu, kiedy Su Yu delikatnie polerował właśnie wykuty Sztylet z Czerwonej Miedzi. Ostrze odbijało światło w jego oczach, lśniące jak rozproszone gwiazdy. „Zarządco Su, dzisiejszy ostatni kawałek jest gotowy” – odezwał się Stary rzemieślnik, prostując się z bólem w plecach. Płomień pieca rumienił jego pomarszczoną twarz. „Ostatnio próg naszego warsztatu przekraczali niemal ciągle kultywatorzy wymieniający magiczne przedmioty. Przed chwilą przyszedł też gość w czarnej szacie, który powiedział, że poczeka na pana powrót, zanim wejdzie w transakcję”. Su Yu podniósł głowę i zobaczył w kącie siedzącą postać, odzianą w Czarną Szatę. Kapelusz był naciągnięty tak nisko, że zasłaniał większość twarzy, ukazując jedynie fragment bladej szczęki. Palcami ściskał drewniane pudełko wielkości dłoni, jego kostki były sine i sine.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.