Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

3602 słów18 minut czytania

Pawilon Wiecznej Harmonii, głęboka noc, jeszcze przed północą.
Lin Jinzhao spała płytko.
Wyczuła, że coś jest nie tak – tej nocy w posiadłości panowała nienaturalna cisza, nawet owady nie wydawały żadnych dźwięków.
Gdy tylko otworzyła oczy, kątem oka dostrzegła ludzką postać siedzącą przed jej łóżkiem.
To był nikt inny jak Qi Shu.
Przebrał się w codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku, nie można było dojrzeć jego głębi.
Nie podniosła się, tylko zapytała: „Po co przyszedłeś?"
Miał na sobie codzienne ubranie, miał na sobie czarno-złoty strój z tajemniczej tkaniny, a jego luźno opadające włosy okalały twarz.
Końcami palców delikatnie muskał zimną herbatę w filiżance na dłoni.
Jego spojrzenie było ciche jak studnia w środku nocnego mroku

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…