Twoje jawne działania można uznać za wysoce oczywiste w swoich zamiarach. Po pierwsze, wykorzystanie świata-drzewa do popchnięcia własnego sprowokowania miało na celu umożliwienie pojawienia się Natashy, czyli Krylowej, jako możliwości istnienia.
Oryginalnie faktycznie pojawiła się w mieście Changkong, więc faktycznie istniała możliwość, że była tu wcześniej… a ty przypominałeś sobie, że w oryginale zdawała się mieć listę zabójstw, na której widniała, często zarabiając dodatkowe pieniądze.
W związku z tym wcześniej wydałeś na siebie zlecenie zabójstwa, a w takiej sytuacji, zwłaszcza dla Kruk, to zlecenie można uznać za spadek z nieba, choć umysł nie był jeszcze całkowicie zaślepiony pieniędzmi.
Kluczem do przetrwania zabójcy do tej pory jest ostrożność. Przedtem można było naturalnie przeprowadzić pewne śledztwo na twój temat, a następnie, dzięki zdolnościom World Serpenta, albo po prostu dlatego, że nie skrywałeś się, Krylowa zdemaskowała cię i odkryła, że jesteś tą samą osobą.
Dodatkowo, celowo przeglądałeś dużą ilość danych wywiadowczych dotyczących World Serpenta i Biura Produkcyjnego Mikojan na czarnym rynku. Inni mogli tego nie wiedzieć, ale czy World Serpent mógł nie wiedzieć, jakie są relacje między nimi?
Wtedy natychmiast bez wahania rozpoczęto dochodzenie, ponieważ te działania były wyraźnym sygnałem do spotkania z World Serpent, ale czy świat węża spotyka się na zawołanie? Czy nie masz wstydu?
I jak to możliwe, że po tak długim ukrywaniu się w podziemnym świecie, zostałeś odkryty? Wysłano więc śledztwo, aby upewnić się, że twoje zagrożenie militarne jest zerowe, a Natasha, zgodnie z twoimi życzeniami, osobiście przyszła się z tobą spotkać.
Nie od razu połamano ci kończyn, było to ze względu na Małego Pustego, oczywiście… może też trochę z powodu willi na wyspie. Teraz Natasha, która natychmiast przejęła inicjatywę, mogła wreszcie zadać ci pytanie.
A ty odetchnąłeś z ulgą… nie zabito cię natychmiast, a przyszła Kruk, co oznaczało, że jest o czym rozmawiać… a patrząc na obecną sytuację, twój zakład się sprawdził.
Stawiałeś na to, że indywidualności takie jak Mały Pusty, będący Nosicielami Znaków Świętych, były już wcześniej obserwowane przez World Serpent, lub powinny być obserwowane przez Natashę i że było to wiadome jeszcze przed wybuchem Zapaści w mieście Changkong.
Ponieważ to rzeczywistość, a nie gra, ludzkie relacje w nieopisanych lukach zostaną uzupełnione zgodnie z logiką rzeczywistości.
W grze te dwie osoby miały prawdziwe relacje nauczyciel-uczeń, więc specjalnie poszedłeś, by podnieść poziom sympatii dla Małego Pustego, licząc, że osoba ta ze względu na Małego Pustego, albo chcąc wiedzieć, jaki jest twój motyw kontaktu z Małym Pustym, da ci immunitet.
Postawiłeś też na to, że w pobliżu miasta Changkong powinny znajdować się siły World Serpenta, obstawiając, że twoje działania dotrą do ich uszu i wzbudzą uwagę, a najlepszym wyborem byłaby Kruk, następnie Szary Wąż, a w najgorszym razie Kjaka lub ktoś inny, kogo nie znasz.
„Czy… odległość jest trochę duża, czy mogę podejść bliżej i porozmawiać na osobności?”
Młodzieniec na siłę wymusił uśmiech, patrząc na Natashę, nie wyciągnął tej strzały, która mogła mu łatwo przeciąć gardło. Ona spojrzała na ciebie, jakby pod wpływem grawitacji, odzyskała ostrą rzecz, która mogła mu łatwo przeciąć gardło:
„Nie próbuj żadnych sztuczek, twoja odpowiedź zadecyduje o twoim losie po dzisiejszej nocy.”
„Rozumiem, powiem wszystko, co wiem.”
Usiadłeś na sofie naprzeciwko Kruk, z tą różnicą, że między wami był stolik, a także Siedem Piorunów Oczyszczenia, które mogłyby ci w każdej chwili przebić czaszkę. Nie odezwałeś się pierwszy, czekając, aż osoba ta zada pytanie, albo raczej, że wiesz, co się stanie dalej, ponieważ twoje symulacje miały już dwie próby.
Za pierwszym razem zostałeś zabity przez zabójcę wysłanego przez Cocolię, za drugim razem zginąłeś z ręki Kruk, ponieważ zrobiłeś za dużo. Tym razem w końcu udało ci się zachować właściwe proporcje.
„Mów, po co szukasz Węża.”
Pytanie było proste i bezpośrednie, twoja odpowiedź również była prosta i bezpośrednia, powiedziałeś ze spokojem:
„Dla własnego bezpieczeństwa, bo bez znalezienia jakiegoś protektora zaraz umrę.”
Kruk miała na sobie maskę i kaptur, więc nie można było zobaczyć jej mimiki ani wyrazu oczu. Skrzyżowała nogi i machnęła nimi, a dwoma ostrymi czerwonymi paznokciami bawiła się latającym nożem, który w jej palcach tańczył niczym skrzydła motyla, niczym kosa śmierci:
„Od początku do końca, zwięźle, możesz mówić.”
Odpowiadałeś z ulgą, twarz ci się lekko zachmurzyła, oczywiście nie udawałeś, bo naprawdę byłeś zirytowany, przecież dziesiątki razy byłeś atakowany łokciem:
„Ponieważ z Anti-Entropy, Cocolia… co do tego, to sprawa dotyczy też Małego Pustego.”
Kiedy wypowiedziałeś imię Małego Pustego, zauważyłeś, że Kruk przestała bawić się latającym nożem – przyjęła pozycję, w której mogła rzucić go palcami w każdej chwili. Jeśli następne słowa nie będą dobre, ten przedmiot natychmiast poleci w kierunku twojej czaszki.
„Nie wiem dlaczego, ale z Małym Pustym stało się coś dziwnego, czuję, że coś jest z nim nie tak, na początku myślałem, że to tylko kwestia charakteru lub usposobienia, miał też dziwną chorobę, dlaczegoś po prostu nie był zdrowy.”
„A potem, pewnego dnia, kiedy zabrałem ją na zewnątrz, powiedziała, że czuje się lepiej przebywając w pobliżu pewnego miejsca, więc uznałem to za dziwne, a po wielokrotnych weryfikacjach wydawało się, że tak jest.”
W tym momencie na twarzy młodzieńca pojawił się odpowiedni gorzki uśmiech, a także nuta gniewu:
„Wtedy odkryłem Energię Zapaści… i właśnie dlatego, że byłem tak blisko z Nagamasą Raidenem i przez przypadek pokrzyżowałem plany tej wściekłej kobiety, ta kobieta teraz mnie ściga! I to w najbardziej bezpośredni sposób, poprzez zabójstwo!”
„Boję się dołączyć do Anti-Entropy, boję się nawet opuścić miasto Changkong. Tak długo, jak dołączę do przeciwników politycznych, albo opuszczę ten teren Nagamasza, prawie na pewno zginę. Siły konserwatywnych frakcji nie mogą mnie tu ochronić, a ja nie wiem, jak długo zdołam wytrzymać.”
Spojrzałeś w górę, pokazując cienie pod oczami, dowodząc, że przez te dni męczyłeś się, nie jedząc ani nie śpiąc, oczywiście prawda jest taka, że twoja natura domatora sprawiła, że codziennie siedziałeś do późna, ale w tej sytuacji wyglądało to niezwykle przekonująco.
„Dlatego muszę znaleźć protektora, muszę znaleźć kogoś, kto mnie tu ochroni… a poza Schicksalem, pozostał tylko Wąż. Chociaż to tylko plotki z czarnego rynku, muszę zaryzykować, a to, co okazałem, to prawie wszystkie znane mi kanały i informacje.”
Ponownie ukazałeś gorzki uśmiech. Po wysłuchaniu twojej całej historii, Kruk nadal bawiła się latającym nożem, nie wiadomo, co myślała pod maską, ale mogłeś być pewien, że osoba ta również przeprowadzała w swoim umyśle analizę informacji.
World Serpent prawdopodobnie już wiedział o Cocolii, jej planach i kondycji Małego Pustego, przecież ich szpiedzy i członkowie byli wszędzie. A ty musiałeś tylko połączyć te fakty w jedną linię, zrzucając całą winę na Kokonohę.
Przedtem nie utrzymywałeś dalszych kontaktów z Nagamaszą ani nie przyjmowałeś jego zaproszeń właśnie po to, by doprowadzić do tej chwili. Chociaż wciąż musiałeś stawić czoła atakowi Cocolii, przynajmniej w tym mieście Changkong, na tym jego terenie, twoje życie było bezpieczne, a to wszystko miało stać się twoim kapitałem informacyjnym.
Aby pokazać, że nie możesz opuścić Changkong, celowo nawet odegrałeś scenę, w której twój Titan walczył z tobą. Tylko lokalny Nagamasa i Cocolia mogliby rzucić tak wiele Titanów naraz.
Następnie należało poczekać, aż druga strona sama wyciągnie wnioski, ponieważ posiadane przez nich informacje szybko uzupełnią brakujące luki, których nie powiedziałeś… być może istniały pewne wątpliwości, ale biorąc pod uwagę, że początek tej sprawy był spowodowany troską o Małego Pustego, uczucie sprawi, że Natasha podświadomie zignoruje te wątpliwości.
W ramach jej wcześniejszego śledztwa, można było być pewnym, że ktoś o twoim statusie na pewno nie znał kondycji Małego Pustego, ale sama Kruk wiedziała, że kondycja pół-Nosiciela Znaków Świętych wręcz przeciwnie, wywołuje u ludzi zapotrzebowanie na Energię Zapaści, a normalne środowisko życia jest niewystarczające.
A działania Cocolii związane z Trzecią Zapaścią w Changkong spowodowały wyciek niewielkiej ilości Energii Zapaści, która przez przypadek przyciągnęła Małego Pustego, co naturalnie przyciągnęło ciebie stojącego za Małym Pustym, i tak odkryliście Energię Zapaści.
Wynikło to z tego, że akurat współpracowałeś z Nagamasą Raidenem, w ten sposób zrozumiałeś Zapaść, a także dlatego, że pokrzyżowałeś plany Cocolii i przyjąłeś zaproszenie od Nagamasza Raiden, co uczyniło cię celem jej gniewu.
Łańcuch logiczny jest rzeczywiście przekonujący. Jedyną zmienną było to, że Mały Pusty został przyciągnięty przez ten obszar, co spowodowało całą tę sytuację… ale słowo „przypadek” zostało wymyślone właśnie z tego powodu, było to coś, czego nikt nie przewidział, wynikło z przypadku.
Czy można winić Kruk za Małego Pustego?
Jeśli chodzi o konserwatywne siły Anti-Entropy… są one również dobrze znane Kruk. Ci ludzie ze swoimi wpływami na Dalekim Wschodzie faktycznie nie mogli ochronić kogoś, kogo Cocolia postanowiła zabić, chyba że sam Welt by się w to zaangażował, ale jak to możliwe?
W związku z tym w tym momencie przypadkowo zdobyłeś informacje o World Serpent i następnie celowo zastawiłeś tę pułapkę, aby zwabić siebie do siebie po protekcję. Wtedy nic dziwnego, w końcu Kruk nie raz wykonywała inne zlecenia dla willi na wyspie.
„Nieźle, mówisz prawdę, więc twoje życie może być na razie bezpieczne.”
„Ale słuchaj, Węża nie jest tak łatwo wykorzystać, ani nie jest celem transakcji. Powinieneś być przygotowany na to, co będziesz musiał poświęcić, zanim zaczniesz.”
Kruk wstała, nadal trzymając latający nóż. Oczywiście, że Wąż może cię chronić… ale cena jaką zapłacisz, to wsiąść na ten statek Węża.
Wcześniej pewien Szary Wąż również cię zauważył i umieścił cię na liście potencjalnych celów do zwerbowania. W końcu World Serpent również potrzebuje ludzi do rozwoju swoich sił. W ciągu zaledwie kilku miesięcy mogłeś rozwinąć swoje przedsiębiorstwo do tego stopnia, nawet jeśli wynikało to z ekstremalnego szczęścia, nadal byłaś wystarczająco wartościowa, by cię zwerbować.
„Rozumiem. Dla mnie, oprócz życia, mogę oddać prawie wszystko. Ale mimo wszystko zapytam, jeśli mam dołączyć do Węża, co będę musiał poświęcić?”
Okazałeś szczerość i te słowa wypowiedziałeś bez wahania, w końcu większość twojego majątku teoretycznie wciąż znajduje się w różnych częściach świata i nie została przez ciebie zamieniona na gotówkę. Tylko trochę drobnych pieniędzy wystarczy, żeby otworzyć linię World Serpenta przez bezpośrednie opłacenie, co byłoby najlepszym rozwiązaniem.
„To nie moja sprawa. Ktoś ci później powie. Mogę ci co najwyżej zaoferować szansę.”
Kruk powiedziała to zimno. W końcu nie zajmuje się rekrutacją. Takimi sprawami zajmuje się wielki zarządca, Szary Wąż, który jest bardziej zaznajomiony z tym tematem.
„Dam ci tajny kanał komunikacyjny. Ktoś skontaktuje się z tobą później w Changkong. Przygotuj się… na całkowite bankructwo.”
„…I jeszcze, chroń Małego Pustego. Nie pozwól mi się dowiedzieć, że masz jakieś inne zamiary.”
Po tych słowach, mogłeś zobaczyć tylko czarny ślad błyskający przed twoimi oczami. Następnie, nawet nie usłyszałeś dźwięku zamykanych drzwi, Kruk zniknęła. Mogłeś tylko westchnąć z podziwem, jak potężna była ta osoba, która w grze szybko stała się zwykłym żołnierzem na poboczu drogi, zdolnym do dodania tylko +12 SP żołnierzem połączonym.
Przynajmniej znacznie przewyższała poziom A, miała poziom S. W początkowej wersji można ją było uznać za siłę T0. Twoje sprawy w jej oczach były tak naprawdę tylko drobnymi problemami.
W ten sposób pomyślnie nawiązałeś kontakt z World Serpent. Zachowałeś ten kanał komunikacyjny, a biorąc pod uwagę wydajność Węża, prawdopodobnie nie będziesz musiał długo czekać.
Następnie, po pół miesiąca… ten kanał komunikacyjny wreszcie się odezwał.