Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

1880 słów9 minut czytania

W ciągu następnych kilku dni Jak zaczął walczyć z Cocolią na odległość, co było w pewnym sensie jak obrona biedronki, desperacko próbując powstrzymać ją w połowie drogi.
Jadąc samolotem, nie miał szans, ponieważ zasięg i prędkość statków były znacznie większe niż zwykłych samolotów, a jeśli wybrałby drogę morską, byłby ostrzeliwany przez statki i rakiety, a na morzu praktycznie nie miałby dokąd uciec.
Jak rozważał, czy nie jechać przez Bering na północ, ale po dokładnym przemyśleniu zdał sobie sprawę, że to byłoby samobójstwo, ląd byłby bardziej odpowiedni dla przeciwnika do wykorzystania swojej siły, więc nie ma o czym mówić.
Nie zastanawiał się nad pożyczeniem sił od Raita Nagamasy, czyli frakcji konserwatystów, aby się przebić, ale w tym momencie można było zobaczyć, jak słabi są konserwatyści, albo po prostu czas nie wystarczył, aby ich siły się skoncentrowały, Daleki Wschód był osłabionym obszarem wpływu Anti-Entropy, nie mogli pokonać Cocolii na północy, która była bliżej.
Bezradny młodzieniec oczywiście się nie poddał i tym razem w symulacji w pełni otworzył swoje karty, próbując się przebić:
[Twoje ponad dwadzieścia Tytanów skutecznie zniszczyło ostatnią formację mechów, która cię blokowała. Aby cię otoczyć, siły przeciwnika zostały rozproszone, a następnie zostałeś otoczony przez dziesiątki Tytanów, które wyrzuciłeś naraz.
Po zapytaniu o przybliżoną formację i rozmieszczenie pozostałych wrogów, użyłeś swojego Ognistego Duszka, aby wysłać tego typa w powietrze, a następnie, pod eskortą grupy Tytanów, pospiesznie udałeś się na miejsce odbioru, tymczasowo nie przejmując się wyjaśnieniem, skąd wzięły się te Tytany.
W tym momencie niebo nagle pociemniało, a w powietrzu pojawiła się latająca postać, która wydała arogancki śmiech. Nawet nie zdążyłeś zobaczyć twarzy przeciwnika, jak poczułeś ogromny ciężar, którego twoje ciało nie mogło znieść, a wraz z eksplozją otaczających Tytanów, zostałeś ściśnięty w kałużę przez potężną grawitację.]
[Umarłeś.]
„……”
Po przeczytaniu wyniku symulacji, Jak jak zwykle wybrał trzecią opcję nagrody za symulację, tylko że tym razem w symulacji starał się jak najlepiej przekonać Raita Nagamasy słowami i rozumem, aby przekazał mu sześć Tytanów.
Wśród nich były dwa Yulei, czyli Tytany dalekiego zasięgu. Po odebraniu nagrody, te sześć Tytanów dołączyło do przestrzeni, a teraz liczba Tytanów przekroczyła czterdzieści.
Prawdopodobnie jest to obecny limit Tytanów, które Jak może jednorazowo wydobyć. Im więcej Tytanów, tym trudniej je nazwać elementami nagrody indywidualnej, a system symulacji będzie miał trudności z ich rozpoznaniem.
Pewnego dnia Jak ostatecznie pogodził się z losem, a na jego ustach pojawił się niekontrolowany uśmiech:
„Czy ta sytuacja nie jest absolutnie nienormalna? Próbowałem wszystkich trzech tras – lądowej, morskiej i powietrznej – i za każdym razem coś się działo, albo napotykałem nieoczekiwanego wroga. Co to w ogóle jest!”
„Skąd nagle pojawił się klon Wal-2! Jak mam z nią walczyć!”
Patrząc na opis symulacji tekstowej, pomyślał i od razu zrozumiał, że obecna siła bojowa, którą Cocolia mogła wysłać, to tylko klon Waltera, potocznie zwany Wal-2.
Chociaż siła bojowa nie była duża, a zdolności prawie ograniczały się do instynktownej mimikry, dosłownie zapisanej w DNA, częściowo nawiązującej do operacji grawitacyjnej Gwiazdy Edenu, to było wystarczające do pokonania niektórych słabych przeciwników, na przykład jego.
Gdy siła bojowa osiągnie pewien poziom, różnicy tej nie da się wyrównać liczbą, chyba że Jak byłby skłonny poświęcić wiele symulacji, aby zgromadzić armię Tytanów, ale oczywiście nie był skłonny, a co ważniejsze, znaczenie tego.
Dlaczego coś takiego, co pojawi się w głównym wątku fabularnym najazdów za kilka lat, istnieje już teraz?!
To Cocolia oszukuje, a nie ja, prawda?
„Więc system, hej, wiesz o co chodzi, prawda?”
Tak więc, oczy Jaka stały się ostre!
Pod jego wzrokiem i naciskiem system również wyjąkał:
[Eee… cóż, chyba wiem tyle, co nic.]
„Przeklęty oszust! Wiedziałem, że to znowu ty! Czy to nie efekt motyla, który spowodowałeś czy coś w tym stylu!”
[Nie aż tak źle, głównym powodem jest rozszerzenie pokrycia kotwicy i modyfikacja tej gałęzi wywołała niewielką instynktowną reakcję, tak jakby układ odpornościowy w ciele próbował usunąć obcy czynnik.]
[Ponadto, jeśli nie uda się go usunąć, trzeba będzie powstrzymać te toksyczne substancje w jednym obszarze, co jest mniej więcej twoją obecną sytuacją.]
[Dałem z siebie wszystko, to jest bardzo kłopotliwe!]
„Więc nadal nie rozumiem, czy to dlatego Cocolia może wyciągnąć te rzeczy sprzed lat i każdego razu dokładnie wiedziała, gdzie mnie znaleźć?”
Nawet jeśli powiemy, że efekt motyla spowodowany reakcją odrzucenia, ale ja jeszcze nie miałem czasu nic zrobić, skąd wziął się efekt?
[Mówiąc inaczej, twoje rozprzestrzenianie się na poziomie czasoprzestrzeni wywoła reakcję odrzucenia ze strony gałęzi, a wtedy, na przykład Cocolia, jej obecne działanie jest odrzuceniem ze strony gałęzi.]
[W tym również symulacja za każdym razem zwiększa siłę twojego ataku, ale nadal trzeba przestrzegać podstawowych zasad, tak jakby absolutnie nie można nagle wyciągnąć boskiego ojca, który by cię zaatakował, tylko można wyciągnąć coś, co jest możliwe na podstawie obecnych możliwości.]
[Tak więc, przed tym rokiem, przez przypadek udało się wywołać pomyślny transfer, a także zakończono eksperyment z klonem Wal-2, żeby przetestować wodę, te możliwości są dopuszczalne.]
Pofacheng wyjaśnieniu, Jak mniej więcej zrozumiał.
Dopóki ma możliwość i skłonność do robienia zamieszania, świat będzie z nim walczyć.
Ale siła przeszkód ogranicza się do siły i przewagi, którą wróg może rozsądnie wykorzystać teoretycznie, i nie pojawi się nagła zbyt oczywista zmiana.
Na przykład, tym razem Cocolia będzie przeciwnikiem Jaka, ponieważ Jak w symulacji wszedł w kontakt z Raitem Nagamasą, niszcząc jego plany, więc naturalnie zemści się na nim i, aby nie pozwolić swojemu politycznemu przeciwnikowi stać się silniejszym, podejmie działania.
A to tylko strona Cocolii, a jako strona przyjazna frakcja konserwatywna, dwaj doktorzy i Rait Nagamasa itp. będą go chronić z tej pozycji i nie zaatakują Jaka, obecna trudność instancji jest rzeczywiście teoretycznie możliwa...
Ale nawet to wystarczy, by się z nim użerać.
Po chwili namysłu powoli zaczął mówić:
„Innymi słowy, ten świat pozwala moim wrogom na rozsądne oszukiwanie, czyż tak?”
[……Tak.]
Zaniemówił, ponownie zakrywając twarz.
Czy naprawdę jest takim bohaterem książki, jakim powinien być?
Dlaczego inni, inne symulatory, zaraz po wylądowaniu, mogą mieć kobiety po bokach i w pośpiechu pędzić w górę, płynnie mieszkać z dziewczynami, a on sam musi dosłownie walczyć z całym światem? Teraz walczy z niejakim drugorzędnym złoczyńcą na poboczu?
„Nie, musi być jakieś wyjście… pozwól, że zapytam, czy dopóki będę miał zamiar zdobyć kotwicę, czy pojawią się teoretycznie istniejący przeszkadzacze?”
[Tak.]
„Więc pozwól, że zapytam, czy przeszkadzacze powinni mieć mózg? Czy mogę rozwiązać problemy, opierając się na przekonywaniu itp.?”
[Można, w końcu jest to tylko instynktowny mechanizm przeszkadzania, a istoty biologiczne nadal będą miały mózg i będą myśleć samodzielnie, nie będą na to wpływać. Jeśli masz zdolność do prowadzenia wojny na słowa, to rzeczywiście jest to możliwe.]
„Mówiąc tak, mam nowy pomysł.”
[Co masz na myśli?]
„Po prostu patrz, jak działam. Może tym razem znowu będę mógł zacząć wcześniej!”
To, co powiedziałeś, jest tym, co mogłoby się pojawić w sposób rozsądny, prawda?
Chociaż ten rozsądny sposób może nie wydawać się aż tak rozsądny, przecież technologia transferu i Wal-2 zostały już wcześniej udostępnione… Bezpośrednia konfrontacja z Cocolią nie zadziała, więc poszuka innych sposobów.
Skoro oryginalna fabuła ulegnie wahaniom z powodu jego poszukiwania kotwicy, dla obecnego siebie wahanie jest dobrą rzeczą, ponieważ im większy wiatr, tym droższe ryby, mając wsparcie symulatora, wiele rzeczy nie ponosi kosztów błędów.
Są luki do wykorzystania… to wspaniale.
Następnego dnia Jak najpierw sprawdził sytuację w kilku domach dziecka w mieście Changkong. Na szczęście kilka dni temu, biorąc pod uwagę późniejszą fabułę, zainwestował w kilka domów dziecka i zebrał sieroty.
Po upewnieniu się, że są tam odpowiednie osoby, rozpoczął nietypową symulację:
[W tej symulacji nadal współpracujesz z Raitem Nagamasą zgodnie z wcześniejszą strategią. Dzięki doświadczeniu z kilku weekendów postępujecie dość sprawnie i podpisaliście umowę o współpracy.
Jednak tym razem nie uzyskałeś wsparcia konserwatywnych frakcji stojących za Raitem Nagamasą, demonstrując dane o Energii Zapaści, ponieważ wcześniej zrobiłeś to tylko z powodu nagłej sytuacji, a ty nadal jesteś w okresie oceny, a druga strona nie podjęła jeszcze działań, nadal obserwuje.
Twoja firma rozwija się szybko, jak zwykle, ale tym razem, wykorzystując informacje, które wcześniej uzyskałeś od Raita Nagamasy, zacząłeś kontaktować się z pewnymi ukrytymi czarnymi rynkami. Miejsca te sprzedają nie tylko informacje, zasoby, ale także różne produkty technologiczne, a nawet niektóre materiały związane z Honkai, a także przyjmują zlecenia.
Sposób wejścia w to miejsce uzyskałeś wcześniej w jednej z linii, kupując go od Raita Nagamasy, ponieważ myślałeś, że możesz tutaj zgromadzić siły, a następnie jednym uderzeniem pokonać Cocolię. Ale oczywiście nie udało ci się, ponieważ z odległości ośmiuset mil otrzymałeś postawę i śmierć jak Kennedy.]
[Jednak tutaj nie ma dobrych rzeczy, albo raczej, rzeczy, które można zdobyć stąd, nie wytrzymają legionów Tytanów, a broń i pistolety przemycane tutaj są dla ciebie gorsze niż jeden Tytan.
Ale teraz, biorąc pod uwagę sytuację, jest inaczej. Najpierw przeszedłeś przez zlecenia, czy w okolicy jest ktoś z Listy Charona, na kim ci od dawna zależało, niestety nadal nic nie znalazłeś.
Ponieważ przez długi czas nie było dobrych rzeczy, kilka symulacji temu już tu nie przychodziłeś, ale teraz masz inny cel.
Złożyłeś ofertę, która była wręcz astronomiczna, a nawet oferowałeś ziemię na wyspie za granicą, jako zapłatę za zabicie prezesa pewnej nowej firmy, tak, czyli siebie, a szczegółowe warunki omówicie osobiście.]
[Ponadto zacząłeś szukać informacji o organizacji World Serpent, a także o firmie, która wygląda na niepowiązaną, Biuro Produkcyjne Mikojan itp., po ich przeglądnięciu celowo udawałeś nieostrożnego i nie wyczyściłeś całkowicie zapisów.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, być może za jakiś czas zobaczysz wynik, którego chcesz.]
[Po powrocie nie próżnowałeś, ponieważ pojawiły się wiadomości o sierotach, których szukałeś. Zgodnie z twoimi życzeniami, w jednej z inwestowanych przez ciebie sierocińców znalazłeś małą dziewczynkę z lekko fioletowymi włosami. Widząc cię i zwracając na nią szczególną uwagę, była wyraźnie trochę płochliwa.
Przed tobą lolita… nie, raczej młoda dziewczyna, jej prawdziwa tożsamość to Mały Pusty.
Ważniejsze jest to, że ta osoba, która powinna stać się jedną z uchodźców po katastrofie w mieście Changkong, zostanie zaadoptowana przez jakąś Czarną Dodo wraz z innymi sierotami, takimi jak Leyer, i zostanie jej uczennicą.
W fabule straciła pamięć, ale jej prawdziwej tożsamości i przeszłych wspomnień, scenarzysta, którego Jak nie widział przed podróżą, nie dokończył tej postaci, więc kiedy Jak odkrył ją, a także fakt, że była sierotą, był trochę zaskoczony.]
[Jest niekompletnym Nosicielem Znaków Świętych, niezdolnym do przystosowania się do normalnego środowiska i musi być w środowisku o pewnej ilości Energii Zapaści, aby wrócić do normy. Z ciekawości, czasami przychodził ją odwiedzać, ale tym razem jest inaczej, ponieważ jest tam potencjalny przełom.
Zacząłeś ją przekupywać słodyczami i lizakami, zdobywając jej sympatię. Dla ludzkich szczeniąt, wczesna sympatia jest łatwa do zdobycia, a twoje działania były hazardem. Po pewnym czasie, każdego dnia oprócz pracy i lenistwa, bawiłeś się z małą dziewczynką, zdobywając jej sympatię.
Aż pewnego wieczoru, gdy wróciłeś do domu, zastałeś pogaszone światło. Gdy chciałeś nacisnąć włącznik światła, czarne jak pióra ostrze natychmiast przeniknęło przez mankiet twojego łokcia.
„Podnieś ręce i nie ruszaj się, bo następnym celem będzie twoja szyja.”
Z lodowatym głosem usłyszałeś, że na twojej sofie siedzi kobieta w czarnym obcisłym kombinezonie bojowym, bawiąca się kilkoma latającymi nożami...
Albo raczej, Nataścha, która jest jednocześnie drugą na Liście Charona i przedstawicielką World Serpent, chociaż jej postawa wobec ciebie jest teraz bardzo nieprzyjazna, twój uśmiech jest trudniejszy do powstrzymania niż AK.
Udało się.
Pomyslałeś w duchu. W procesie celowego poszukiwania kotwic związanych z World Serpent, tak jak przewidywałeś, świat zaczął na ciebie warczeć.
A następnie, dzięki twojemu podpuszczaniu, na przykład nagrodzie za polowanie na rezydencję na wyspie, przedstawiciel World Serpent zjawił się bezpośrednio w twoim domu.]

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…