Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1131 słów6 minut czytania

Ponieważ urodziła bliźnięta, chłopca i dziewczynkę, An He musiała dochodzić do siebie przez dwa miesiące. Przez te dwa miesiące An He całkowicie zmieniła zdanie o An Lingrong, podejrzewając, że podawała jej jakieś lekarstwa bez jej wiedzy, inaczej jak wytłumaczyć jej troskę o An He podczas połogu, większą niż u Chun Tao i innych.
Przez te dwa miesiące An Lingrong nie pozwalała jej niczego robić; gdyby An He nie miała przestrzeni, do której mogłaby się kąpać, gdy nikt nie widział, śmierdziałaby już dawno.
An Lingrong również czuła się spokojnie przez te dwa miesiące. Już dawno postanowiła trzymać się An He, dlatego codziennie przychodziła jej usługiwać podczas połogu An He. Widząc, że An Lingrong przychodzi każdego dnia i tak nią zarządza, że nie może nic zrobić, An He po prostu nauczyła ją czytać i pisać. An Lingrong znała już kilka znaków, ale czytała niewiele książek. An He czytała z nią i ćwiczyła pisanie. Nieoczekiwanie An Lingrong wyrobiła sobie nawyk czytania i pisania, a gdy czegoś nie rozumiała, przychodziła prosić An He o pomoc. An He chętnie jej pomagała. Kiedy An He zakończyła połóg, An Lingrong przeczytała już kilka książek.
Po zakończeniu połogu An He wróciła do codziennych rutynowych odwiedzin. Wszyscy spodziewali się, że An He, mając teraz bliźnięta i wychodząc z połogu, będzie przez jakiś czas zabiegać o względy cesarza. Jednak An He pozostała taka jak wcześniej, po odwiedzinach zostawała w Pałacu Yanxi, nie okazując żadnych oznak chęci rywalizacji o względy. Wszyscy byli zdziwieni, ale jednocześnie odetchnęli z ulgą. Mniej rywalizujących kobiet zawsze było dobrą rzeczą.
W tych dniach An Lingrong często czuła się zmęczona i bez energii do czegokolwiek. 7951 poinformował An He, że An Lingrong jest w ciąży. Gdy An He się o tym dowiedziała, namówiła An Lingrong, by skonsultowała się z lekarzem dworskim.
— Kłaniam się Waszej Cesarskiej Mości Szlachetnej konkubiny, kłaniam się An Changzai.
— Wstań, młoda pani. An Xiaozhu ostatnio źle się czuje, wezwałam cię, żebyś ją zbadał.
— Tak jest.
Lekarz Li wstał i, przez jedwabną chustę, zbadał puls An Lingrong.
— Gratuluję, młoda pani. Jest pani w ciąży od około miesiąca.
An Lingrong była tak podekscytowana tymi wieściami, że wstała. Bao Juan i Ju Qing podtrzymały ją.
— Jestem w ciąży? Naprawdę jestem w ciąży?
— Tak, jesteś w ciąży. Usiądź i posłuchaj, co powie lekarz dworski. An Lingrong zdała sobie sprawę, że jej reakcja była zbyt entuzjastyczna, lekko zarumieniona spojrzała na An He z zakłopotaniem.
— Młoda pani jest dopiero w pierwszym miesiącu ciąży, a stan płodu jest jeszcze nieco niestabilny. Wrócę i przepiszę lekarstwa na podtrzymanie ciąży. Jeśli młoda pani będzie je regularnie przyjmować, wszystko będzie dobrze.
— Dziękuję, Lekarzu Li.
— Zatem odchodzę.
An He skinęła głową i poprosiła Chun Tao, by odprowadziła Lekarza Li. An Lingrong wciąż nie mogła się otrząsnąć z wrażenia, siedziała oniemiała.
— Co się stało, ogłupiałaś z radości?
An He uznała jej wygląd za zabawny.
— Po prostu nie spodziewałam się, że zajdę w ciążę.
— Ciąża to dobra rzecz. Będziesz miała wsparcie w pałacu. Pozwól, że powiem ci o rzeczach, na które musisz uważać...
An He przekazała An Lingrong wskazówki dotyczące ciąży i powiedziała kilka słów otuchy, po czym wróciła do siebie, by odpocząć.
— Pani, dlaczego nie kazała jej pani uważać na Cesarzową? — zapytała Chun Tao, gdy wróciły do głównego pałacu. Chciała ostrzec An Lingrong wcześniej, ale An He jej zabroniła.
— Chun Tao, ludzka natura jest skomplikowana. An Lingrong jest teraz w ciąży, nie można wykluczyć, że będzie się mnie obawiać. To, co sama odkryje, będzie dla niej bardziej wiarygodne niż moje słowa.
— Myślałam, że pani się nad nią zlituje.
— Moje litowanie się nad nią zakłada, że będzie dla mnie użyteczna. Tylko związek oparty na obopólnych korzyściach może trwać.
— Pani martwi się, że An Lingrong może pani zaszkodzić.
— Tego się nie obawiam. Ona nie ośmieliłaby się ani nie mogłaby mi zaszkodzić. Chodzi tylko o sprawdzenie jej charakteru. Ludzie nie martwią się o brak, ale o nierówne rozłożenie. Można poznać charakter człowieka tylko wtedy, gdy jest nierówno rozłożony.
Chun Tao skinęła głową, a po tym, jak pomogła An He położyć się do łóżka, usiadła na brzegu łóżka i zamknęła oczy, by odpocząć.
An Lingrong przyszła następnego dnia, by omówić z An He, czy powinna poinformować cesarza o ciąży. Po naradzie obie stwierdziły, że poinformowanie cesarza przyniesie więcej korzyści niż szkód. Gdy cesarz się dowie, niektórzy nie będą mogli działać otwarcie.
Kiedy wszyscy dowiedzieli się o ciąży An Lingrong, uznali to za szczęśliwy zbieg okoliczności dla Pałacu Yanxi. Tylko Cesarzowa i Mei Zhuang wiedziały, że to zasługa An He, choć ich nastroje były różne.
W Pałacu Jingren Cesarzowa siedziała przed lustrem z ponurą miną.
— Jian Qiu, co się tam dzieje w Pałacu Yanxi?
— Melduję Waszej Wysokości, moja służąca dokładnie się dowiedziała. Naszym ludziom nie pozwolono się zbliżyć.
— Nie pozwolono się zbliżyć?
— Tak, moja służąca dowiedziała się, że najbliższe służące w Pałacu Yanxi pochodzą z jej domu. Nasi ludzie rzadko kiedy nawet wchodzili do pokoju.
— To zrozumiałe w przypadku Szlachetnej konkubiny, ale co z An Changzai?
— An Changzai ma Bao Juan, która służy jej osobiście. Proszę się nie martwić, Wasza Wysokość.
— Wystarczy. Cesarzowa Szlachetna już urodziła. Jednak w przypadku tej ciąży An Changzai absolutnie nie może nic się stać. Jian Qiu, wydaj rozkaz.
— Twoja służąca rozumie. Jian Qiu stała obok Cesarzowej, czesząc ją, i myślała, jak poradzić sobie z płodem An Lingrong.
W Pałacu Yikun Hua Fei jadła piklowane ogórki na sofie. Song Zhi weszła i zobaczyła to. Szybko uklękła na ziemi.
— Wasza Wysokość, nie możesz już więcej jeść. Piklowane ogórki szkodzą żołądkowi!
Hua Fei jakby nie słyszała, wciąż wkładała sobie w usta jednego ogórka za drugim, aż w końcu zwymiotowała.
— Zwymiotowałam, Song Zhi, zwymiotowałam! — widząc Hua Fei w takim stanie, Song Zhi miała pełne oczy troski. Hua Fei popchnęła klęczącą Song Zhi.
— Głupia, dlaczego jeszcze nie wezwałaś lekarza dworskiego? — oczy Hua Fei były zaczerwienione, a łzy płynęły bez przerwy.
— Wysoka konkubina Guan też jest w ciąży, An Changzai też jest w ciąży. Każdy może mieć dziecko, dlaczego ja nie mogę? To wszystko przez tę nędzną kobietę.
Hua Fei pobiegła do Pałacu Yanqing Pierwszej konkubiny Duan, by wyładować swoją złość, ale w końcu postanowiła znaleźć zewnętrznego lekarza, by jeszcze raz ją zbadał.
Życie w Pałacu Yanxi toczyło się spokojnie. An He każdego dnia przebywała w Pałacu Yanxi, zajmując się dziećmi. An He miała mnóstwo pigułek, takich jak Pigułka wzmacniająca ciało i Pigułka rozwijająca inteligencję, które podawała dzieciom. Dwoje małych dzieci rosło zdrowo pod opieką An He.
Od kiedy An Lingrong zaszła w ciążę, często źle się czuła. An He odwiedzała ją od czasu do czasu. Cesarzowa, tak „cnotliwa”, widząc, że An Lingrong źle się czuje, zwolniła ją z codziennych odwiedzin. W rezultacie An Lingrong jeszcze rzadziej opuszczała Pałac Yanxi.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…