Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1274 słów6 minut czytania

Gwiazda-Brzoskwinia stała pośrodku holu rodziny Lin, otoczona spojrzeniami jak niezliczonymi ostrzami, które wisiały jej nad skórą.
Trzy dni wcześniej matka Lin została aresztowana przez policję pod zarzutem usiłowania morderstwa; Lin Yu Rou czuła się już lepiej po płukaniu żołądka, ale odmówiła powrotu do domu Lin, nalegając na pozostanie w szpitalu; tymczasem Gwiazda-Brzoskwinia – ta, która miała być potępiana i obwiniana jako „trucielka” – dzięki interwencji Zhōu Zǐyú i stanowczej postawie Gu Ting Chena, tymczasowo uniknęła odpowiedzialności prawnej.
Jednak dziś nadszedł dzień sądowy rodziny Lin.
Po obu stronach długiego stołu siedzieli członkowie klanu Lin i dyrektorzy firmy, a powietrze przesycone było przytłaczającą wrogością. Ojciec Lin siedział na honorowym miejscu, z ciężkimi cieniami pod oczami, jakby postarzał się o dziesięć lat z dnia na dzień.
„Po naradzie rodzinnej” – głos Ojca Lin był ochrypły i ciężki – „Lin Xing Tao jest podejrzewana o udział w próbie otrucia. Chociaż dowody są niewystarczające, nie nadaje się już do dalszego pozostawania w rodzinie Lin.” Zatrzymał się na chwilę, unikając spojrzenia Gwiazdy-Brzoskwini. „Od dzisiaj rozwiązujemy adopcję, wydalamy ją z kraju i nigdy więcej –”
„Sprzeciwiam się.”
Głos Gu Ting Chena był jak ostry miecz, przecinający mowę osądową. Wstał, jego czarny garnitur podkreślał jego prostą jak sosna postawę, w oczach płonął zimny gniew.
Hola wybuchła poruszeniem.
„Prezesie Gu, to wewnętrzna sprawa rodziny Lin.” Zmarszczył brwi jeden z dyrektorów.
„Wkrótce tak nie będzie.” Gu Ting Chen wyjął z aktówki dokument. „To umowa nabycia Lin Technology przez Grupę Gu, z udziałem wynoszącym 51%.” Rzucił dokument na stół. „Teraz mam prawo zawetować każdą decyzję dotyczącą Gwiazdy-Brzoskwini.”
Gwiazda-Brzoskwinia lekko uniosła brew. Wiedziała, że Gu Ting Chen potajemnie nabywa akcje Lin, ale nie spodziewała się, że tak szybko. Wygląda na to, że skandal z Matką Lin spowodował gwałtowny spadek cen akcji rodziny Lin, dając mu okazję.
[Ostrzeżenie! Zachowanie kluczowej postaci poważnie odbiega od normy!]
Alarm systemu zabrzmiał w jej głowie, ale był znacznie słabszy niż zwykle. Po krótkiej interferencji z urządzeniem ekranującym elektro-magnetyczne Zhōu Zǐyú, kontrola systemu wydawała się mieć subtelne pęknięcia.
„Absurd!” Ojciec Lin uderzył w stół. „Gu Ting Chen, czy dla jednej kobiety chcesz zniszczyć wieloletnią przyjaźń między dwoma rodzinami?”
„Przyjaźń?” Gu Ting Chen zaśmiał się zimno. „Czy Pani Lin podawała truciznę mojej narzeczonej przez trzy lata? Czy to jest wasza przyjaźń?”
„Narzeczona?” Wszyscy byli wstrząśnięci.
Gwiazda-Brzoskwinia spojrzała na Gu Ting Chena z obojętnością. Jaką grę rozgrywał ten człowiek? Zaręczyny zostały przecież zerwane.
Gu Ting Chen podszedł szybkim krokiem do Gwiazdy-Brzoskwini i na oczach wszystkich osłupiałych klęknął na jedno kolano, wyciągając pierścionek z diamentem.
„Gwiazdo-Brzoskwini,” jego głos był głęboki i stanowczy, „trzy lata temu popełniłem błąd, teraz chcę go naprawić.”
Diament na pierścionku błyszczał zimnym blaskiem w świetle lampy, jak zamarznięta łza. Gwiazda-Brzoskwinia pamiętała ten pierścionek – ten, który Gu Ting Chen rzucił jej niedbale podczas zaręczyn trzy lata temu. Tego samego dnia schowała go głęboko w szufladzie.
„Prezes Gu ma kiepską pamięć.” Powiedziała Gwiazda-Brzoskwinia chłodno. „Nasze zaręczyny zostały zerwane.”
„Więc zawrzyjmy nowe.” Gu Ting Chen uparcie trzymał pierścionek. „Tym razem bez transakcji, bez korzyści, tylko ja proszę ciebie.”
Hala pogrążyła się w śmiertelnej ciszy. Wszyscy wstrzymali oddech, czekając na reakcję Gwiazdy-Brzoskwini.
[Natychmiast odrzuć! W przeciwnym razie uruchomiony zostanie ostateczny program kary!]
Głos systemu brzmiał z niespotykaną paniką. Gwiazda-Brzoskwinia czuła, jak potężna energia gromadzi się w jej umyśle, gotowa wybuchnąć w każdej chwili. Wiedziała, że ta kara może ją bezpośrednio zabić – i na to właśnie czekała.
„Ja–”
„Jakże wzruszające.”
Lenny głos przerwał jej. Lu Chen opierał się o framugę drzwi holu, bawiąc się kluczykami do samochodu, w jego bursztynowych oczach błyskało niebezpieczne światło.
„Szkoda, że prezes Gu się spóźnił.” Powoli wszedł do środka, a ludzie automatycznie rozstępowali się na jego drodze. „Gwiazda-Brzoskwinia i ja mamy już dawno umowę, prawda?”
Gwiazda-Brzoskwinia spojrzała na Lu Chena. Ten niebezpieczny mężczyzna dzisiaj miał na sobie ciemnoczerwony garnitur, jak płonąca ogień. Jego tak zwana „umowa” była jedynie kilkoma dwuznacznymi próbami, ale teraz mówił o niej z wielką powagą.
„Panie Lu,” Gu Ting Chen wstał, jego oczy były zimne. „Tu nie jest pan mile widziany.”
„Co? Tylko prezes Gu może przerywać ślub, a ja nie mogę zabrać osoby?” Lu Chen podszedł do drugiej strony Gwiazdy-Brzoskwini i wyjął z kieszeni aksamitne pudełko. „Mój prezent jest bardziej praktyczny – 20% akcji Grupy Lu, wystarczające, byś przez całe życie nie podlegała niczyjej kontroli.”
Pudełko otworzyło się, ukazując akt przeniesienia praw własności akcji, a nie pierścionek. Ten ruch był inteligentny – Lu Chen wiedział, że Gwiazda-Brzoskwinia nie jest osobą, którą poruszy romantyzm, więc dał jej to, co najbardziej praktyczne: władzę i wolność.
[Alarm! Dwóch kluczowych postaci przekroczyło próg jednocześnie!]
Alarm systemu stał się ostry i przenikliwy, skronie Gwiazdy-Brzoskwini pulsowały, a na obrzeżach jej wzroku zaczęły pojawiać się czarne plamy. Utrzymywała się, stojąc, ale kąciki ust lekko się uniosły – sprawy rozwijały się w interesującym kierunku.
„Wasze występy są znakomite.”
Głos Zhōu Zǐyú dobiegł z bocznych drzwi holu. Miał na sobie biały fartuch, w ręku trzymał dokument, jego oczy za złotymi okularami były spokojne i przenikliwe. „Ale zgodnie z raportem oceny stanu psychicznego, Gwiazda-Brzoskwinia w tej chwili potrzebuje opieki medycznej, a nie małżeństwa czy transakcji biznesowych.” Podał dokument Ojcu Lin. „Jako jej lekarz prowadzący, występuję o tymczasowe prawo do opieki.”
Ojciec Lin zdezorientowany odebrał dokument, był opieczętowany przez sąd.
„To absurd!” Gu Ting Chen krzyknął. „Ona nie jest pacjentką!”
„Nie jest?” Zhōu Zǐyú poprawił okulary. „W ciągu ostatnich trzech lat siedmiokrotnie trafiała do szpitala z powodu samookaleczenia, trzy razy przedawkowała leki, wszystko w konkretnych momentach, jakby podążało za jakąś regułą.” Spojrzał na Gwiazdę-Brzoskwini zawiłym wzrokiem. „Co więcej, po każdym „nawrocie” jej fale mózgowe wykazują te same anomalne wahania – to nie odpowiada żadnym znanym objawom choroby psychicznej.”
Gwiazda-Brzoskwinia w milczeniu patrzyła na Zhōu Zǐyú. Ten lekarz był bliżej prawdy, niż się spodziewała, ale ograniczony poznaniem tego świata, mógł tylko wyjaśniać zjawiska nadprzyrodzone za pomocą „nauki”.
„Więc co?” Lu Chen uniósł brew. „Doktorze Zhou zamierza zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym?”
„Nie, chcę znaleźć tego, kto ją naprawdę skrzywdził.” Głos Zhōu Zǐyú był zimny jak lód. „Niezależnie od tego, czy chodzi o kontrolę farmakologiczną, czy sugestię psychologiczną, zawsze pozostaną ślady.”
Trzy strony stały naprzeciw siebie, atmosfera była napięta. Gwiazda-Brzoskwinia stała w centrum burzy, ale była równie spokojna jak obserwator. Zauważyła, że ręce Gu Ting Chena były zaciśnięte w pięści, kluczyki do samochodu Lu Chena wbiły się głęboko w jego dłoń, a brzegi dokumentu Zhōu Zǐyú były pogniecione – ci wszyscy dumni mężczyźni, w tej chwili stracili spokój dla niej.
[Ostateczna kara gotowa!]
Głos systemu nagle stał się niezwykle wyraźny. Gwiazda-Brzoskwinia wiedziała, że nadszedł ostateczny moment.
„Jesteście naprawdę nudni.”
Jej głos był cichy, ale sprawił, że cały hol ucichł. Wszyscy odwrócili się w jej stronę, czekając na dalszy ciąg.
Gwiazda-Brzoskwinia spojrzała na trzech upartych mężczyzn przed nią i nagle poczuła się zabawnie. Walczyli ze sobą, nie wiedząc, że ta gra nigdy nie należała do tego świata.
„Nie mam ochoty dalej się z wami bawić.”
[Ostateczna linia dialogowa potwierdzona! Rozpoczyna się proces zamykania linii świata!]
Cała przestrzeń nagle się zniekształciła, ściany spływały jak topiący się wosk, ruchy tłumu rozciągały się w nieskończoność. Ruch Gu Ting Chena w jej stronę zamarł w powietrzu, zaskoczona mina Lu Chena zastygła na jego twarzy, ręka Zhōu Zǐyú wyciągnięta zatrzymała się cal od niej.
Tylko Gwiazda-Brzoskwinia mogła się jeszcze poruszać. Spojrzała na ten zatrzymany świat i delikatnie zdjęła z dłoni Gu Ting Chena pierścionek, kładąc go na stole.
„Żegnaj.”
[Stopień zawalenia świata 91%! Aktywowano awaryjne przesłanie!]
Oślepiające białe światło ogarnęło Gwiazdę-Brzoskwini. W ostatniej sekundzie przed zniknięciem, dłoń Gu Ting Chena nagle przełamała więzy czasu i przestrzeni, chwytając ją za nadgarstek –
„Nie próbuj… uciekać…” Jego głos był przerywany, a ciało zaczęło się w datować.
[Alarm! Włamanie danych z zewnątrz!]
Białe światło pochłonęło wszystko.
Fałszywa córka z bogatej rodziny – Krótka powieść zakończona, gratulacje!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…