Następnego dnia niebo nadal było pochmurne, ołowianoszare chmury nisko unosiły się nad karpiowatymi dachami rezydencji Rong i Ning, nie przepuszczając ani jednego promienia słońca. Suchy, zimny północny wiatr wzbijał resztki śniegu, kręcąc się w zakamarkach dziedzińców.
Ceng Qin właśnie skończył inwentaryzować nową partię ziół w magazynie, gdy cicho przyszła po niego służąca z rezydencji Ning, prosząc o przybycie, ponieważ stan Wielkiej Pani Rong pogorszył się i prosiła o wezwanie Pana Cenga.
Ceng Qin wiedział doskonale, że „pogorszenie stanu” to prawdopodobnie tylko wymówka.
Prawdopodobnie Qin Keqing szukała go, by omówić dalsze leczenie „Dziewięciu Igieł Tai Su”.
Poprawił lekko za dużą, błękitną szatę i podążył za służącą przez wiele bram, ponownie wkraczając do gustownego, lecz przygnębiającego wnętrza rezydencji Ning.