„Ja też nie spodziewałem się spotkać tu pana Chena...”
Li Xinghe opowiedział Chen Shi o tym, jak Geng Liangchen zobaczył go walczącego z łobuzami na moście, a potem obaj poczuli ciekawość, by zobaczyć mistrza w akcji. Dlatego też krążyli po okolicy, wypytując o jego miejsce zamieszkania, by dziś tu na niego czekać.
Podrapany i posiniaczony Geng Liangchen, widząc, że obaj się znają, podszedł i powiedział: „W takim razie wy się znacie. W takim razie... przepraszam za moje zachowanie. Panie Chen, niech pan się nie gniewa."