— Bo'er, tęsknisz za mną? Cały ten poranek tęskniłem za tobą tak bardzo, że nie mogłem się skupić na pracy. — Gdy tylko rozpoczęła się przerwa obiadowa, Sui Huan została odebrana przez Fang Zhile i zabrana do Państwowej Restauracji.
Miłość w głowie rzeczywiście nie jest pustym sloganem, kiedy się w nią wejdzie, szybko się w niej zanurza.
Sui Huan odepchnęła nachalną, przystojną twarz. — Towarzyszu Fang, proszę nie zrzucaj winy na mnie, kiedy mnie nie było, też się pan nie skupiał na pracy.
— Mała, bez serca, czyż ja nie wyrażam za tobą tęsknoty! Tylko potrafisz mnie zimną wodą oblać.
— Słowo „tęsknota” użyte w kontekście całego poranka jest przesadne.
— Dziś rano „braciszku, braciszku” w czułych słowach, a po jednym poranku taka obojętność, czyżbyś już miał mnie dość? — Ton był pełen żalu.
Sui Huan przez cały poranek rozmawiała z Dabao o sprawach Liu Shuang'er, przez co jej serce, choć miękkie, prawie stwardniało.
To niedobrze, dopiero co się zakochała, jak mogłaby pozwolić, żeby jacyś dwaj łajdacy popsuli jej nastrój.
— Och, braciszku, co ty wygadujesz, ja tylko jestem zawstydzona. Jestem przecież jeszcze młodą dziewczyną, nie tak jak wy, faceci, z grubą skórą, którzy potrafią powiedzieć wszystko.
— Takie wątpliwości wobec mnie naprawdę ranią moje serce.
Sui Huan zerknęła na Fang Zhile, marszcząc swoje małe usta, wystarczająco wypięte, by zawiesić na nich wazę z olejem, wyraźnie pokazując swoją niechęć.
Fang Zhile nie mógł znieść widoku swojej ukochanej cierpiącej i skrzywdzonej. Po serii przeprosin i obietnic, a także mnóstwa obietnic dodatkowych korzyści, udało mu się przywrócić jej uśmiech.
Oboje wiedzieli, że udają, ale czy miłość nie polega właśnie na takich drobnych grach, które czynią ją jeszcze słodszą?
— Bo'er, załatwiłem już twoją sprawę w pracy rano. Po obiedzie pójdziemy z tobą do menedżera Zheng, żeby załatwić formalności.
Dania na stole były tymi, które Sui Huan lubiła. Fang Zhile pieczołowicie usuwał ości, zanim włożył rybie mięso do miseczki Sui Huan.
Biorąc kawałek ryby i jedząc go, Sui Huan z rozkoszą zamknęła oczy.
Takie życie jej odpowiadało. Wybieranie skrótów zdecydowanie było przyjemne, a wyboiste ścieżki niech zostaną innym.
Po skończonym obiedzie oboje spacerkiem wrócili do miejsca pracy Sui Huan, żeby spalić kalorie.
W tamtych czasach nawet sklepy miały przerwę obiadową, zamykały się na dwie godziny, by pracownicy mogli zjeść i odpocząć, co było bardzo humanitarne.
Sui Huan i Fang Zhile weszli przez boczne drzwi. Koleżanki i koledzy właśnie siedzieli razem i pogawędzili. Sui Huan przywitała się z nimi, ale ich nie przedstawiła, kierując się prosto do gabinetu menedżera z Fang Zhile.
— Dzień dobry, menedżerze Zheng. Jestem Fang Zhile, młodszy brat Fang Zhichenga. Umówiliśmy się na dzisiejsze popołudnie.
W obecności obcych Fang Zhile zachowywał się bardzo odpowiedzialnie, a Sui Huan z radością powierzyła mu wszystkie kłopoty.
— Witam! Tak, towarzysz Fang już mi mówił. Przygotowałem wszystkie dokumenty. Po podpisaniu ich teraz, będą mogły zostać od razu zarchiwizowane.
Stary brat Fang znał teścia menedżera Zheng i skontaktował się z nim za jego pośrednictwem. Stanowisko również zostało wcześniej ustalone przez rodzinę Fang. Sui Huan musiała tylko przygotować dokumenty i się podpisać, żeby zyskać małą przysługę.
Już przy pierwszym spotkaniu z Sui Huan wiedziała, że ta młoda dziewczyna ma przed sobą świetlaną przyszłość, ale nie spodziewała się, że będzie tak zdolna, że już po kilku dniach dostanie stałe zatrudnienie.
Naprawdę, jeśli jest się wystarczająco pięknym, życie prawie nie sprawia trudności.
Sui Huan posłusznie wykonywała polecenia. Po wypełnieniu formularza usiadła obok Fang Zhile, z rękami na kolanach, i zapytała menedżera Zheng:
— Menedżerze, czy stanowisko siostry Caifeng nie zostanie później naruszone?
— Nie, sklep akurat potrzebuje pracownika administracyjnego. Czy jest pani zainteresowana?
Obawiając się, że Sui Huan nie zrozumie różnicy między tymi stanowiskami, Fang Zhile szeptem analizował to przy jej uchu.
— Administracja męczy umysł, praca fizyczna to wysiłek, ale pani stanowisko przy ladzie jest dość łatwe. Bo'er, jeśli chcesz, możemy wybrać to, co lubisz.
Sui Huan była bardzo zadowolona ze swojego obecnego stanowiska i stwierdziła, że praca przy ladzie jest dla niej dobra.
Menedżer Zheng, obserwując interakcję dwójki młodych ludzi, pomyślał, że rzeczywiście jedna wytrycha pasuje do jednych drzwi.
O młodszym synu rodziny Fang słyszała już wcześniej. Wśród starszego pokolenia miał raczej kiepską opinię i nie był lubiany przez młode dziewczęta z osiedla, bo kto polubiłby małego tyrana, który nawet nie podnosi wzroku?
Miał zły charakter, był leniem i w ogóle nie patrzył na żadną z nich przychylnie, więc nawet uroda nie miała znaczenia.
Kto by pomyślał, że po znalezieniu partnerki stanie się taki uległy, zadbany i czuły.
— W takim razie pozostanie pani przy obecnym ladzie. Jeśli Caifeng również będzie chciała wrócić na swoje poprzednie stanowisko, po prostu zatrudnię sprzedawczynię. Nie musi się pani tym martwić. — Sui Huan nadal pamiętała o Zhao Caifeng, co jeszcze bardziej poprawiło opinię menedżera Zheng o niej.
Po załatwieniu sprawy Fang Zhile wymienił jeszcze kilka kurtuazyjnych uwag z menedżerem Zheng i byli gotowi do pożegnania.
— W takim razie nie będziemy przeszkadzać w pracy. Moja Huanhuan jest młoda i wciąż słaba, proszę wszystkich o wyrozumiałość. Jeśli pojawią się jakiekolwiek problemy, proszę dzwonić bezpośrednio do mnie do fabryki przetworów spożywczych.
Absolutnie nie mówcie nic jej, młoda dziewczyna jest delikatna i nie zniesie krzywdy.
To ją przyłapała. Ten dzieciak, zgodnie z pogłoskami, jest naprawdę tyranem.
Ale to dobrze, że wybranka dziewczyny tak o nią dba, ona też cieszy się jej szczęściem.
— Proszę się nie martwić, mała Huan jest inteligentna i bystra, a nasze rodziny mają dobre stosunki. Nie pozwolę jej cierpieć u mnie.
— W takim razie z góry dziękuję, menedżerze Zheng. Jeśli w przyszłości będziecie potrzebować pomocy, możecie zgłosić się do mnie lub do mojego brata.
Menedżer Zheng uśmiechnął się jeszcze szczerzej.
Szybko minęły te beztroskie i szczęśliwe dni. Kiedy przyjechała, był środek lata, a teraz w mgnieniu oka nadeszła jesień.
W ciągu tych trzech miesięcy Sui Huan i Fang Zhile stawali się coraz bardziej zżyci, a inni odczuwali ukłucie zazdrości, widząc ich codziennie.
Nie mieli żadnych niestosownych zachowań, po prostu wzrok Fang Zhile podążał za Sui Huan, gdziekolwiek się udała, a Sui Huan nawet nie musiała otwierać ust, by zaspokoić swoje potrzeby, Fang Zhile doskonale o nią dbał.
Miłość była słodka, kariera płynna, a dom stabilny, bez żadnych dramatów z oryginalnej fabuły. Sui Huan stwierdziła, że życie jest bardzo komfortowe.
Następnego dnia, który przypadł na dzień wolny, para umówiła się na spacer po parku, pływanie łódką i piknik.
Sui Huan skończyła się szykować, a Fang Zhile jeszcze nie dotarł. Patrząc na siebie w lustrze, nagle zobaczyła Su Daya, która skradała się do drzwi.
— Wielka siostro, dlaczego się tak skradasz? Chcesz mnie przestraszyć?
— Skądże! Trzecia siostro, zgadnij, co wczoraj słyszałam?
Sui Huan przewróciła oczami. — Nie zgaduję.
— Tsk, jak możesz być tak nudna, mała dziewczynko. Szybko zgaduj, to na pewno wielka wiadomość!
— Jeśli nie powiesz, odpuszczę. Mój narzeczony zaraz mnie odbierze, nie mam czasu się z tobą droczyć.
— Dobrze, dobrze, już mówię...
Tak zwany wiatr wschodni przeważa nad wiatrem zachodnim, nie tylko w odniesieniu do wrogów, ale także między braćmi i siostrami.
Su Daya nie była złą osobą, po prostu była nieco złośliwa. Kiedy Sui Huan wróciła, od razu zaczęła ją zaczepiać, ale przegrała. Zanim zdążyła dalej ją dręczyć, usłyszała, że Sui Huan znalazła sobie zdolnego partnera, więc się uspokoiła.
Czy to z powodu korzyści, czy ze strachu przed Sui Huan, w każdym razie od tamtej pory Su Daya była do niej bardzo uprzejma.
Co więcej, po kilku miesiącach wspólnego życia, w porównaniu z mało mówiącą, ale rozsądną drugą siostrą, ta kłótliwa młodsza siostra bardziej do niej pasowała.
Pojawiły się plotki, więc Su Daya natychmiast wróciła do Sui Huan, mówiąc jej z entuzjazmem i mamrocząc.
— Naprawdę? Ma za odwagę, czy ona się nie boi, że zabierze ją ochrona?
— Czego ona ma się bać? Czy ten stary mężczyzna, którego znalazła, nie jest z nimi z tej samej drużyny!
Nigdy wcześniej nie widziałam jej tak dzikiej, moje oczy otworzyły się szeroko.
To, o czym mówiła Su Daya, to plotka, która w tamtych czasach była naprawdę szokująca. Dwa dni temu Liu Shuang'er zdradziła swojego partnera i została przyłapana na gorącym uczynku przez grupę ludzi!
Sui Huan, odwracając się, uniosła kącik ust. Twarz piękności w lustrze była zimna i drwiąca.