Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 13

1488 słów7 minut czytania

Rozdział 13: Zjawa w ciemności i tajemnica skarbca
Napięcia w Forciece Kowloon rozlewały się w podziemnym świecie, ale Szum Fei już skierował swoją uwagę na trudniejszy cel. Dwa poprzednie sukcesy opierały się na chaosie i braku informacji, ale tym razem wyzwał sam porządek, niezawodne zabezpieczenia serca finansowego tego kolonialnego miasta – skarbiec głównej siedziby Banku HSBC.
Oczywiście, nie zamierzał atakować umocnionego podziemnego skarbca, to byłoby nierealne. Jego celem był mniej rzucający się w oczy, ale dochodowy dział banku – tymczasowe przechowalnia wartościowych przedmiotów. Znajdowały się tu biżuteria, kontrakty, obligacje i inne cenne przedmioty, które klienci depozytowal na krótki czas. Choć jego ochrona była ścisła, w porównaniu do głównego skarbca istniała szansa.
Źródłem informacji nadal była tajemnicza sieć kontaktów Su Dżiń. Daleka krewna, pracująca w banku HSBC jako sprzątaczka, dostarczyła kluczową wskazówkę: w każdy piątek wieczorem duża partia cennych przedmiotów od wyższych sfer, z powodu weekendowego zamknięcia banku, była składana w specjalnych sejfach na drugim pięrze podziemia, strzeżonych przez dwóch doświadczonych pracowników i czterech uzbrojonych ochroniarzy przez cały weekend. W sobotę wieczorem następuje rotacja personelu, z około piętnastominutową przerwą na przekazanie obowiązków. Ponadto, nocna warta w soboty jest zazwyczaj mniej czujna.
„Piętnaście minut, od infiltracji, znalezienia celu, otwarcia zamka, po ewakuację.” Su Dżiń zaznaczyła na mapie trasę i wejście do kanału wentylacyjnego. „Cel nie może być duży, muszą to być małe, wysoko wartościowe przedmioty. Sugeruję wybór obligacji lub akcji na okaziciela. Są małe, cenne i łatwe do zbycia.”
Szum Fei zgodził się z tym planem. Potrzebował wykonać zadanie, a nie ściągać na siebie niepotrzebną uwagę. Obligacje i akcje były idealne.
Przez następne kilka dni Szum Fei wcielił się w rolę kupca z Południowo-Wschodniej Azji, zainteresowanego finansami, i często odwiedzał hall Banku HSBC, obserwując procedury pracy personelu, regularność patroli ochronnych, a nawet, pod pretekstem konsultacji, rzucił okiem na strukturę wejścia do podziemnego skarbca.
Wykorzystując „Beginner Disguise Technique”, nieco zmienił swoje usposobienie, aby bardziej przypominać bogatego, zaciekawionego zachodnim systemem finansowym wiejskiego ziemianina, nie wzbudzając żadnych podejrzeń.
Jednocześnie, poprzez czarny rynek, zdobył zestaw najnowocześniejszych narzędzi do otwierania zamków tej epoki, a także wykorzystał Skill Points, aby podnieść „Podstawowy Dowolny” do poziomu Lv.5, co pozwoliło mu udoskonalić reakcje fizyczne i kontrolę siły, na wypadek nieprzewidzianych okoliczności.
W sobotni wieczór, punktualnie o ósmej.
Bank był już dawno zamknięty, jego monumentalna kamienna budowla w nocnej scenerii przypominała milczącego giganta. Tylko kilka okien świeciło światłem – to byli wartownicy i wewnętrzna ochrona patrolująca teren. Zaczął padać deszcz, spłukując ulicę i zapewniając lepsze przykrycie dla nocnej akcji.
Szum Fei, ubrany w czarny płaszcz przeciwdeszczowy, stapiający się z nocą, z twarzą zakrytą specjalną maską, pojawił się obok ukrytego otworu wentylacyjnego w tylnym zaułku banku. Było to jedno z wejść do systemu podziemnych kanałów, dostarczone przez Su Dżiń. Z powodu zaniedbania, kraty dawno zardzewiały.
Cicho i bezszelestnie odkręcił kraty narzędziem i wsunął się do środka. Wewnątrz kanału było wąsko i wilgotno, pachniało rdzą i kurzem. Opierając się na schemacie banku zapamiętanym z pamięci i słabym poczuciu kierunku dostarczonym przez system, czołgał się w plątaninie kanałów. Ciemność i przytłoczenie niemal dusiły, ale jego umysł był skupiony. Pasywna umiejętność „Intuicja Kryzysowa” pozwoliła mu uniknąć kilku luźnych konstrukcji, które mogłyby wydać niepożądany dźwięk.
Po około dziesięciu minutach czołgania się, według szacunków, znalazł się pod podłogą podziemnej części banku. Znalazł kanał prowadzący w górę, ostrożnie podważył kratę i wychylił głowę.
Na zewnątrz rozciągał się słabo oświetlony korytarz, powietrze było suche i pachniało papierem i atramentem. Było to podziemne biuro banku, w weekend puste. Wślizgnął się z kanału jak cień, przywrócił kratę na miejsce i starł ślady wilgoci.
Zgodnie z informacjami, tymczasowa przechowalnia wartościowych przedmiotów znajdowała się na końcu tego korytarza, za grubymi drzwiami z miedzianej blachy. Wstrzymał oddech, zbliżył się do drzwi i usłyszał niewyraźną rozmowę i dźwięk spadających na stół kart. To byli dwaj dyżurni pracownicy i czterech ochroniarzy, najwyraźniej zabijali czas grą w karty.
Musiał poczekać na piętnastominutową przerwę podczas zmiany warty.
Minuta po minucie mijała. W korytarzu panowała straszliwa cisza, tylko odległe, niewyraźne kroki patrolujących ochroniarzy z piętra wyżej przerywały spokój. Szum Fei opierał się o zimną ścianę, regulując oddech, niczym czający się lampart.
Wreszcie, gdy zegar wybił wpół do dziesiątej, z drugiego końca korytarza dobiegły kroki i głosy.Przyszła zmiana warty!
Partia kart w środku natychmiast się przerwała, słychać było odgłosy pakowania rzeczy i przekazywania obowiązków. Szum Fei mocno przywarł do ściany, w martwym polu widzenia przy drzwiach, słuchając, jak ludzie narzekają na pogodę i nudną nocną zmianę, a potem kroki zbliżyły się do drzwi.
Drzwi zostały otwarte od wewnątrz, dwaj ziewający pracownicy i czterech lekko zmęczonych ochroniarzy wyszło jeden po drugim, wymieniło kilka słów z przybyłymi na zmianę i skierowali się w stronę drugiego końca korytarza, ich głosy stopniowo oddalały się.
Teraz jest ten moment!
Przybyłych na zmianę najwyraźniej nie od razu rozpoczęli pracę. Jeden z nich, mamrocząc, poszedł po gorącą wodę do herbaty, drugi powoli sprawdzał zamek w drzwiach.
Szum Fei wykorzystał tę przechodzącą błyskawicznie okazję. W momencie, gdy ten drugi pochylił się nad zamkiem, niczym zjawa wypadł z cienia i precyzyjnym cięciem dłoni trafił w jego kark! Mężczyzna jęknął i zwalił się na ziemię.
Prawie jednocześnie Szum Fei wślizgnął się do przechowalni i odwrócił, delikatnie zamykając drzwi. W środku było niewiele miejsca, stały dwa rzędy ciemnozielonych, luksusowych sejfów. Nie miał czasu oglądać ogłuszonego ochroniarza i natychmiast przystąpił do szybkiego przeszukiwania, według wskazanej przez Su Dżiń, zakresu numerów szafek, gdzie mogły znajdować się obligacje.
Znalazł! Trzy sąsiadujące szafki należały do zagranicznej firmy, która ostatnio miała problemy z płynnością finansową i podobno zastawiła tu wiele obligacji.
Otwieranie zamków! Wyjął specjalne narzędzia, przyłożył ucho do zimnych metalowych drzwi szafki, a palce działały stabilnie i szybko. Zamek w luksusowym sejfie był skomplikowany, ale dzięki ekstremalnej kontroli wynikającej z V poziomu jego umiejętności walki i niewyraźnemu wskazaniu przez system, po trzydziestu sekundach pierwsze drzwi szafki wydały ciche kliknięcie.
Otworzyć! W środku znajdowały się uporządkowane obligacje z nadrukowanymi skomplikowanymi wzorami i angielskimi napisami! Nominalna wartość ogromna!
Przez myśl przemknęło mu pytanie, czy wszystkie obligacje spakował, i wsadził do przestrzeni systemowej. Potem druga, trzecia!
[Ding! Pomyślnie przeprowadzono „Zakupy za zero” Banku HSBC, obligacje na okaziciela (wysoka wartość nominalna) x 3 szafki!]
[Obecny postęp (3/3).]
[Zadanie rozszerzenia obszaru „Uwertura Południowa” ukończone!]
[Nagrody wydane: Rozszerzenie przestrzeni systemowej o 50 metrów sześciennych! Umiejętność „Mistrzostwo Kantońskie (Lv.1)”! Dostęp do specjalnego kanału „Wizyta Handlarza z Czarnego Rynku” x 1!]
[Obecna całkowita pojemność przestrzeni systemowej: 150 metrów sześciennych!]
Poczucie ogromnej przestrzeni natychmiast rozszerzyło się w jego świadomości! Jednocześnie, wymowa, słownictwo i idiomy kantońskie napłynęły do jego umysłu jak fala, dając mu natychmiastowe opanowanie tego dialektu Południowej Yue. Czarna metalowa wizytówka z zimnym dotykiem, z nadrukowanym dziwnym symbolem, pojawiła się w kącie przestrzeni.
Udało się! Ukończone z nawiązką!
Szum Fei był w euforii, ale nie zwolnił tempa. Szybko przywrócił sejfy do pierwotnego stanu, zatart ślady palców. Spojrzał na leżącego na podłodze ogłuszonego ochroniarza, zawahał się, ale nie zrobił nic więcej. Pozostawienie żywego świadka mogło stworzyć większy chaos i niepewność, co sprzyjało jego ucieczce.
Wysunął się z przechowalni, delikatnie zamknął drzwi i tą samą drogą, którą przyszedł, bezszelestnie wycofał się do kanału wentylacyjnego, znikając w skomplikowanej i mrocznej sieci podziemi banku.
Gdy ponownie zaczął oddychać chłodnym, deszczowym powietrzem na zewnątrz, poczuł się, jakby minęło całe stulecie. Wewnątrz Banku HSBC panował spokój, ale można było sobie wyobrazić, jaki burzliwy wybuch nastąpi jutro rano, gdy po zmianie warty odkryte zostanie niezwykłe zjawisko.
Nie wrócił od razu do tradycyjnego budynku mieszkalnego w środkowej części miasta, ale okrążył kilka razy Kowloon, upewniając się, że jest absolutnie bezpieczny, zanim wrócił przed świtem.
Su Dżiń czekała na niego. Widząc, że wrócił cały i zdrowy, jej napięta mina rozluźniła się.
„Jak poszło?”
„Zrobione.” Szum Fei wyrzucił z siebie dwa słowa, na jego twarzy malowało się zmęczenie, ale oczy błyszczały. Krótko opowiedział o przebiegu zdarzeń, pomijając szczegóły nagród systemowych.
Su Dżiń wysłuchała go, pogrążyła się w myślach: „Kradzież w Banku HSBC, jeszcze obligacji, to nie będzie mała sprawa. Brytyjczycy na pewno będą prowadzić intensywne śledztwo, a półświatek Hongkongu zostanie wstrząśnięty. Musimy być teraz jeszcze bardziej dyskretni.”
Szum Fei skinął głową, doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Ale bardziej zależało mu na ukończeniu misji i obfitych nagrodach. 150 metrów sześciennych przestrzeni wystarczyło, aby mógł przeprowadzić „transfer” na większą skalę! Znajomość kantońskiego pozwoliła mu lepiej wtopić się w miejscową społeczność! A ta „Wizyta Handlarza z Czarnego Rynku”...
Poruszył myślą, a czarna metalowa wizytówka znalazła się w jego dłoni. Wizytówka była zimna, z nadrukowanym tylko skomplikowanym wzorem czaszki splecionej ze monetami i adresem w jednej z zacisznych bocznych uliczek w Sheung Wan.
„Co to jest?” zapytała z ciekawością Su Dżiń.
„Nowa… nowa ścieżka bogactwa.” Szum Fei pocierał wizytówkę, jego oczy były głębokie. Specjalny kanał dostarczony przez system nigdy nie był prosty.
Trzy „Zakupy za zero” ukończone, punkt zaczepienia w Hongkongu wstępnie utworzony, zadania systemowe dobiegły końca. Ale Szum Fei wiedział, że to dopiero początek. Kradzież w Banku HSBC, niczym kamień wrzucony do spokojnego jeziora, właśnie zaczynała rzucać fale. A on i Su Dżiń, a także jego nowo nabyta ogromna przestrzeń i tajemniczy kanał, jeszcze mieli wywołać większą falę na tej niespokojnej, kolonialnej wyspie.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…