Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1181 słów6 minut czytania

— Nie przepychajcie się~ nie przepychajcie się! Ustawcie się w kolejce! Kto nie stanie w kolejce, nic nie dostanie!
Na wąskich uliczkach Jifan Community, wiosenny chłód niósł zapach jedzenia, przebijając się między starymi blokami mieszkalnymi. Grupa skromnie ubranych ludzi otoczyła różowego Mercedesa klasy G, wyciągając ręce, by zdobyć posiłek. Scena była niezwykle ożywiona.
To znana stara dzielnica Yuncheng, z łuszczącymi się ścianami pokrytymi mchem i dziurawymi drogami, na których stała woda z nocnego deszczu.
Mieszkali tu głównie ludzie z nizin społecznych, zmagający się o przetrwanie, to było też miejsce, gdzie kiedyś mieszkał Yi Yi.
— Mały Yi, to ty masz sumienie. Już wszedłeś do bogatej rodziny, a pamiętasz jeszcze o nas, przynosząc nam posiłki — powiedział Dziadek Zhang, trzymając w ręku parujący pojemnik z jedzeniem. Jego poorana zmarszczkami twarz jaśniała uśmiechem, a zgrubiałe palce ostrożnie podnosiły wieczko.
Yiyi sprawnie rozdawał posiłki. Słońce, przebijające się przez gałęzie platanów, rzucało cienie na jego przystojną twarz.
— Dziadku Zhang, jesteś zbyt uprzejmy. Wszystko to zrobiłem sam. Chciałem tylko, żebyście spróbowali i podzielili się opinią — powiedział, odpierając uprzejmości starych sąsiadów, jednocześnie dyskretnie obserwując półprzezroczysty interfejs systemu, widoczny tylko dla niego.
[Dystrybucja: Beginner 1/1000: Zwiększa efektywność dystrybucji przedmiotów. Aktualny efekt: +5% prędkości dystrybucji.]
Chociaż teraz wydawało się to nie mieć większego znaczenia, Yi Yi wyczuwał potencjał tej umiejętności – mogła ona nie tylko pomagać w dystrybucji przedmiotów, ale w przyszłości także pracy, czasu, a nawet bardziej abstrakcyjnych pojęć.
To odkrycie sprawiło, że jego serce przyspieszyło bicia.
— Mały Yi, ten twój duszony boczek jest wyśmienity. Zamierzasz otworzyć restaurację?
— zapytał Dziadek Zhang, nabierając widelcem kęs lśniącego, pachnącego boczku.
— Nie…
— Staruchu, oszalałeś? — przerwała pani Wang, ubrana w wyblakły kombinezon, trzymając w ręku niedokończony posiłek. — Nasz Yi Yi jest teraz zięciem rodziny Mu. Po co miałby otwierać restaurację, wstając o świcie?
— Dokładnie~ dokładnie~
— Widziałem taki samochód w czasopiśmie motoryzacyjnym. Kosztuje co najmniej trzy miliony!
— Myślę, że po prostu wrócił, żeby się popisać…
Szepty wśród tłumu zaczęły nabierać gorzkiego i zazdrosnego tonu. Pierwotnie harmonijna atmosfera nagle stała się napięta.
Yi Yi nie przejmował się tymi plotkami. Spakował swoje rzeczy, pożegnał się krótko i odjechał swoim samochodem do rezydencji rodziny Mu.
W jadalni kryształowy żyrandol rzucał ciepłe światło. Mu Yulan i Mu Yuwei jadły posiłek, a srebrne sztućce zderzały się z porcelanowymi talerzami, wydając delikatny dźwięk.
Yi Yi chciał uniknąć pory ich posiłków, ale nie spodziewał się, że te dwie pracoholiczki wrócą dziś tak późno.
— Wróciłeś? — zapytała Mu Yulan, nie podnosząc wzroku, a jej smukłe palce elegancko kroiły stek.
— Hmm — odparł krótko Yi Yi, jego wzrok przesunął się po wykwintnych francuskich potrawach na stole –.
Foie gras, spaghetti z truflami, wołowina duszona w czerwonym winie…
Pachniało kusząco, ale nie dotyczyło jego.
Mu Yuwei nawet nie podniosła wzroku, skupiona na analizowaniu raportów na tablecie. Żadna z nich nie zaprosiła go do wspólnego posiłku.
Po kolacji siostry wezwały Yi Yi do salonu na "rozprawę".
— Yi Yi, nasza rodzina Mu jest w Yuncheng szanowaną rodziną. Proszę, nie odwiedzaj więcej tych slumsów w przyszłości — powiedziała Mu Yuwei, elegancko unosząc filiżankę z porcelany, a para unosząca się z napoju zasnuła jej delikatny makijaż. Jej ton był łagodny, ale nie pozostawiał wątpliwości.
Yi Yi spojrzał jej prosto w oczy, zauważając drobne zmarszczki w kącikach oczu.
— Przepraszam, ale nie mogę tego zrobić. Mój dom jest tam, a moja rodzina pochodzi ze wsi. Nie jestem kimś, kto zapomina o swoich korzeniach. Z pewnością wrócę tam w przyszłości.
Na te słowa Mu Yuwei gwałtownie podniosła głowę, w jej oczach błysnął gniew. Gdy miała już wybuchnąć, spojrzenie siostry uspokoiło ją.
— Yuwei ma na myśli, żebyś starał się unikać tych miejsc, a kiedy już tam będziesz, zwracaj uwagę na wrażenie, jakie robisz — powiedziała Mu Yulan, odstawiając filiżankę. Porcelana zderzyła się z szklanym stolikiem, wydając przeciągły dźwięk. Zwróciła szczególną uwagę na słowo "wrażenie".
— Nie ma problemu — odpowiedział Yi Yi beztrosko. Nie był człowiekiem nierozsądnym i był gotów przyjąć rozsądne rady.
Widząc, że atmosfera się uspokoiła, Mu Yulan postanowiła kontynuować: — Poza tym, przestań sprzedawać te pudełka z jedzeniem. Twoim głównym zadaniem jest teraz opieka nad Yu'rei — powiedziała, a jej wzrok mimowolnie powędrował ku trzeciemu piętru.
Yi Yi i tak nie zamierzał sprzedawać jedzenia. Musiał jeszcze rozwijać swoje umiejętności i zdobywać doświadczenie, żeby ratować życie.
— Nie będę sprzedawał jedzenia, ale chcę ćwiczyć moje Umiejętności Gotowania. Mam nadzieję na wasze wsparcie.
— Umowa — powiedziała Mu Yulan z zadowoleniem, a jej czerwone usta wykrzywiły się w uśmiechu zwycięstwa. Doskonale znała sztukę negocjacji i wiedziała, kiedy należy poprzestać.
Po zakończeniu rozmowy Yi Yi udał się na górę, aby wykonać rutynową Opiekę nad Mu Yu'rei.
Jego główna sypialnia została przekształcona w w pełni wyposażoną salę szpitalną, gdzie cicho pracowały różne urządzenia medyczne.
Mu Yu'rei na łóżku wyglądała jak śpiący szkielet, jej rzadkie rzęsy rzucały cienie w świetle lampy, a klatka piersiowa unosiła się lekko z każdym oddechem.
Wyglądało to trochę przerażająco!
'Praca~ praca~ praca~
Ratować życie! Ratować życie! Ratować życie!'
Yi Yi wziął dwa głębokie oddechy i zaczął przecierać ciało Mu Yu'rei, wykonując prosty Masaż. Chociaż opanował już umiejętności [Opieka] i [Masaż], zdobywanie doświadczenia w tych dziedzinach zajmowało tylko 1 punkt co pół godziny, a zdobywanie doświadczenia z Mu Yu'rei było możliwe tylko raz na trzy godziny.
W porównaniu do [Umiejętności Gotowania] i [Dystrybucji], poziom trudności awansu był znacznie większy.
Podczas nocnej zmiany specjalnie przyniósł kilka cienkich książek do czytania. Eksperymenty wykazały, że przeczytanie jednej książki od deski do deski pozwala zdobyć 1 punkt doświadczenia w umiejętności. Proste przeglądanie nie działało, należało ją faktycznie przeczytać.
W ciągu trzech godzin przeczytał cztery książki, zdobywając kolejne 4 punkty doświadczenia w Opiece.
Następnego dnia podczas śniadania zwrócił się do Mu Yu'wei z prośbą o zakup profesjonalnych podręczników do pielęgnacji. Tego rodzaju drobiazgu nie odmówiono, chociaż ona spojrzała na niego dziwnie.
... Dzwonek~
Kiedy przygotowywał się do kolacji, stary telefon Nokia zadzwonił ostrym dzwonkiem.
— Yi Yi! Ty łobuzie, dzisiaj już trzeci dzień cię nie ma w pracy!
Po drugiej stronie telefonu, menedżer restauracji Jiangnan Yue, Hou Xiang, wpadł w szał. W tle słychać było wyraźny dźwięk zderzających się garnków i patelni.
— Powiadam ci, premia za obecność i dodatkowa premia za ten miesiąc przepadają! Jeśli nie przyjdziesz dzisiaj, nie dostaniesz nawet podstawowego wynagrodzenia!
Yi Yi przypomniał sobie, że ma jeszcze pracę do dokończenia. Chociaż teraz nie brakowało mu pieniędzy, 3600 podstawowego wynagrodzenia plus 3000 premii nie było małą sumą dla niego w przeszłości.
— Menedżerze Hou, zgłosiłem zwolnienie lekarskie i mam zaświadczenie z przychodni — upierał się. — Jeśli odważysz się potrącić mi pensję, złożę skargę do urzędu pracy.
— Humpf! Szef urzędu pracy to mój kuzyn! — głos Hou Xianga nagle wzrósł o osiem oktaw.
— Skończ pierdolić, dzisiaj cały zespół "Legendy o Si Yue" wynajął salę. Przychodź natychmiast! — powiedział i rozłączył się.
Yi Yi westchnął bezradnie, przebrał się w proste i eleganckie ubranie, a z garażu wybrał najbardziej dyskretny samochód – Volkswagena Phaetona.
Jiangnan Yue to jedna z pięciu najlepszych restauracji w Yuncheng. Starożytny chiński budynek ukryty w głębi bambusowego gaju, w świetle zachodzącego słońca emanował pewną transcendentną spokojem.
To było miejsce, gdzie pracował wcześniej.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…