Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1198 słów6 minut czytania

Noc niczym zasłona, księżyc niczym welon.
O 21:00 Chen Juan wrócił do domu z torbą owoców morza po neonsku.
Na Niebieskiej Gwieździe praktycznie wszystkie jedzenie pochodziło z odmian z macierzystej planety, jednak jedno z owoców morza było tu unikalne, mianowicie Niebieska Krewetka Nadmorska, która występowała również w Morzu Czarnego Prądu.
Ten specjał Niebieskiej Gwiazdy w Neon Metropolis występował tylko w dwóch miejscach: jedno to ekskluzywne restauracje, a drugie to ulica z lokalnymi przysmakami.
A ulica z przysmakami znajdowała się w pobliżu starego miasta.
Wszystko przebiegało zgodnie z planem Chen Juana – po zdobyciu pożądanych informacji, Chen Juan udał się na ulicę z lokalnymi przysmakami w pobliżu starego miasta, aby kupić kolację, dając sobie tym samym dobry powód do wizyty w starym mieście!
Jednakże, w całym tym planie pojawił się mały incydent.
Gdy Chen Juan wymknął się z internetowej kafejki i zamierzał odjechać na Szybkim Rumaku, zauważył, że dogania go zadyszany grubasek!
Widząc Lu Xiaoguia za sobą, Chen Juan wyraził bezradność.
– Gdzież tam, Turtle Turtle, czemu za mną łazisz?
Ku jego zaskoczeniu, Lu Xiaogui miał teraz wyraź wyraźne zakłopotanie, jakby chciał coś powiedzieć, ale wstydził się zacząć.
– Mów śmiało, co masz do powiedzenia. Między nami nie ma tajemnic, jesteśmy braćmi jak brat z bratem! – Chen Juan uderzył się w pierś, przyjmując heroiczny wizerunek.
Słysząc to, Lu Xiaogui wydawał się nieco uspokojony, ale w końcu wydusił z siebie: – Bracie Kurczaku, wymieńmy się kontaktami!
Na te słowa Chen Juan uniósł brwi i, upewniwszy się, że nie zostawił żadnych śladów, skinął głową.
Gdyby Lu Xiaogui był zwykłym przypadkowym znajomym, być może odmówiłby lub podał fałszywy kontakt. Ale był on równie zręcznym hakerem, co on, co czyniło go godnym nawiązania głębszej znajomości.
Co więcej, ten zręczny haker był również nadprzyrodzony!
Po wymianie kontaktów, Lu Xiaogui dyskretnie się oddalił, a Chen Juan wrócił do domu.
– Swoją drogą, mam wrażenie, że ten grubasek chciał coś jeszcze powiedzieć… – powiedział do siebie Chen Juan, wracając do domu i wspominając zamyśloną minę Lu Xiaoguia.
Ale w następnej chwili Lu Xiaogui został przez Chen Juana zapomniany.
Po co przejmować się grubaskiem, teraz najważniejsze było zbadanie akt Biura ds. Porządku!
Chen Juan z ekscytacją usiadł w ergonomicznym fotelu i wpiął pendrive do komputera.
Tym razem skopiował 4 dokumenty, oprócz dokumentu o Złotym incydencie, pozostałe służyły jako przykrywka.
W ten sposób, nawet jeśli Biuro ds. Porządku wykryłoby ślady kopiowania, nie byłoby w stanie zidentyfikować jego celu – oczywiście, teraz pewnie myślą, że chodziło mu o jakiś „Scorched Earth Plan”!
Jednakże, nie myślcie, że dokumenty przykrywające zostały wybrane przypadkowo przez Chen Juana. W tamtej chwili, gdy pozornie losowo wybierał kilka przed Lu Xiaoguiem, w rzeczywistości były to wyniki głębokiego przemyślenia –
Specjalna Medytacja Biura ds. Porządku!
Lista członków oddziału Neo-Tokyo Biura ds. Porządku!
Oraz Rejestr Nadprzyrodzonych Neo-Tokyo!
Najpierw ta medytacja, jest najbardziej oczywista, Chen Juan potrzebuje medytacji, dlatego ją wybrał!
Następnie lista członków oddziału Neo-Tokyo Biura ds. Porządku, powodem wyboru tego dokumentu było czyste zmartwienie, że jeśli sprawa wyjdzie na jaw, zostanie on odnaleziony przez ludzi z Biura ds. Porządku, dlatego postanowił najpierw ich poznać, znając wroga – to jest właśnie to znaczenie.
A na koniec Rejestr Nadprzyrodzonych Neo-Tokyo, było to wybór na ostatnią chwilę, Chen Juan chciał wybrać coś innego, ale po odkryciu, że Lu Xiaogui jest nadprzyrodzony, wybrał ten dokument. Być może, dzięki temu rejestrowi będzie mógł poznać informacje o Lu Xiaoguiu!
Jednakże, to były rzeczy drugorzędne, najważniejszy był dokument o Złotym incydencie!
Chen Juan otworzył go swobodnie.
Po przeglądaniu dokumentu przez Chen Juana, był coraz bardziej przerażony, jego wyraz twarzy stawał się coraz bardziej surowy, aż w końcu zmarszczył brwi!
Przede wszystkim, w ustach Biura ds. Porządku, nie był to żaden „Złoty incydent”, a ucieczka zbiega Pustkowieńców, Charona!
Dołączony do niego list gończy za Charona,
Charon, kwota nagrody: Galaktyczne Kredyty!
Zbrodnia: Bluźnierstwo przeciw Trzem Bogom Porządku, szerzenie reakcyjnych idei w Unii Słonecznej.
Chen Juan zaczął po cichu liczyć „zera”.
Sztuki, dziesiątki, setki, tysiące, dziesiątki tysięcy, setki tysięcy, miliony, dziesiątki milionów!
Niespodzianka, okazuje się, że to Charon, mój drogi panie!
Widząc tę oszałamiającą kwotę, Chen Juan czuł, że jego wędkarski kij w głowie stawał się coraz bardziej gorący… tak, gorący w mózgu!
Po zaskoczeniu, Chen Juan przesuwał dalej dokument.
Według opisu w dokumencie, agenci Biura ds. Porządku wysłani z macierzystej planety ścigali Charona aż do Niebieskiej Gwiazdy, w końcu otoczyli go w dzikich górach poza Neon Metropolis. Gdy już mieli go schwytać, Charon nagle popełnił samobójstwo, a wśród odłamków jego samobóju wyleciała ta złota łuna!
– Więc ta złota łuna to odłamek z jego samobóju? – Chen Juan zmarszczył brwi i czytał dalej.
Na początku myśleli, że ta złota łuna to sposób Charona na ucieczkę, ale potem, po obejrzeniu monitoringu z restauracji, upewnili się, że Charon nie ukrył złotej łuny, a ta złota łuna zderzyła się z pechowcem – czyli Chen Juanem – i zniknęła!
W tym momencie, złota łuna została zakwalifikowana jako jakaś świadomość ze „Ścieżki Serca” lub mem myślowy „Ścieżki Chaosu”.
Więc, gdy Chen Juan stracił przytomność i został przewieziony do szpitala, agenci ci użyli wszelkich metod, aby go zbadać, po czym doszli do wniosku, że ten koleś, poza tym, że stracił przytomność, nie ma żadnych innych anomalii!
Nie ma drugiej świadomości w umyśle, ani jego myśli nie zostały zainfekowane memem!
Do tego momentu, złota łuna została zakwalifikowana jako czysta, spersonalizowana energia powstała w wyniku samobójstwa, a Chen Juan nie był już przez nich podejrzewany.
Na koniec Biuro ds. Porządku uznało Charona za zmarłego i wycofało jego list gończy!
Po przeczytaniu tego wszystkiego, w umyśle Chen Juana panował chaos!
Teraz można być pewnym, że złota łuna nie była zwykłym uderzeniem energii, ale tym wędkarskim kijem w jego umyśle!
Problem polega na tym, że nawet zaawansowani agenci Biura ds. Porządku nie potrafili go znaleźć, mimo wszelkich starań, co świadczy o tym, jak przerażająca jest pozycja wędkarskiego kija!
Czyżby to naprawdę był System?
Chen Juan przypomniał sobie kilka listów z koperty, czyżby ten Charon był poprzednim właścicielem wędkarskiego kija?
Przez chwilę, Chen Juan czuł, że mimo zdobycia wielu informacji, tak naprawdę nie uzyskał żadnych odpowiedzi.
Jednakże, była też dobra wiadomość, czyli nikt już nie podejrzewa złotej łuny, on, Chen Juan, jest teraz co najmniej „bezpieczny”!
Może ktoś zapytać, skoro Chen Juan zamierzał włamać się na serwer i ukraść dane, dlaczego kazał Zhao Dży-hłanowi zdobyć informacje, czy to nie było zbędne?
Błąd!
Kompletny błąd!
Chen Juan zrobił to z głębokim celem!
Z jednej strony, chciał stworzyć w policji wrażenie, że „Chen Juan zaciekawił się Złotym incydentem i już podjął działania w ramach swoich możliwości”, dzięki temu, nawet jeśli coś się stanie, nikt nie będzie go podejrzewał, bo już „podjął działania”;
Z drugiej strony, czy naprawdę myślisz, że Bracie Kurczaku jest prosty!
Gdy kursor myszy uniósł się w prawy górny róg, w momencie, gdy miał zamknąć dokument, Chen Juan kątem oka zauważył na samym dole dokumentu mały napis.
Wyglądało to jak świadomie wygaszony, uwagowy rozkaz.
Podświadomie przesunął myszką, przewijając ekran do końca.
Okazało się, że widnieje tam wiersz rozkazu:
„Zgodnie ze Scorch Earth Plan, należy rozpowszechnić informację, że Charon nie żyje.”
Palec Chen Juana, który miał nacisnąć przycisk zamykania, zamarł w powietrzu.
???
Uśmiech i pewność na jego twarzy natychmiast zniknęły, zastąpione przez ogromne zakłopotanie i odrobinę chłodu!
Jak to się wiąże ze Scorch Earth Plan?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…