Czuł się dziwnie, ale nie miał czasu na przemyślenia. Najważniejsze teraz było jak najszybsze spotkanie z koleżanką Guo.
Ich pokoje znajdowały się na drugim piętrze. Wchodząc po schodach, spojrzał w dół i zauważył, że drzwi wejściowe na parterze zostały zabite deskami i taśmą, a za szparą w drzwiach piętrzyły się worki z piaskiem aż po łydki.
Gdy dotarł na czwarte piętro, Guo Jingwen już zeszła z drugiego biegu schodów. Widząc wchodzącego Qingminga, pomachała mu.