Przejdź do treści rozdziału
Rozdział 18

Rozdział 18

1254 słów6 minut czytania

Przywódca młodych chuliganów poczuł dreszcz niepokoju, gdy Wen Yufan spojrzał na niego. Nie mógł jednak zrozumieć, dlaczego tak się czuł. W końcu to tylko osoba niepełnosprawna, dlaczego miała sprawić, że jego serce zaczęło bić szybciej? „Złudzenie?” pomyślał. Kiedy był pogrążony w wątpliwościach, Ju Man-man nagle zaatakowała. Wykorzystując moment, podniosła nogę i mocno kopnęła Yú Gāng w łydkę, sprawiając, że z bólu jęknął. Następnie Ju Man-man otworzyła szeroko swoje migdałowe oczy, jej twarz wykrzywiła się z gniewu, i krzyknęła: „Yú Gāng, natychmiast każ im przestać, to są ludzie z mojej fabryki. Zabieraj stąd siebie i swoich ludzi!”. Jej ton był niepodważalny, w niczym nie przypominał słabej kobiety oplątanej przez chuliganów, a raczej kogoś karcącego niesfornego podwładnego. Yú Gāng był zdezorientowany nagłym kopnięciem i krzykiem Ju Man-man. Dopiero po chwili doszedł do siebie, na jego twarzy pojawił się wyraz urażenia i bezradności. Mamrotał: „Ale... to oni zaczęli pierwsi…”.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.