Wkrótce Wu Tianyi i reszta zauważyli kilka grzybów orzechowych pod drzewami przed nimi. Czarna Krowa znał te grzyby orzechowe bardzo dobrze i z radością podskoczył, by je zebrać!
Wu Tianyi zawołał go, mówiąc z pewną pogardą: „Haj_dziecko, poczekajmy z ich zbieraniem, aż będziemy schodzić z góry! Najpierw chodźmy sprawdzić tę pułapkę!”
Czarna Krowa spojrzał na grzyby orzechowe, potem na Wu Tianyi, z pewnym żalem. Ale pomyślał, że być może później będzie trochę mięsa, a wtedy te grzyby orzechowe nie będą tak pachniały!
Natychmiast odpowiedział: „Ej, Starszy Bracie Tianyi! To, to zbierzemy je później!”
Wkrótce zobaczyli kolejny las, chyba sosnowy! Wu Tianyi spojrzał w dół i od razu się rozpromienił, bo zobaczył całą masę grzybów szmaciarnych!
To też było coś dobrego. Jako lekarz i smakosz w poprzednim życiu, wiedział, że grzyb szmaciarny, czyli sosnowy, ma działanie przeciwbólowe, reguluje qi i usuwa flegmę, wzmacnia śledzionę i żołądek oraz odżywia jelita. Jest to środek odżywiający skórę, upiększający i przeciwstarzeniowy!
Co więcej, ma niezwykle intensywny aromat i pyszny smak. Wystarczy go podsmażyć z mięsem, a już będzie to wykwintne danie! Tylko że w poprzednim życiu dzikie okazy były już bardzo rzadkie!
Nie spodziewał się, że w tym życiu będzie mógł zjeść takie przysmaki. Wu Tianyi aż ciekł ślinka!
Kiedy pogrążył się w myślach, usłyszał, jak ten głupek Gouwa krzyczy głośno: „Starszy Bracie Tianyi, tu też są grzyby, hehe!”
Mówiąc to, wykopał kilka sztuk i z radością podbiegł. Wu Tianyi spojrzał na niego i zaczął go okrutnie wyzywać: „Ty idioto, szybko to wyrzuć! Jeśli to zjesz, natychmiast pójdziesz do piekła!”
Okazało się, że idiota trzymał w ręku włókniaka złuszczającego, bardzo trującego grzyba, znanego jako „Wielki Grzybowy Król”!
Jeśli przypadkowo go zjesz, spowoduje niewydolność narządów, takich jak wątroba, nerki, serce, mózg i płuca, prowadząc do śmierci. Najbardziej przerażające jest to, że ten grzyb ma dwu- lub trzy-dniowy okres pozornego wyzdrowienia.
Kiedy objawy zatrucia ustępują i wydaje się, że nastąpiło wyzdrowienie, zaraz potem następuje faza uszkodzenia organów wewnętrznych, której nie można przewidzieć!
Nawet w poprzednim życiu zatruło się nim niezliczone mnóstwo ludzi, ponieważ z wyglądu rzeczywiście przypomina inne jadalne grzyby i znacznie różni się od powszechnie znanych w ludowej mądrości trujących grzybów, dlatego często jest mylnie spożywany!
I oto kolejny idiota. Gouwa spojrzał na grzyby w swojej ręce i niczego nie rozumiał. Nawet Czarna Krowa, który został osobiście pouczony przez Wu Tianyi, był trochę zdezorientowany.
Pomarszczył brwi i zapytał nieco niepewnie: „Starszy Bracie Tianyi, czy ten, ten grzyb nie wygląda bardzo podobnie do tych grzybów orzechowych, które właśnie widzieliśmy! A także nie ma jaskrawych kolorów ani zapachu, jak te trujące grzyby, o których mówiłeś!”
Wu Tianyi nie wiedział, jak mu to wytłumaczyć, więc wzruszył ramionami zniecierpliwiony i powiedział: „Może chcesz spróbować go zjeść?”
„Ale ostrzegam cię, jeśli naprawdę to zjesz, nawet ja teraz nie będę w stanie ci pomóc! Ten grzyb jest bardzo trujący!”
Czarna Krowa widząc, że Wu Tianyi mówi poważnie, odwrócił się i kopnął Gouwę, krzycząc: „Ty prostaczku, chcesz mnie zabić!”
Ten idiota spojrzał na całą garść tych grzybów w swojej ręce i nadal nie rozumiał. Wyglądały dokładnie tak samo jak te, które wcześniej oglądał Czarna Krowa!
Dlaczego właśnie te, które zebrał, były grzybami, które mogły go zabić? Czarna Krowa widząc, że ten idiota nadal trzyma w obu rękach włókniaki złuszczające, zdenerwował się jeszcze bardziej!
Znów kopnął biednego Gouwę i krzyknął: „Ty prostaczku, dlaczego tam stoisz i się zastanawiasz, jeszcze tego nie wyrzuć!”
Dopiero wtedy Gouwa jakby zrozumiał i rzucił grzyby na ziemię, a potem wytarł ręce z udawanym strachem!
Wu Tianyi pokręcił głową, myśląc: „Wygląda na to, że z tą grupą idiotów muszę być ostrożniejszy. Jeśli nie zabiorę ich żywych z gór, a oni umrą, to będzie ciężko to wytłumaczyć!”
Więc szybko odwrócił się i zawołał do trzech idiotów: „Ostrzegam was, te rzeczy w górach, czy to owoce, czy grzyby, czy trawy, nie wolno wam byle czego wkładać do ust!”
„Jeśli chcecie przeżyć, musicie panować nad swoimi ustami! Jeśli naprawdę jesteście głodni, czy Gouwa nie ma przy sobie tych czarnych grudek? Zjedzcie je najpierw!”
Wielki Gouwa, słysząc słowa Wu Tianyi, natychmiast zakrył czarne grudki na swoim ciele i zaczął się rozglądać z uwagą.
Wu Tianyi, widząc jego zachowanie, wzruszył ramionami z pogardą, myśląc: „Do diabła, czy te śmieci są czymś cennym?”
„Nawet gdyby mi je dali za darmo, nie zjadłbym ich! Teraz wszedłem na tę górę skarbów i nie wiem, co będę jadł, ale mogę się najeść!”
Teraz, na skraju góry, nie trzeba szukać jadalnych dzikich warzyw, ale te grzyby wciąż są do znalezienia!
Nie wspominając już o tym, że muszą iść dalej w głąb góry! Tak więc ta czwórka, a nie, piątka, plus maluch na plecach Wu Tianyi!
Być może wstali za wcześnie, a do tego Wu Tianyi kołysał się podczas chodzenia, więc maluch zasnął!
W ten sposób Wu Tianyi zabrał ich głębiej w góry, a potem zaczął zbierać zioła!
Nazywanie tego górą skarbów nie byłoby przesadą. Na zewnątrz panowała susza, a ta góra była pełna zieleni, tym bardziej, im głębiej wchodzili!
„Starszy Bracie Tianyi, czy te rzeczy, które zbierasz, mogą cię nasycić?” Czarna Krowa, pomagając Wu Tianyi wkładać do jego płóciennego worka te kwiaty i trawy, zapytał z wątpliwościami.
W jego oczach te kwiaty i trawy, które sprawiały, że oczy Wu Tianyi błyszczały, nie były tak kuszące jak grzyby, które mogły nasycić żołądek i były smaczne.
„Te rzeczy nie są smaczne do jedzenia, ale mogą uratować ci życie! Czy myślisz, że są ważne?” Wu Tianyi powiedział, nie podnosząc wzroku.
„Starszy Bracie Tianyi, jak ty wszystko wiesz? Mój dziadek mówił, że nie tylko umiesz czytać, ale jesteś też lekarzem, prawda?” Obok niego grubiutka, krzepka Shagu z błyszczącymi oczami spojrzała na Wu Tianyi i zapytała nieco niepewnie.
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie wspaniałej treści!
Wu Tianyi był teraz zajęty zbieraniem ziół i nie zwracał na nią uwagi, tylko kiwał głową!
Nagle jego oczy rozbłysły. Czy to naprawdę możliwe?
Tak, pod kilkoma uschniętymi drzewami niedaleko Wu Tianyi rosły zielono-niebieskie kwiaty, a ich łodygi były szaro-brązowo-czerwone! Miał prawie dwa metry wysokości.
„Do diabła, czy to dzikie Gastrodia elata! Patrząc na ten rozmiar, Gastrodia elata pod spodem powinna być wysokiej jakości!”
„I to jeszcze tyle! Czy to nie jest tak, że Niebo widzi, jak ciężko mi się żyje po tej transmigracji i daje mi taką nagrodę!” Serce Wu Tianyi prawie przestało bić, cały był podekscytowany i nieco… podekscytowany!
Więc zignorował wszystko, wziął małą łopatkę od Shagu, uniósł tyłek i zaczął kopać!
Jedna, dwie, trzy… Wkrótce pod ziemią zebrała się mała kupka. Widząc, jak Wu Tianyi kopie i cieszy się przy tym!
Shagu pomyślała, że to bardzo dziwne i zapytała: „Starszy Bracie Tianyi, co ty kopiesz? Czy to jest jadalne? Dlaczego wyglądasz na tak szczęśliwego, kopiąc to?”
„To jest dobry towar! ... Hmm, Gouwa, co ty robisz?” Wu Tianyi właśnie miał zacząć opowiadać Shagu, jak wspaniałe jest dzikie Gastrodia elata i poprosić ją o pomoc w kopaniu!
Ale odwrócił się i zobaczył, że ten żelazny olbrzym, Gouwa, wziął jeden i siedzi tam i go gryzie, i to w takim stanie!
Upuścił nadgryzioną Gastrodię elatę na ziemię, z obrzydzeniem mamrocząc: „Starszy Bracie Tianyi, co ty kopiesz? To okropnie smakuje! Strasznie śmierdzi! Phi, phi!”
Wu Tianyi natychmiast wściekły podskoczył i mocno uderzył go w głowę. Nie miał wyboru, musiał podskoczyć! Jakże mógł tego nie zrobić, skoro był niski?
„Mówię ci, czy ty jesteś świnią! Dlaczego jesz wszystko? To lekarstwo, lekarstwo na choroby, rozumiesz? I to bardzo drogie lekarstwo!”
„Do diabła, jeden kęs tego jest wart setki tych czarnych grudek! I tak to zniszczyłeś? Chcesz mnie dobić!” Kłócąc się, Wu Tianyi znowu podskoczył i mocno uderzył dwa razy!
Czuł się też bezsilny, narzekając: „Do diabła, skaczę przez pół dnia, żeby cię raz uderzyć, a ty, prostaczku, nawet nie reagujesz! Ach, powinieneś mi chociaż trochę zaimponować! Wygląda na to, że muszę zacząć ćwiczyć, inaczej co ja mogę zrobić z tym ciałem! Nawet bicie jest takie męczące!”
Wu Tianyi podskakiwał tak, że nawet maluch na jego plecach się obudził. Potarła oczy małymi rączkami!
Powiedziała nieco uroczo: „Braciszku, braciszku, co robisz?”
W tej chwili Wu Tianyi nie wiedział, co robić. Więc rzucił srogie spojrzenie na żelaznego olbrzyma, odwrócił się i powiedział z fałszywym uśmiechem: „Przepraszam Niuniu, ja, ja właśnie zabijałem komara! Nic się nie stało, śpij dalej!”
A ten żelazny olbrzym stał tam, pozwalając Wu Tianyi się bić, nie unikając, i jeszcze głupio się uśmiechał!
Wu Tianyi był prawie doprowadzony do szaleństwa. Co za ludzie!
W tym czasie Czarna Krowa podbiegł. Widząc Wu Tianyi, który wpadał w szał, powiedział do żelaznego olbrzyma: „Gouwa, co się z tobą stało, że tak zdenerwowałeś Starszego Brata Tianyi!”
W tym momencie Shagu powiedziała nieśmiało: „Gouwa zjadł czarne grudki, które Starszy Bracie Tianyi właśnie wykopał, i Starszy Bracie Tianyi bardzo się zdenerwował!”
W rzeczywistości Shagu nie wiedziała, że Wu Tianyi zamierzał sprzedać te dzikie Gastrodia elata, aby zapłacić podatek tej gwałtownej kobiecie i sobie!
Chociaż nie wiedział, ile Gastrodia elata warte jest w tym czasie, ale według jego myśli, powinno wystarczyć na zapłacenie podatku dla nich obojga!
Co więcej, skoro ci idioci poszli z nim w góry, powinien im coś dać!
Teraz widział, że ten żelazny olbrzym zjadł jeden. Jeśli go zjadł, to zjadł, nie byłby tak zdenerwowany, ale ten żelazny olbrzym jeszcze go tak lekceważył!
To właśnie rozwścieczyło Wu Tianyi. Dobrze, że to była Gastrodia elata, a co jeśli to było coś innego, co zebrał, co było trujące lub miało skutki uboczne? To by go zabiło!
Nie można go było w ten sposób rozpieszczać. Ale sam był niższy od tego żelaznego olbrzyma, a poza tym noszenie malucha utrudniało mu poruszanie się!
Wu Tianyi zaczął szukać wymówek dla siebie, dlaczego nie mógł uderzyć tego żelaznego olbrzyma. Dopiero wtedy poczuł się trochę… lepiej!
W przeciwnym razie ktoś stał i pozwalał mu się bić, a on sam musiał się tak męczyć, czyż nie byłoby to upokarzające?
W tym momencie usłyszał, jak Czarna Krowa kopie żelaznego olbrzyma i krzyczy: „Ty prostaczku, Starszy Bracie Tianyi chce cię bić, dlaczego nie kucniesz, żeby pozwolił ci się bić? Widzisz, jak bardzo zmęczyłeś Starszego Brata Tianyi! Dlaczego jesteś tak ślepy?”
Wu Tianyi natychmiast poczuł czarną linię na twarzy. Swoje myśli: „Czarna Krowo, nie musisz mnie tak poniżać!”
„Ach, zapomnij, nie przejmuj się tymi idiotami! Lepiej pospiesznie kopać, moja przyszła szczęśliwość zależy od tego!”
Więc wzruszył ramionami i powiedział do Shagu: „Siostro, ty jesteś najgrzeczniejsza. Pilnuj tego wszystkiego, jutro pojedziemy do miasta powiatowego i to sprzedamy! Braciszek zaprosi cię na dużą nogę z kurczaka, i to kilka na raz!”
Shagu usłyszała to i skakała z radości. Ziemia natychmiast zadrżała z **bum, bum**.
Powiedziała z radością: „Naprawdę, Starszy Bracie Tianyi, ty, zaprosisz mnie na dużą nogę z kurczaka? Haha, haha!”
„Dobrze, dobrze, Siostro Guihua, ty, ty przestań skakać, moja Niuniu jeszcze śpi!” Wu Tianyi był bezradny przez jej podskoki. Ile ta dziewczyna ważyła? Skąd taki hałas?
W tym momencie usłyszał zza pleców słodki głos: „Braciszku, braciszku, Niuniu nie śpi, nie śpi? Niuniu też chce zjeść dużą nogę z kurczaka!”
„Cholera, ten maluch też potrafi zepsuć zabawę!” Wu Tianyi myślał sobie, ale przecież należy kochać swoją siostrzyczkę!
Więc powiedział z uśmiechem: „Oczywiście, sprzedając to, kupię też mojej Niuniu nową kolorową sukienkę!”
Obok Czarna Krowa, który właśnie tłumaczył żelaznemu olbrzymowi, poruszył uszami. Usłyszał rozmowę między Wu Tianyi a Shagu i natychmiast… zniknął? z błyskawiczną prędkością pojawił się obok Wu Tianyi.
Podejrzliwie powiedział: „Starszy Bracie Tianyi, czy ta rzecz jest bardzo cenna?”
Mały mistrz, ten rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie, dalej jest wspanialej!
„Nie wiem, czy jest cenna tutaj, ale prawdopodobnie nie będzie też bardzo tania! Pilnuj tego Wielkiej Czarnej Kupy, żeby nie zjadał przypadkiem tego, co zbieram!”
„Te rzeczy mogą zabić ludzi, a jeśli chcesz je jeść, powiedz mi to! Ach, dlaczego oni są tak niepokojący!” westchnął Wu Tianyi.
„Chodź, Siostro Guihua, nauczę cię, jak kopać, i zabierzemy to wszystko ze sobą! Za kilka dni udamy się do miasta powiatowego, żeby to sprzedać!” Wu Tianyi podniósł głowę i spojrzał na Shagu, mówiąc nieco niepewnie.
„Ej, Starszy Bracie Tianyi, idę!” Shagu spojrzała z dumą na Czarną Krowę i resztę, i podeszła bliżej Wu Tianyi.
„Starszy Bracie Tianyi, ja też ci pomogę kopać!” Czarna Krowa szybko podbiegł i pochlebiał.
Uczyć jednego to uczyć, uczyć dwóch to… cóż, w każdym razie im więcej ludzi, tym większa siła!
Więc Wu Tianyi zaczął stać z boku i „kierować” dwoma facetami, rozpoczynając „kopanie pierwszego złotego biznesu”!
Odwrócił się i zobaczył, że żelazny olbrzym Gouwa stoi tam ze zwieszoną głową, żałośnie pocierając palcami.
Nie miał wyboru. Wu Tianyi zmiękł. W końcu wspólnie weszli w góry. Jak mógł zostawić go tak samego?
Więc powiedział nieco niepewnie: „Gouwa, to nie tak, że chcę cię bić, ale to są zioła, których nie można jeść bez powodu, rozumiesz? Jeśli jesteś głodny, powiedz mi, a ja poszukam czegoś do jedzenia!”
„Pamiętaj, żeby następnym razem nie robić tego, proszę! Chodź, zbierz te, które Czarna Krowa i inni wykopali, do worka!”
„Ej, Starszy Bracie Tianyi!” Teraz ten żelazny olbrzym natychmiast się ucieszył. Podszedł do kupki Gastrodia elata i zaczął ostrożnie zbierać. Słyszał, że ten trudny w smaku przedmiot jest wart wiele jego placków z warzyw! To było coś bardzo cennego. Co do tego, ile dokładnie tysięcy, o których mówił Wu Tianyi, nie wiedział!
Zbierając, nagle odwrócił głowę i cicho powiedział do Wu Tianyi: „Starszy Bracie Tianyi, Czarna Krowa nazywa się Czarna Krowa, a nie Czarna Dziecko. Pomyliłeś się!”
„Do diabła, ja chcę nazywać go Czarna Dziecko, a co ci do tego!” Wu Tianyi znów miał ochotę skoczyć i uderzyć go w czoło!
Ale widząc jego wzrost, odpuścił. Więc krzyknął: „Gouwa, mówię ci teraz, od teraz Czarna Krowa będzie nazywany Czarna Dziecko, rozumiesz?”
W tym momencie Czarna Krowa, który dobrze kopał obok, prawie zemdlał. Jego twarz pokryła się czarną linią. Słabo pomyślał: „Starszy Bracie Tianyi, jesteś zbyt tyrański! Moje imię Czarna Krowa jest ze mną od ponad dziesięciu lat, dlaczego od razu je zmieniasz!”
Ale pomyślał o dużej nodze z kurczaka i tak dalej. Więc kontynuował kopanie, myśląc: „Dobra, Czarna Dziecko, to Czarna Dziecko, w końcu nic mi nie ubywa!”
Wkrótce wykopali dużą kupkę, szacuje się, że ważyła siedemdziesiąt do osiemdziesięciu jinów. Przy takiej ilości w poprzednim życiu byłoby to dziesiątki tysięcy!
Wu Tianyi widząc, że to już prawie wszystko, uznał, że wystarczy. Zostawili trochę, żeby mogły dalej rosnąć, przecież te Gastrodia elata nie miały nóg, żeby uciec!
Więc zaczął wołać, żeby przestali. W tym czasie Czarna Krowa nadal wyglądał na zdezorientowanego. Zapytał zdezorientowany: „Starszy Bracie Tianyi, dlaczego już nie kopiesz? Jest tu jeszcze dużo!”
Shagu obok również kiwała głową. Wu Tianyi krzyknął z pogardą: „Zostawcie trochę, żeby mogły dalej się rozmnażać! Będziemy od tego żyć w przyszłości! Jeśli będziecie kopać dalej, zniszczymy je, a co będziemy jeść w przyszłości?”
Czarna Krowa usłyszał to i natychmiast przestał. Zastopował też Shagu: „Shagu, nie kop dalej! Starszy Bracie Tianyi, zniszczymy je!”
Wu Tianyi usłyszał to i natychmiast zaczął kląć. „Do diabła, czy nie możesz powiedzieć czegoś po ludzku? To ty chcesz zniszczyć całą swoją rodzinę!”
Ale znowu pomyślał: zapomnij. Jeśli będziesz się dalej kłócić, to ile czasu zajmie zejście z góry? Muszą szybko sprawdzić pułapkę. Nic innego nie jest ważne, ważne jest, że mają co jeść przez te kilka dni!
Ach, trudne życie nadal jest takie trudne! Wu Tianyi potrząsnął głową, patrząc na tych trzech idiotów, i poprowadził ich w kierunku pułapki…