Wang Tong był w tej chwili bardzo przygnębiony. Był tylko mistrzem średniego etapu, a musiał stawić czoła mistrzowi późnego etapu i dwóm mistrzom średniego etapu. Szacował, że jeśli zaraz wybuchnie walka, nie będzie w stanie wytrzymać zbyt długo.
Jednak nawet gdyby teraz chciał uciec, nie ośmieliłby się. Gdyby uciekł, a Wang Yu zginąłby tutaj, jego linia potomków skończyłaby się. W końcu jego linia była tylko bocznym odgałęzieniem.
Ojciec Wang Yu, Wang Chang, znany jako Konfucjański Marszałek, na co dzień sprawiał wrażenie przystępnego, ale ten, kto naprawdę dałby się oszukać jego pozorom, byłby wielkim głupcem.
Jak by nie było, Wang Chang w przeszłości nie wykazywał wielkich talentów bojowych, a jego zdolności dowodzenia wojskiem ujawniły się dopiero po tym, jak został Patriarchą.
Powodem, dla którego Wang Chang mógł zasiąść na stanowisku Patriarchy, poza tym, że poślubił dobrą żonę, były głównie jego własne intrygi. W tamtym czasie Wang Chang miał pięciu braci, ale dwóch z nich zmarło młodo, a przyczyna ich śmierci pozostaje nieznana.
— Przybyłem, by osłonić naszego młodego pana przed tymi trzema. Proszę, by młody pan szybko się oddalił! Wiedząc, że dziś prawdopodobnie nie uda się tego uniknąć, Wang Tong mógł tylko poświęcić życie, by dać Wang Yu szansę na ucieczkę.
— Wujku rodowy, nie spiesz się. Dziś, nawet gdybyśmy chcieli odejść, trzech mistrzów prawdopodobnie by na to nie pozwoliło! Wang Yu powoli wyszedł z namiotu i przemówił do osób na zewnątrz.
Za Wang Yu stała jeszcze jedna osoba, lecz w percepcji obecnych w miejscu zdarzenia, była to zaledwie zwykła osoba, więc nie przyciągnęła niczyjej uwagi.
— Haha, ty dzieciaku, jesteś całkiem rozgarnięty! — zaśmiał się Chen Zili. — Podetnij sobie sam gardło, a oszczędzisz nam trzem roboty!
— Nie jest niemożliwe, by trzej mistrzowie kazali mi się podciąć gardło, ale zastanawiam się, kto personalnie za tym stoi. Mam nadzieję, że trzej mistrzowie pozwolą mi umrzeć, wiedząc przyczynę! — powiedział Wang Yu z nutą rezygnacji, w której mieszała się nutka błagania.
— Jeśli masz kogoś obwiniać, to obwinij tego dzieciaka, że narobił kłopotów...
— Drugi bracie!
Zanim Chen Zili zdążył dokończyć, starszy z braci, Chen Zishu, natychmiast go powstrzymał, by nie pozwolić mu kontynuować.
— Szkoda! — westchnął cicho Wang Yu. Prawie udało mu się wydobyć słowa.
— Zostawcie jednego żywego! — powiedział chłodno Wang Yu. Skoro nie udało się wydobyć informacji, pozostało tylko przesłuchanie torturami.
Gdy tylko Wang Yu wypowiedział te słowa, osoba za jego plecami delikatnie wykonała krok do przodu.
To było dziwne. Gdy ta osoba stała za Wang Yu, wydawała się zwyczajnym człowiekiem. Nikt w tłumie jej nie zauważył, nawet Tong Yuan, który przez cały czas był w tym samym namiocie, nie zwracał na nią większej uwagi.
Lecz gdy tylko zrobiła krok do przodu, stała się niczym jedyny punkt skupienia na świecie, przyciągając wszystkie spojrzenia.
— Kim jesteś? — po ponownym, dokładnym wyczuciu, nadal czuł, że to tylko zwykły człowiek, bez żadnych fal wewnętrznej energii. Jednak z niewiadomych przyczyn Chen Zishu poczuł, że staje przed nim wielkie przerażenie.
— Zostawcie jednego żywego, to ty zostaniesz! — powiedział bez emocji i wyciągnął rękę do przodu, by chwycić.
Niegorze uczucie w sercu Chen Zishu nasilało się. Zamierzał wyprowadzić potężny cios, ale w tym momencie nad sercami wszystkich obecnych nagle zapanowała przerażająca, ekstremalna aura.
Zarówno bracia Chen, stojący prosto przed tą osobą, jak i Tong Yuan, Zheng Zhen i inni walczący, wpatrywali się w tę postać z niedowierzaniem.
Ta nagle pojawiająca się, ekstremalnie przerażająca aura spowodowała zatrzymanie zamierzonego ciosu Chen Zishu. W momencie, gdy Chen Zishu zareagował, duża, biała dłoń opadła na jego kark.
Luźno zamknął jego wewnętrzną energię i rzucił do Wang Tunga, który wciąż stał zszokowany obok. Następnie przeniósł wzrok na Chen Zili i Chen Ziyi.
— Niebiański byt! — odruchowo złapał ciało Chen Zishu, które zostało do niego rzucone, Wang Tong otrząsnął się z szoku i powiedział z rozdziawionymi ustami. W tym miejscu znajdował się taki wielki bóg!
Gdyby wiedział, że jest tu taki wielki bóg, po co by się tak panikował?
— Ling Donglai, dowodzenie 38, siła bojowa: Niebiański byt późny etap; inteligencja 88, polityka 52, charyzma 96.
Osadzona tożsamość: Pomocnik u boku gospodarza. Gdy gospodarz miał dziesięć lat, ukradł skarb rodzinny, by uratować Ling Donglai, który doznał zatrucia qi podczas treningu. Ling Donglai, wdzięczny za przysługę i samotny na świecie, postanowił zostać pomocnikiem gospodarza i potajemnie go chronić!
Chociaż Wang Yu uznał tę część osadzonej tożsamości za absurdalną, gdy ją zobaczył. Potężny mistrz późnego etapu Niebiańskiego bytu zniżył się do roli pomocnika kogoś innego.
Ale móc przywołać takiego potężnego mistrza, Wang Yu mógł tylko być zachwycony. Z takimi potencjalnymi korzyściami, pierwszych dziesięć razy, niezależnie od tego, kogo przywoła, będzie on wiernym sługą. Oznaczało to, że Wang Yu miał wiernego sługę na późnym etapie Niebiańskiego bytu.
To właśnie dlatego Wang Yu wcale nie martwił się o to zabójstwo. Mając mistrza późnego etapu Niebiańskiego bytu jako ochroniarza, dopóki nie będzie robił głupstw, praktycznie nie będzie żadnych problemów.
— Uciekać! — to słowo pojawiło się jednocześnie w umysłach wszystkich obecnych.
Jednak, jeśli różnica w sile nie była zbyt duża, można było znaleźć okazję do ucieczki. Ale teraz, gdy istniała taka ogromna różnica całego poziomu, jak Chen Zili i Chen Ziyi mogli uciec?
Co do Zheng Zhena, to on wcześniej uporczywie przeszkadzał Tong Yuanowi, nie pozwalając mu ratować Wang Yu. Ale teraz sytuacja zmieniła się tak, że to Tong Yuan przeszkadzał Zheng Zhenowi, nie dając mu szansy na ucieczkę.
— Bum!
Niezrównany mistrz Ling Donglai machnął swobodnie ręką w stronę przeciwników. Nawet połączeni siłą mistrzowie średniego etapu, Chen Zili i Chen Ziyi, nie byli w stanie naprawdę przyjąć tego ciosu. Pod wpływem jednego uderzenia, obaj z krzykiem spluwali krwią i polecieli w tył.
Lekko uniósł lewe ramię, Ling Donglai zgiął palce w kształt szponów, a dwie bitewne bronie leżące na ziemi kilkanaście metrów dalej poruszyły się. Z machnięciem jednorękim Ling Donglai, te dwie bitewne bronie poleciały w kierunku Chen Zili i Chen Ziyi.
Zewnętrzna sztuka walki po osiągnięciu poziomu Niebiańskiego przejawiała się przepływem krwi na zewnątrz ciała, tworząc krwawą poświatę, podczas gdy wewnętrzna sztuka walki po osiągnięciu odpowiedniego poziomu mistrzowskiego pozwalała wojownikowi na zewnętrzną emisję wewnętrznej energii. Wraz z ciągłym wzrostem mocy, odległość zewnętrznej emisji wewnętrznej energii również ulegała odpowiednim zmianom.
Pod kontrolą wewnętrznej energii Ling Donglai, dwie zwyczajne bitewne bronie, niczym przeszywające pustkę, natychmiast dotarły do celu.
Chen Zili i Chen Ziyi, którzy leżeli na ziemi i pluli krwią, z trudem podnieśli się, ale te dwie bitewne bronie już przebiły ich ciała.
Chen Zili i Chen Ziyi spojrzeli na przebijające ich bronie z niedowierzaniem. Byli przecież mistrzami! Przy ich poziomie kultywacji, nawet w stolicy byliby darzeni szacunkiem przez innych!
Teraz, tak po prostu umrzeć w tej dziczy, byli pełni niechęci!