Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1123 słów6 minut czytania

— Cholera! Jestem zdrętwiały! Co się dzieje w Shancheng Zhenxuan!
— Ta jakość obrazu nie ustępuje nawet popularnemu „Liczi z Chang’an”!
— Konto zajmujące się sprzedażą zrobiło serial historyczny, czyżby chciało wejść na czyjś teren, ha ha ha…
Gdy różnego rodzaju komentarze zalewały okno transmisji na żywo, w sali konferencyjnej firmy wszyscy byli oszołomieni.
Jiang Lan wpatrywała się w ekran z zadumą.
W oczach Luo Zhihua, szeroko otwartych, czaiła się nawet nuta dzikiej radości.
— To… Jak on to zrobił? Zadanie otrzymał dopiero rano, a on, on przygotował scenografię po południu?
Jiang Lan nie mogła powstrzymać się od pytania, ale teraz nikt nie miał czasu, żeby jej odpowiedzieć.
Wszyscy w biurze byli pogrążeni w bogatym obrazie prosperity Wielkiej Tangi w Chang’an.
Na ekranie, gdy kamera ponownie się zbliżyła, powoli ukazała się postać Zhou Yi ubranego w białą koszulę.
Obecnie pojawił się z połowy nieba nad Chang’an Market.
Jak nieśmiertelny z serialu fantasy, powoli opadał z góry.
Wraz z nim opadał kwadratowy stół, na którym ustawiono garnki, patelnie i inne naczynia.
— Och… Co to jest?
— To, to chyba człowiek!
— Nieśmiertelny… Nieśmiertelny zstąpił na ziemię!\Mieszkańcy Chang’an nigdy nie widzieli czegoś takiego, spadającego z nieba.
Do tego dziwny strój Zhou Yi sprawił, że nagle krzyczeli i padali na kolana.
Wkrótce połowa rynku padła na kolana.
Byli też tacy, którzy byli odważniejsi i teraz krzycząc, biegali w panice, powodując chaos na rynku.
— Ha ha ha… Ten streamer naprawdę zjechał na linie, a co najważniejsze, aktorzy statyści mają tak realistyczne miny.
— Nie uciekajcie, moi „przodkowie”, ten streamer to wasz potomek z tysiąc lat później!
— To ciekawe, bardzo ciekawe, taki początek jest świetny! Shancheng Zhenxuan staje się coraz lepsze!
Na ekranie.
Zhou Yi powoli wylądował, a kwadratowy stół spadł dokładnie przed nim.
W promieniu czterech, pięciu zhang wokół nie było nikogo.
Otaczający mieszkańcy stali na zewnątrz, padali na kolana, a niektórzy ukrywali się za oknami na drugim piętrze, po cichu obserwując.
Pierwotnie hałaśliwy Chang’an Market, z powodu nagłego przybycia Zhou Yi, niemal wszyscy zatrzymali swoje czynności.
Klik.
— Zupa z makaronem! Najlepsza zupa z makaronem na świecie!
— Sprzedam zupę z makaronem…
Zhou Yi poruszył dwukrotnie palcami na głośniku, a nagle rozległ się okrzyk sprzedażowy z silnym akcentem Guanzhong.
Okoliczni mieszkańcy zostali ponownie przestraszeni nagłym dźwiękiem.
Ale gdy usłyszeli znajomy akcent, ich miny stały się dziwne.
Dlaczego ten nieśmiertelny mówi z akcentem Qinqiang?
Zhou Yi nie zwracał uwagi na reakcje otoczenia, wyjął kilka paczek instant noodles, rozerwał je, wsypał do miski, a następnie wlał wcześniej przygotowaną gorącą wodę.
Dopiero gdy nałożył kilka dużych misek, podniósł głowę i spojrzał na tłum.
— Ludzie!
Ochrząknął i Zhou Yi zaczął mówić nieporadnym językiem Guanzhong, nauczonym z „Kronik Wulin”:
— Moi drodzy sąsiedzi! Mam tu najlepszą zupę z makaronem na świecie! Kto chce, niech się spieszy!
Nie zwlekajcie, jeśli spóźnicie się, to już nie będzie!
Gdy Zhou Yi wypowiedział te słowa, mieszkańcy, którzy jeszcze klęczeli, zaczęli spoglądać na siebie.
Niektórzy odważniejsi nawet wstali.
Bo niezależnie od tego, kim był ten nieśmiertelny, z pewnością nie miał akcentu Guanzhong.
— Dzieciak! Ty… Naprawdę nie jesteś bogiem?
Starzec podpierający się laską zadrżał i ostrożnie odezwał się.
— He he, starszy panie, gdzie na świecie są bogowie? Jestem tylko sprzedawcą jedzenia!
— A… w takim razie skąd spadłeś z nieba? I mówisz, że nie jesteś bogiem?
Starzec spojrzał na niego szeroko otwartymi oczami i zadał kolejne pytanie.
— Sztuczki, to wszystko sztuczki, starszy panie, nie bój się, naprawdę nie jestem bogiem!
Po czym Zhou Yi otworzył miskę z instant noodles i zaczął je mieszać pałeczkami.
Od południa nic nie jadł, a ponieważ i tak lubił ten niedogotowany makaron, po prostu chwycił miskę i zaczął jeść.
A wraz z jego ruchem, zapach instant noodles rozchodził się.
— Jak pachnie!
— Nieba! Co to za zupa z makaronem? Skąd ten zapach?
W porównaniu do prostej diety Tangów z tamtej epoki, dziwny i intensywny zapach instant noodles natychmiast dotarł do nosów wszystkich.
Do tego chrupiący dźwięk jedzenia Zhou Yi spowodował, że wszyscy wokół ślinili się z pożądania.
Zhou Yi dyskretnie obserwował otoczenie.
Widząc, że ich oczy wciąż skupiają się na jego ustach, nie mógł powstrzymać śmiechu.
To ma sens.
Ci ludzie z Shaanxi naprawdę nie potrafią oprzeć się makaronowi!
— Dzieciak, ile kosztuje miska twojej zupy z makaronem?
Nadal ten sam starszy pan, najwyraźniej skuszony dźwiękiem jedzenia makaronu przez Zhou Yi, podszedł odważnie.
— Niewiele, starszy panie, 3 monety za miskę!
Zhou Yi dokończył ostatni kęs makaronu, odłożył miskę i pałeczki.
Nie zamierzał zarobić na tych paczkach instant noodles, jego celem byli widzowie transmisji na żywo.
— Dobrze, dobrze! 3 monety to niewiele, w takim razie poproszę jedną miskę!
Starzec wyjął kilka miedzianych monet z rękawa, położył je na stole, wziął miskę instant noodles podaną przez Zhou Yi i spróbował jej pokosztować.
Być może tłumaczenie o „sztuczkach” Zhou Yi zadziałało, a strach w sercach otaczających ludzi zaczął znikać.
Wkrótce wszyscy przestali klęczeć i zaczęli się zbierać.
A starzec, po pierwszym kęsie instant noodles, nagle otworzył oczy ze zdumienia.
Nie zatrzymując się ani na chwilę, jego ręce poruszały się jak wiatr.
W ciągu kilku oddechów zjadł całą miskę makaronu, a nawet wypił cały bulion.
— Wujku! Czy ten makaron jest pyszny? Odezwij się!
Inni ślinili się, widząc jego łapczywe jedzenie, i szybko zapytali.
Jednak starzec nie odpowiedział, tylko rzucił kolejne trzy monety z rękawa.
— Dzieciak! Jeszcze jedną miskę!
— Już, starszy panie, ale proszę uważać, jedzenie za dużo w nocy może zaszkodzić trawieniu.
Zhou Yi nie przerywał pracy, podając kolejną miskę.
Teraz okoliczni gapie zareagowali.
Ten starzec nie tylko delektował się makaronem, ale też był przebiegły!
— Dzieciak, daj mi jedną miskę! Ten makaron tak pięknie pachnie!
— Młody człowieku, chcę dwie miski!
— Ja też, ja też!
Nagle tłum wokół zaczął mówić.
Widząc bezpośrednią reakcję starszego, ludzie nie mieli już żadnych obaw.
Zhou Yi kontynuował podawanie makaronu, pożyczając mu pieniądze.
Po chwili wokół rozległy się tylko dźwięki jedzenia makaronu.\Przemysłowe przyprawy z przyszłości, spadając na języki, sprawiły, że tłum zaczął jęczeć.
— Pyszne! Jest pyszne, na pół życia nie jadłem tak pysznej zupy z makaronem!
— Niesamowite! Szkoda, że mówiłem, że jagnięcina z Xi Shi jest najlepsza, ale w porównaniu z tym, to nic!
— Młody człowieku! Jeszcze dwie miski, jeszcze dwie miski! Twój makaron jest za mało!
A wraz z pojawieniem się ludzi przy stoisku Zhou Yi, komentarze w transmisji na żywo stawały się coraz gorętsze.
— Moi „przodkowie”, poczujcie siłę technologii mojego potomka! Ha ha ha…
— Glutaminian sodu, sól, tłuszcz wołowy i przetworzona pszenica, to uderzenie z innego wymiaru w tamtej epoce!
— Widząc, jak świetnie jedzą, też mam nagle ochotę na miskę instant noodles…
— Jak nazywa się ta marka instant noodles? Fududuo, prawda?
W biurze Shancheng Zhenxuan.
Technik nagle wstał z krzesła.
— Szefie Luo, szybko! Spójrz na to!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…