Wychodząc z jaskini Starszego plemienia, Su Qianqian zobaczyła, że na zewnątrz zebrała się już cała zgraja bestio-ludzi, prawie sami samcy, a wszyscy wpatrywali się w nią. Su Qianqian odruchowo spuściła wzrok, kryjąc się za Ajiao. Miała drobne kości, a krzepka postura Ajiao szczelnie ją zasłaniała.
— Ona nazywa się Su Qianqian i od teraz będzie mieszkać w naszym plemieniu — powiedziała Ajiao do tłumu bestio-ludzi. — Jest bardzo nieśmiała, nie przestraszajcie jej, rozejdźcie się.
Dopiero wtedy otaczający ją samcy bestio-ludzi poczęli się rozchodzić, ale nadal nie mogli powstrzymać się od cichej dyskusji.