Xu Zhou oglądał, czując, że kolejny Dziki Obszar emanuje bardzo znajomą mu aurą. Szybko sobie przypomniał.
„To ten Dziki Obszar!”
Właściwie, skoro ten Dziki Obszar przyjmował wygląd Wyspy Anyang, oznaczało to, że znajdował się nad nią.
Ukrywał się tu przez cały czas, knując przeciwko wszystkim na Wyspie Anyang, nie wiadomo kiedy mógł zrzucić maskę i pożreć wszystkich mieszkańców wyspy w granicach Dzikiego Obszaru.
A ta uroczystość była wręcz idealną okazją do rozprzestrzenienia Dzikiego Obszaru. Gdyby kandydatem na Świętego Księcia nie był Bái Zuǒ, gdyby Bái Zuǒ nie zdecydował się rozprzestrzenić Dzikiego Obszaru w tym właśnie momencie.
Gdyby uroczystość przebiegła pomyślnie, osoba odgrywająca rolę Świętego Księcia została by pierwszej pochłonięta przez ten Dziki Obszar, a potem uczestnicy ceremonii Deng Fu Ji, a także widzowie.
Bái Zuǒ rozprzestrzenił Dzikiego Obszaru pierwszy, oznaczając wszystkich jako swoje ofiary. Paradoksalnie, ochronił wszystkich przed Dzikim Obszarem.
Cóż, w takich sprawach obowiązuje zasada pierwszeństwa.
Gdyby Bái Zuǒ wcześniej nie wykrył podstępu przeciwnika i pozwolił mu połknąć wszystkich mieszkańców Wyspy Anyang, próbując potem odebrać ludzi z Dzikiego Obszaru, byłoby to bardzo kłopotliwe.
Nawet jeśli Dziki Obszar Bái Zuǒ był znacznie silniejszy od tamtego, trudno byłoby ich odebrać siłą.
To nie tak, że Bái Zuǒ nie był silny.
To raczej ci, których próbowano zabrać, byli zbyt słabi. Nie wytrzymaliby rywalizacji dwóch potężnych Dzikich Obszarów. Co więcej, ich delikatne ciała mogłyby rozpaść się na kawałki jak tofu podczas tej rywalizacji.
Ji Wu zatrzymał się na chwilę. Gdy zrozumiał, jego twarz wykrzywiła się z gniewu i zmartwienia. Ten mały łobuz!
Chociaż zrobił to, aby rozwiązać problem z innym Dzikim Obszarem, powinien był go wcześniej uprzedzić!
Przez to myślał, że Bái Zuǒ zdradził!
Wspominając strzał, który oddał wcześniej do Bái Zuǒ, sumienie Ji Wu zaczęło go lekko gryźć!
Chociaż Bái Zuǒ zazwyczaj nie zachowywał się jak człowiek, działał ekstremalnie i miał mnóstwo wcześniejszych przypadków, tym razem Ji Wu źle ocenił Bái Zuǒ.
Ji Wu poczuł się winny wobec Bái Zuǒ po raz pierwszy od dawna.
Może następnym razem, nawet jeśli Bái Zuǒ będzie bardzo uparty, powinien go trochę bardziej tolerować!
Przecież Ji Wu źle ocenił Bái Zuǒ i nawet zranił go w twarz.
Ji Wu i Xu Zhou szybko podeszli do Bái Zuǒ.
Inny Dziki Obszar zaczął się już objawiać.
Mętna woda, płynąc ze wszystkich stron, szybko wypełniła wszystkie ulice. Cała Wyspa Anyang została zalana.
Niezliczone zniekształcone twarze wyłoniły się z wody, patrząc na ludzi chciwym, niecierpliwym wzrokiem, otwierając szeroko usta, by ich wciągnąć.
Nie zaznamy reinkarnacji, ty też pójdziesz z nami!
Zejdźcie tu! Zejdźcie tu!
Żółty Strumień (rzeka umarłych) jest twoim ostatecznym przeznaczeniem!
Jak bardzo nienawidzę! Czemu ty jeszcze żyjesz!
To wszystko były najniższego poziomu istoty z Dzikiego Obszaru. Na zewnątrz nie mogły być widziane ani atakować innych. Dopiero gdy ktoś ich dotknął, mogły zarazić i pasożytować na ludziach.
Ale teraz, znajdując się w granicach Dzikiego Obszaru, wykorzystując jego moc, mogą być widziane i atakować innych.
Dziesiątki tysięcy najniższego poziomu istot z Dzikiego Obszaru tworzące grupę, to też siła, której nie można lekceważyć.
„To wszystko są Wędrujące Dusze! Tyle ich!”
Xu Zhou kopnął jedną z istot z Dzikiego Obszaru, która chciała go ugryźć.
Ale istot z Dzikiego Obszaru było po prostu zbyt dużo!
Na pierwszy rzut oka nie dało się ich policzyć.
Natychmiast odwiesił miecz na plecy i zaczął ręcznie rąbać jak warzywa.
Jeden cios na jednego!
Jeden cios na jednego!
Tak rąbał, aż ręce mu zwiędły!
Istoty z Dzikiego Obszaru przed nim wciąż napływały, chcąc wyrwać kawałek mięsa z jego ciała.
„Cholera!”
Ji Wu był w jeszcze gorszej sytuacji.
Unikając ataków istot z Dzikiego Obszaru, jednocześnie strzelał z pistoletu, ale miał ograniczoną amunicję. Nawet gdyby ją wystrzelał, na nic by się to zdało.
„Mały draniu! Nie oglądaj tylko! Działaj!”
„Hm~” Bái Zuǒ lekko odchrząknął. Podniósł rękę, a biały pająk powoli zsunął się z jego palca. Krwistoczerwona pajęczyna połączyła go z palcem Bái Zuǒ, utrzymując go w powietrzu, aby nie spadł.
W oczach Bái Zuǒ przemknęła głęboka ciemność. Cicho powiedział do pająka: „Czas zacząć. Rozszarp je.”
Pająk błysnął swoimi czerwonymi fasetkami.
Ogromny pająk na niebie wydał z siebie cichy ryk, a niezliczone nici pod jego kontrolą zadrżały.
Ludzie, którzy pierwotnie stali w miejscu, mieli oczy pokryte czerwonym blaskiem.
Chrup! Chrup!
Ich stawy wydały przerażający zgrzyt, nagle się poruszyli. Manipulowani, wyglądali jak ludziki o sztywnych kończynach. Z niezgrabnymi ciałami rzucili się do walki z istotami z Dzikiego Obszaru.
Xu Zhou rozejrzał się zdezorientowany i zobaczył, że liczne istoty z Dzikiego Obszaru zostały pochłonięte przez tłum. Jednym ruchem nogi deptali po tych na dole, uniemożliwiając im wynurzenie się.
Zdezorientowana mina Xu Zhou zmieniła się w podziw: „Tacy potężni! Rozdział 28: Owady uwięzione w Kokonie Informacyjnym
Xu Zhou głęboko uświadomił sobie, jak potężne są istoty z Dzikiego Obszaru, z którymi związany jest Bái Zuǒ.
Dopóki jest dużo ludzi, gdy Bái Zuǒ zniesie ograniczenia, jego siła bojowa jest po prostu przerażająca!
Można powiedzieć, że im więcej ludzi kontroluje Bái Zuǒ i im silniejsi są ci kontrolowani, tym wyższa jest jego siła bojowa, bez żadnych ograniczeń.
Co więcej, dopóki są to istoty rozumne, lub po prostu ludzie, trudno im uciec od jego kontroli.
W końcu manipulacja umysłem i psychiką jest zbyt dziwna. Wiesz, że jesteś kontrolowany, ale nie możesz się uwolnić. Możesz tylko czysto świadomie patrzeć, jak twoje ciało jest napędzane.
Sama myśl o tym jest przerażająca!
Xu Zhou po cichu zbliżył się do Ji Wu i zapytał szeptem: „Jeśli istoty z Dzikiego Obszaru Białego Brata są tak potężne, czy Stowarzyszenie Różny Tor nie boi się, że członkowie zostaną oznaczeni przez Bái Zuǒ?”
Ji Wu: „Dopóki Prezes żyje, ten problem nie istnieje.”
„Dlaczego?”
„Może to kwestia przeciwwagi!” Ji Wu pomyślał przez chwilę i odpowiedział: „Dzięki obecności Prezesa, dziwni Mistrzowie Kontraktów Duchowych mogą przestrzegać zasad Stowarzyszenia Różny Tor.”
„Nigdy nie widziałem Prezesa. Jaki jest Prezes?”
Ktoś, kogo nawet Biały Brat musi posłuchać, to ktoś, kogo trudno sobie wyobrazić.
„Prezes… jest bardzo potężną, bardzo wyrozumiałą i bardzo czarującą osobą. Dopiero niedawno dołączyłeś, więc to normalne, że go nie widziałeś. Gdy nadejdzie czas, będziesz miał okazję go zobaczyć.”
Dwaj rozmawiali, jednocześnie odpychając nieliczne istoty z Dzikiego Obszaru, które się przedostały.
Istoty z Dzikiego Obszaru na ziemi prawie nie mogły stanowić większego zagrożenia. Wręcz przeciwnie, z powodu dużej liczby ludzi i małej liczby istot z Dzikiego Obszaru, wkrótce obaj stali z boku, patrząc, jak Bái Zuǒ kontroluje tłum, miażdżąc istoty z Dzikiego Obszaru.
A tam, gdzie ludzi było mniej, było więcej istot z Dzikiego Obszaru.
Kong Yubo z trudem uciekał z dachu.
Niezliczone unoszące się ogniki otaczały go, atakując. Chociaż siła ataku nie była duża, za każdym razem, gdy go dotykały, był mrożony przez lodowaty ogień ognika.
Kong Yubo dobrze przejął się odczuciem bycia ściganym przez niezliczone istoty z Dzikiego Obszaru. Nawet uważał, że teraz zaczął działać we właściwy sposób. Chociaż istoty z Dzikiego Obszaru były silne i nie można ich było zniszczyć, przynajmniej miał odwagę uciekać i myśleć o sposobie przeciwstawienia się.
Ale jeśli chodzi o tego gigantycznego pająka, sama jego obecność sprawiała, że nie miał ochoty walczyć.
„Kapitanie!”
Kilku członków zespołu, walcząc, wycofywało się.
Prawie każdy był ranny.
„Jest tu za dużo istot z Dzikiego Obszaru! Zejdźmy na ziemię!”
Kong Yubo zbliżył się do okna i zobaczył, że ulice poniżej są prawie całkowicie pokryte mętną wodą, a w niej pływają liczne ludzkie głowy z otwartymi ustami.
Wszędzie są potwory!
Podobnie jak sytuacja, z którą zetknęli się na Huayuan Ridge, nie, tutaj jest więcej istot z Dzikiego Obszaru niż na Huayuan Ridge!
Jeden z członków zespołu krzyknął: „Kapitanie! Spójrz tam!”
Kong Yubo spojrzał w lewo i zobaczył grupę turystów w dziwnych pozach rzucających się w kierunku istot z Dzikiego Obszaru w wodzie. Ich duża liczba, nacierająca niczym chmara, wywoływała u niego wizję hordy zombie atakujących miasto.
Setki, tysiące istot z Dzikiego Obszaru w wodzie, zostały przez tę grupę dziwnych ludzi zdeptywane na dno jednym ruchem nogi.
Członkowie zespołu ekspedycyjnego patrzyli na to z rozdziawionymi ustami.
Czy wszyscy ludzie w tym mieście są tak odważni?
Ich sprawność fizyczna dorównuje wyszkolonym żołnierzom!
Kong Yubo, w szoku, dostrzegł pewną niespójność. Szybkość i siła ruchów tych ludzi znacznie przewyższały zwykłych ludzi. Tylko osoby po intensywnym treningu mogły osiągnąć taką sprawność.
Ale to byli zwykli ludzie, niemożliwe, żeby każdy z nich przeszedł trening.
Co więcej, ich ruchy były dziwne, mimo dużej szybkości, ich stawy wydawały się sztywne, jak marionetki sterowane przez niewidzialne nici.
Przez chwilę wydało mu się, że widzi cienką, ledwo widoczną białą nić w okolicach ich serc.
Ta biała nić ciągnęła się aż do nieba. Co było na niebie?
Na niebie znajdował się ten gigantyczny pająk, zdolny pokryć całą Wyspę Anyang!
Czyżby… wszyscy ci ludzie byli kontrolowani przez tego pająka?
Kong Yubo przez chwilę nie był w stanie określić, czy ten pająk jest dobry, czy zły.
Ich walka w budynku była ograniczona. Wkrótce, osłaniając się nawzajem, zaczęli się wycofywać na dół.
Po zejściu na ziemię, ogniki przestały się zbliżać, a istoty z Dzikiego Obszaru w wodzie były już zajęte przez rozwścieczony tłum.
Pomagając sobie nawzajem, nagle nie mieli nic do zrobienia.
Na twarzach członków zespołu malowało się niezatarte zdumienie.
To był pierwszy raz, kiedy napotkali niezwykłe wydarzenie bez ofiar śmiertelnych, tak łatwo.
Kong Yubo uśmiechnął się gorzko: „Wiem, kim jest ta osoba.”
„O kim mówisz, kapitanie?”
„O kim?”
„Pamiętasz słowa Zhāng Lín? „Demon, którego nie można lekceważyć, który potrafi manipulować ludzkimi sercami, jest także tym drugim Mistrzem Kontraktów Duchowych, którego nie mogliśmy zidentyfikować.”"
Kong Yubo wcześniej myślał, że ten demon manipulujący ludzkimi sercami to taki strateg, który posiada niezwykłą inteligencję, potrafi przeniknąć ludzką naturę, planować i układać strategie, manipulując ludźmi krok po kroku za pomocą wyrafinowanych planów.
Ponieważ jego inteligencja była zbyt wysoka, a metody manipulacji ludzkimi sercami wydawały się nieludzkie, nazywano go demonem.
Nie spodziewał się tego…
Kong Yubo spojrzał na gigantycznego pająka na niebie, a potem przypomniał sobie strzał, który do niego oddał.
Emitując złą wolę, głęboką i gęstą jak otchłań, jakby gromadząc wszelkie zło świata, gigantyczny pająk, niczym ucieleśnienie demona, był demonem manipulującym ludzkimi sercami, ucieleśnieniem zła!
Rzeczywiście, nie można go lekceważyć, nie można go lekceważyć!
„Czy to nie…?”
Synchroniczność między członkami zespołu sprawiła, że wszyscy spojrzeli w kierunku ołtarza.
Nawet z pewnej odległości, wciąż mogli dostrzec trzy osoby stojące na ołtarzu.
„Święty Książę!”
„To on jest tym Mistrzem Kontraktów Duchowych!”
„Dlaczego tamten strzelił do niego wcześniej? Czy oni nie są razem?”
„Nic dziwnego, że wtedy wydawał mi się niezwykły, kiedy go zobaczyłem.”
Serce Kong Yubo było ciężkie.
Jego myśli były chaotyczne. Myślał o strzale, który tamten oddał wcześniej, i o swoim własnym strzale.
Nie wiedział, czy tamten nie będzie miał urazy?
Jeśli będzie miał urazę, niech zemści się tylko na nim, nie wciągając w to innych.
Nie chodzi o to, że Kong Yubo myślał chaotycznie, ale z fragmentarycznych informacji, które zdobył, oraz z tych kilku spotkań, które zaliczył, można było wywnioskować jego ekstremalny charakter.
Ludzie posiadający moc, w połączeniu ze złym charakterem, wobec słabszych, którzy ośmielają się go obrazić, nie będą wielkodusznie przebaczać.
Wręcz przeciwnie, zgniecenie ich jak mrówki, jest właśnie tym, co robią tacy ludzie.
„Dźwięk! Wskaźnik ukończenia postaci wzrósł o 10%!”
„Odblokowano magiczny przedmiot: Kokon Informacyjny (b).”
„Szczegóły: Gdy jesteś uwięziony w „kokonie” przypominającym kokon jedwabnika, jak go przełamać i powrócić do rzeczywistości? Utkaj informację (kłamstwo), która nieuchronnie poprowadzi ludzi zgodnie z twoimi myślami, pozbawiając ich własnych myśli, zamieniając ich w uwięzione owady w kokonie, które są zmuszone do odbierania informacji.”
„Zdolność: Można wymazać określone poznanie w określonym zakresie, ale zakres jest ograniczony. Im bardziej skomplikowana utkana informacja, tym krótszy czas utrzymania. Rozdział 29: Niesforny i dumny Ptak-a
„Hm?”
Shěn Yù, który włożył całą swoją siłę psychiczną, koncentrując się na rywalizacji z tamtym Dzikim Obszarem, na chwilę się zatrzymał.
Poświęcił część swojej uwagi, aby otworzyć nowo odblokowany magiczny przedmiot.
„Kokon Informacyjny? Magiczny przedmiot klasy b.”
Działanie tego magicznego przedmiotu służy jedynie do zamazania poznania i modyfikacji poznania. Na przykład, powszechnie uznawana rzecz: Księżyc jest okrągły, możesz to zmienić na Księżyc jest kwadratowy, a wtedy pod wpływem zakłóceń magicznego przedmiotu, wszyscy będą uważali, że Księżyc jest kwadratowy.
Jednak ze względu na to, że klasa tego magicznego przedmiotu to b, ograniczenia są duże. Po pierwsze, jest to zakres – może zmieniać poznanie tylko w małym zakresie. Ponadto, im więcej faktów zostanie zmienionych, tym krótszy czas utrzymania.
Oczywiście, chociaż ma duże ograniczenia, jeśli jest używany prawidłowo, taki magiczny przedmiot, który może zmieniać poznanie, nie jest gorszy od artefaktu.
Postać Bái Zuǒ, jego skontraktowane istoty z Dzikiego Obszaru są klasy s w stosunku do ludzi. W rzeczywistości, aby w pełni wykorzystać swoją siłę bojową, nadal potrzebuje oznaczyć więcej Adaptacyjnych postaci takich jak Zhāng Lín.
Brakuje mu bezpośrednich środków ataku.
Jego jedyną funkcją jest kontrola pola bitwy po rozprzestrzenieniu Dzikiego Obszaru. Do gromadzenia istot z Dzikiego Obszaru potrzebni są silniejsi Mistrzowie Kontraktów Duchowych do zadawania obrażeń.
Gdyby Xu Zhou dorósł, mógłby stać się ostrzem w rękach Bái Zuǒ.
Siła istot z Dzikiego Obszaru znalezionych na Wyspie Anyang przekroczyła oczekiwania Shěn Yù.
Bái Zuǒ mógł tłumić te istoty z Dzikiego Obszaru, ale nie mógł ich gromadzić.
Z czasem, używanie mocy Dzikiego Obszaru przez Bái Zuǒ również wymagałoby znacznych kosztów. Siły fizyczne i psychiczne byłyby wyczerpane, podczas gdy ten Dziki Obszar wykorzystywał pierwotnie własną moc, więc jego zużycie nie było tak szybkie.
Shěn Yù spojrzał na pozostałe punkty konstrukcyjne. „Nieważne, kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje.”
„Najpierw wydam pięć tysięcy punktów konstrukcyjnych, żeby zobaczyć, czy uda mi się wylosować dobrą kartę.”
Najlepiej byłoby dostać kartę postaci z potężnym atakiem!
„System! Zrób pięciokrotne losowanie!”
„Dźwięk! Kosztuje 5000 punktów konstrukcyjnych, losowanie karty postaci.”
„Losowanie karty postaci…”
„Dźwięk! Gratulacje, wylosowałeś kartę pracownika klasy c – otrzymaj pracownika klasy c (talent: biznes).”
Hm? Karta pracownika?
To było pierwsze, co Shěn Yù wylosował. Otworzył ją, aby zobaczyć opis karty pracownika i odkrył, że karty pracownika różnią się od kart postaci.
Kart pracowników po wylosowaniu nie trzeba grać osobiście, ale odpowiednio ich zdolności nie są zbyt wysokie. Większość z nich to elita wśród ludzi posiadających określone talenty.
Ten rodzaj karty jest nagrodą pocieszenia, abyś nie wydawał tysiąca punktów konstrukcyjnych i niczego nie wylosował.
Nie spodziewał się, że losowanie karty będzie miało nagrodę pocieszenia. Shěn Yù natychmiast zaczął mieć napady burzy mózgów, a w jego głowie pojawiły się różne nieetyczne gry losowe oszukujące graczy.
Shěn Yù drżącymi rękami kazał systemowi kontynuować losowanie. Nie, prawda?
Czyżby pięciokrotne losowanie nie dało ani jednej karty postaci?
„Losowanie karty postaci…”
„Dźwięk! Gratulacje, wylosowałeś kartę pracownika klasy a – otrzymaj pracownika klasy a (talent: badania naukowe).”
Shěn Yù pocieszył się, że pracownicy naukowi są rzadkością.
„Losowanie karty postaci…”
„Dźwięk! Gratulacje, wylosowałeś kartę pracownika klasy a – otrzymaj pracownika klasy a (talent: zarządzanie).”
To… teraz potrzebuje kogoś do pomocy w zarządzaniu Firmą Odmiennego Toru. To też jest całkiem przydatna karta.
„Losowanie karty postaci…”
„Dźwięk! Gratulacje, wylosowałeś kartę pracownika klasy e – otrzymaj pracownika klasy e (talent: sprzątanie).”
Ehm… Shěn Yù chwycił się za serce.
Czy on potrzebuje sprzątacza?
Chyba tak, ale pracownicy sprzątający zarabiają najwyżej kilka tysięcy miesięcznie. Wolałby zapłacić gotówką, aby zatrudnić dziesięciu sprzątaczy, niż wylosować tę kartę!
Skoro już została wylosowana, nie mógł przecież pozwolić systemowi, żeby ją zjadł z powrotem.
Ostatnia karta. Shěn Yù wstrzymał oddech, czekając na ujawnienie przez system.
„Losowanie karty postaci…”
„Dźwięk! Gratulacje, wylosowałeś kartę postaci klasy s – Ptak-a!”
„Dobrze!”
Shěn Yù uderzył w stół i z ekscytacji podskoczył!
Kolejna karta postaci klasy s!
Czy ma szczęście? Nie! Ma cholerne szczęście!
Co do poprzednich kart pracowników? Na pewno były to tylko przygotowania.
Shěn Yù z ekscytacji kliknął kartę postaci.
Nadal miał złote obrzeże z platynowym obszyciem, reprezentujące kartę klasy s. W przeciwieństwie do mrocznego tła Bái Zuǒ, ta karta klasy s była ogólnie bardzo jasna i olśniewająca.
Niebo i unoszące się chmury w kolorach niebieskim i białym jako tło, plus młody mężczyzna stojący pośrodku, z olśniewająco białymi włosami, czerwonymi oczami i triumfalnym, nonszalanckim uśmiechem, sprawiały, że karta ta lśniła.
Wyglądał jak niesforny, wolny i dumny latający ptak!
„Postać: Ptak-a”
„Poziom: S”
„Tożsamość: Mistrz Kontraktów Duchowych (może być zwiększona)”
„Osobowość: Mieszany, zły błazen. Lubi zabawę i lubi ją tworzyć. Lubi przebierać się i żartować z ludzi.”
„Zdolności: Magia (Wybitna), Pokrewieństwo ze zwierzętami (Doskonałe), Sztuka złodziejska (Wybitna), Przebranie (Doskonałe), do odblokowania!”
„Specjalne zdolności: Wirujący wiatr (Doskonały), do odblokowania!”
„Magiczne przedmioty: do odblokowania!”
„Skontraktowana istota z Dzikiego Obszaru: Bezimienny Ptak (S) – niezliczone zdeformowane, powykręcane białe pióra tworzą zranionego ptaka. Mimo że ma uszkodzone ciało, może władać niezwykłymi burzami. Każde jego skrzepnięcie skrzydeł powoduje wielką burzę! Nawet jeśli jego skrzydła są zdeformowane, wciąż dumne wydaje donośny krzyk.
Jest to biały mały ptak o przepięknych, jak czerwone klejnoty, oczach. Pochłonięcie burzy może zwiększyć jego siłę. Po zgromadzeniu do pewnego poziomu może awansować.”
„Powiązane Postacie: 5”
„Wskaźnik ukończenia postaci: 0%”
„Czy natychmiast użyć?”
„Użyć natychmiast!”
Skontraktowana istota z Dzikiego Obszaru Ptak-a może nawet kontrolować burze!
To bardzo silna karta ofensywna!
Przyszła w samą porę!
Shěn Yù natychmiast umieścił go w pobliżu Wyspy Anyang.
Karta postaci wyemitowała serię jasnych świateł.
Białowłosy młodzieniec z nonszalanckim uśmiechem, niosąc się na wietrze, pojawił się na niebie nad Wyspą Anyang.
Podczas ruchu zdawało się słychać czyste, delikatne piski przypominające młode ptaki.
Wiatr lekko go otaczał, podtrzymując jego ciało, pozwalając mu unosić się w powietrzu.
Posłuszny, jakby był jego zwierzakiem.
Spojrzał na gigantycznego pająka pod stopami, wyrażając zdziwienie: „Co ja tu znalazłem? Wkurzający pająk pełen podstępów w brzuchu.”
„Ćwir~” Bezimienny Ptak cicho zgodził się z nim.
„Hee hee~ W takim razie będzie tak. Kiedy ten mały pająk się podda i skłoni swoją dumną małą głowę, by mnie poprosić, pomogę mu.”
„Ćwir~”
Ptak-a gotów.
Ta ciężka walka zyskała silne wsparcie. Przynajmniej Shěn Yù nie musiał martwić się o Bái Zuǒ i Xu Zhou, że zginą.
Na ziemi.