Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1157 słów6 minut czytania

Mijał kolejny miesiąc.
Firma Star Investment oficjalnie działała już od miesiąca.
Pod przywództwem Jiang Chena, tempo rozwoju Star Investment było błyskawiczne.
W ciągu miesiąca, dzięki trzykrotnej dźwigni finansowej, całkowity zwrot z inwestycji wyniósł dwieście trzydzieści procent.
Po odliczeniu podatków, pensji itp., całkowity majątek Star Investment osiągnął miliard, co już można uznać za znaczący rozmiar!
— Sekretarz Nie, proszę opublikować ogłoszenie, że od jutra rozpocznie się tworzenie działu kadr w firmie.
Jiang Chen powiedział do Nie Xingchen: — Ponadto, należy również utworzyć dział prawny firmy, którym ty będziesz zarządzać. Aha, z uwagi na rosnącą skalę firmy, proszę również o rekrutację kolejnego sekretarza, który będzie twoją asystentką.
— Dyrektorze Jiang, czy nie rekrutujemy za dużo ludzi? — zapytała Nie Xingchen.
— Za dużo?
Jiang Chen uśmiechnął się i powiedział: — Po prostu postępuj zgodnie z moimi poleceniami.
Ambicje Jiang Chena sięgały znacznie dalej.
Obecnie Star Investment to dopiero jego początek.
— Dobrze.
Nie Xingchen była pełna podziwu.
Widziała postępy Star Investment w ciągu ostatniego miesiąca.
Kiedyś Zhao Yuanfang rozwijał firmę Yuanda przez kilka lat, a jej aktywa wynosiły zaledwie kilkadziesiąt milionów, była to mała firma.
— Poza tym proszę przelać dwa miljony na moje konto. — powiedział Jiang Chen.
W ciągu ostatniego miesiąca nie tylko aktywa Star Investment osiągnęły miliard. Sto milionów w kieszeni Jiang Chena również wzrosło do dwustu milionów.
Jednakże tych dwustu milionów Jiang Chen nie zamierzał ruszać, a te dwa miljony przelane z firmy zamierzał przeznaczyć na zakup nieruchomości.
Jak wcześniej mówił do Nie Xingchen, jeśli chodzi o nieruchomości, to kupował w drogich dzielnicach.
Teraz, gdy Star Investment zarabia pieniądze, naturalnie nie zamierzał sobie odmawiać przyjemności.
Przecież zarabiał pieniądze dla przyjemności.
— Dyrektorze Jiang, jeśli przelew będzie wymagał podatku dochodowego. — powiedziała Nie Xingchen.
— Dwadzieścia procent podatku dochodowego? Niech tak będzie. — Jiang Chen skinął głową.
Dwa miljony po odliczeniu dwudziestu procent podatku dochodowego, pozostało tylko sto sześćdziesiąt milionów.
Ale takie były przepisy, Jiang Chen nic nie mógł poradzić.
— Poza tym, po południu proszę ze mną pojechać do Motoryzacyjnego Miasta, firma też potrzebuje samochodu. — powiedział Jiang Chen.
— Dobrze. — Nie Xingchen skinęła głową.
Po południu Jiang Chen i Nie Xingchen przybyli do salonu samochodowego 4S.
Zaledwie weszli, przywitał ich doradca handlowy w białej koszuli i czarnych spodniach.
Jiang Chen spojrzał na niego. Miał około dwudziestu pięciu, sześciu lat, zwykłą twarz, ale pełny uśmiech trudno było uznać za nieprzyjemny.
— Pan, pani, przyszliście oglądać samochody? Oto moja wizytówka.
Młody doradca podszedł do Jiang Chena i zapytał, wręczając im wizytówki.
Wyglądało, jakby już wiedział, że przyjdzie ktoś kupić samochód.
— Tak. Przyjechaliśmy kupić samochód. — Jiang Chen skinął głową, spoglądając na wizytówkę w swojej dłoni.
Ling Xiao?
Jiang Chen uznał, że nazwisko brzmi znajomo.
— Proszę mi przedstawić ofertę. — powiedział Jiang Chen.
— Eee… Pan, jak się pan nazywa? — Zapewniwszy, że odprowadził parę do salonu, Ling Xiao zapytał.
— Jiang Chen.
Spoglądając na różne samochody stojące w salonie, Jiang Chen odpowiedział spokojnie.
— Panie Jiang, czyżby szykował się pan do ślubu! Ma pan naprawdę dobry gust. — Kiedy Nie Xingchen oglądała importowane modele, Ling Xiao podszedł do Jiang Chena i szepnął, patrząc na jej plecy.
— Ślub?
Jiang Chen spojrzał na Ling Xiao: — To moja sekretarka.
— Ach, eee…
Dopiero wtedy Ling Xiao zrozumiał, że się pomylił.
— Chodźmy, czas obejrzeć samochody. — powiedział Jiang Chen.
— Panie Jiang, jak się panu podoba nowy Polo? Ma elegancki wygląd i dobre osiągi, świetnie nadaje się do użytku rodzinnego. Może pan w pełni zaufać jakości samochodów marki Volkswagen… — Ling Xiao zaczął się gorliwie przedstawiać.
— Nie. — Jiang Chen zmarszczył brwi.
Samochód za dwadzieścia kilka tysięcy?
Jeszcze rok temu mógłby go rozważyć, ale teraz, kupując samochód dla firmy, czy miał kupić taki za dwadzieścia kilka tysięcy?
— Tak, panie Jiang, czy mogę zapytać o pański budżet? — zapytał Ling Xiao.
Zazwyczaj rzadko zadawał takie bezpośrednie pytania, ale Ling Xiao zapytał Jiang Chena, ponieważ czuł, że Jiang Chen zdecydował się na zakup samochodu. Jeśli Jiang Chen będzie wygodnie mógł mu powiedzieć, to mógłby mu zarekomendować coś odpowiedniego do jego budżetu.
— Około dwóch milionów za sztukę. — Jiang Chen nie znał się na samochodach, po prostu uważał, że samochody w tym przedziale cenowym nie będą bardzo złe.
— Ach!
Ling Xiao był wstrząśnięty.
Dwa miljony, to już brzmiało jak zakup luksusowego samochodu.
— Co, znalazł pan coś?
Jiang Chen podszedł do Nie Xingchen.
— Te samochody… Dyrektorze Jiang, co mamy kupić? — Nie ma ludzi, którzy nie lubią samochodów, Nie Xingchen też. Dziś była okazja odwiedzić salon samochodowy i widząc tyle samochodów, nie mogła się powstrzymać od dłuższego spojrzenia.
— Te wszystkie są nieodpowiednie. —
Jiang Chen wskazał w dal: — Chodźmy tam, zobaczymy.
Dla firmy, samochód reprezentuje jej wizerunek.
— Dobrze.
Po kwadransie.
Jiang Chen powiedział do Ling Xiao: — Czyż nie mówiono, że salon 4S sprzedaje tylko jedną markę? Wasz salon ma wiele marek, czyżbyście planowali rozwijać się w kierunku motoryzacyjnego miasta? W takim razie, proszę powiedzieć, czy możecie mi załatwić Bentley'a Mulsanne, Rolls-Royce'a Wraith i Audi S6? Hm, jaka jest ich najniższa cena?
— Panie Jiang, Bentley Mulsanne mamy na miejscu, kosztuje sześć milionów, Rolls-Royce…
— Dobrze.
Jiang Chen przerwał Ling Xiao: — Myślę, że tak duża transakcja nie jest czymś, co możesz sam zdecydować, proszę przyprowadź kogoś, kto może o tym zadecydować.
— Dobrze, proszę pana, proszę chwilę poczekać. — Ling Xiao nie wykazał żadnego niezadowolenia. Jak powiedział Jiang Chen, tak duża transakcja nie była czymś, co mógłby zdecydować młody sprzedawca, dopiero co zaczynający pracę.
Jiang Chen skinął głową.
Ling Xiao szybko sobie poszedł.
— Dyrektorze Jiang, czy mamy kupować takie drogie samochody? — Nie Xingchen w końcu zobaczyła hojność Jiang Chena, ale tak ogromne wydatki, nawet przy jej sile psychicznej, były trudne do udźwignięcia.
Dadada.
Dźwięk obcasów zbliżał się z oddali.
Jiang Chen odwrócił się, widząc zbliżającą się piękną kobietę.
Wyglądała na dwadzieścia trzy, dwadzieścia cztery lata, miała około metra sześćdziesiąt pięć wzrostu, białą cerę, lekki makijaż, białą koszulę, czarne spodnie i czarne szpilki, standardowy profesjonalny strój.
Obok niej szedł Ling Xiao.
— Panie Jiang, witam, jestem kierownikiem tego salonu, Chen Xixi. — Chen Xixi podeszła do Jiang Chena i powiedziała.
— Witam. — Jiang Chen poruszył się w duchu.
Chen Xixi, Ling Xiao.
Czy to nie postaci z serialu „Fireworks”?
Chen Xixi, główna bohaterka, Jiang Chen pamiętał informacje o niej: piękna kierowniczka salonu samochodowego, silna kobieta w pracy, lubiąca Ling Xiao, jej kolega Tan Yue potajemnie ją kocha, ale ona o tym nie wie. Wręcz przeciwnie, sprawia, że Tan Yue tworzy dla niej okazje do interakcji z Ling Xiao.
Ile seriali zostało połączonych w obecnym świecie fuzji kina i telewizji?
Jednak to też dobra rzecz, im więcej fuzji, tym więcej możliwości dla niego do codziennego losowania, co dawało mu przewagę.
— Panie Jiang, czy potwierdził pan chęć zakupu Bentley'a Mulsanne, Rolls-Royce'a Wraith i Audi S6? — Głos Chen Xixi zadrżał z emocji. Chociaż widziała ludzi kupujących luksusowe samochody, nigdy nie spotkała kogoś, kto kupuje w ten sposób.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…