Chu Yunyu otarła łzy z kącików oczu i uśmiechnęła się: – Przypomniałam sobie, jak moja matka uspokajała mnie w dzieciństwie, gdy nie chciałam jeść…
An Wuyang miała nieco dziwny wyraz twarzy. Czy ona bierze mnie za matkę?
Twarz Chu Yunyu pokryły rumieńce, których nie mogła zatuszować. – Siostro, czyżbyś się ze mnie śmiała.