Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1291 słów6 minut czytania

Kiedy Bai Lu miała już uwolnić presję swojego etapu z Fundamentu, Lu Jun machnął ręką i powiedział: „Nie bądź niegrzeczna. Wygląda na to, że ta młoda dama nie jest zła. Poczekajmy, aż skończy mówić.”
Bai Lu rzekła z dumą: „Widzę, że masz trochę manier. Jestem kultywatorką etapu Fundamentu, Bai Lu z rodu Bai. Zgodnie ze statusem, jestem twoją kuzynką. Wujek Bi Tu przysłał mnie, żeby ci pomóc. Obawiał się, że będziesz słaby i inni cię będą gnębić.”
Lu Jun zamyślił się: „Panno Bai, nawet jeśli to, co mówisz, jest prawdą, nie mogę cię tu zatrzymać. Po pierwsze, jestem księciem, a ty jesteś kimś z prowincji. Widzę, że chcesz tu rządzić. Jak mam cię później dowodzić? Poza tym, to, co mówisz, niekoniecznie musi być prawdą. Najpierw pokaż list od wujka, żeby to potwierdzić?”
Bai Lu zamarła. „Cholera, uciekłam właśnie z Sekty Awan Biru i jeszcze nie wróciłam do Dinastii Rusa Abadi. Ale nie jestem dobra w kłótniach, co mam robić? Jestem tak zdenerwowana.”
Lu Jun kazał służącemu sługę wyciągnąć kilka uncji srebra: „Właściwie to bardzo chciałbym, żeby opiekowała się mną wielka mistrzyni etapu Fundamentu, ale nie mogę przyjąć kogoś o nieznanym pochodzeniu. Innych się nie boję, ale najbardziej boję się demonicznych kultywatorów. Jeśli nią jest, wszyscy ludzie w powiecie zginą.
Panno, proszę najpierw wróć po dokumenty, a potem z radością cię powitam. Jeszcze trochę czasu zostało na ostatni statek.”
Bai Lu wyszła z posiadłości księcia oszołomiona i ruszyła w kierunku miejsca odlotu statku powietrznego.
„Ten kuzyn książę jest całkiem uprzejmy. Jest taki serdeczny. Martwił się, że jestem głodna, więc dał mi srebro i ciastka. Kiedy przyniosę list od wujka Tu, podziękuję ci. Tak, muszę też poprosić o list od ciotki Su Fei w pałacu.”
Gdy Bai Lu odeszła, Xiao Chun uklękła: „Dziękuję, Wasza Wysokość, za ocalenie mojego życia. Ta kultywatorka etapu Fundamentu miała wobec mnie zabójcze zamiary. Widziałam niecierpliwość w jej oczach.”
Lu Jun: „Wstań. Pamiętaj, aby w przyszłości dokładnie oceniać sytuację, zanim zaczniesz mówić. Poza tym, nie mamy nic, czym moglibyśmy zaimponować. Jestem użyteczny wśród zwykłych ludzi, ale inni generalnie się mnie nie boją.”
„Myślałem, że tym razem będzie tak samo jak wtedy, gdy ukradłem 33 jednostki siły duchowej od Bai Lu, ale tym razem ukradłem tylko niskopoziomową Qi Refining Pill, która nie jest warta nawet dwóch kamieni duchowych. Nieważne, po co wymagać dobrych rzeczy od czegoś losowego.”
Lu Jun spojrzał na Qi Refining Pill w swojej dłoni.
„Po ponad dwudziestu próbach nie awansowałem o trzy poziomy. Według powieści, które czytałem, prawdopodobieństwo, że nie awansuję po 30 i 40 próbach, jest bardzo wysokie. Szansa pojawi się po pięćdziesięciu lub stu próbach? Jeśli po 50 próbach to pięciokrotność, a po stu dziesięciokrotność, to czy nie awansuje dopiero po tysiącu próbach? Ale teraz nawet kradzież jest losowa. Co jeśli następnym razem losowo awansuję? Tego naprawdę nie można powiedzieć.”
Po powrocie do pokoju zobaczył, że starzec jeszcze nie obudził się, więc go zignorował. W każdym razie dzisiejsze próby się skończyły. Zastanawiał się, jaki powinien być następny krok. Wygląda na to, że nadszedł czas, aby zacząć planować. Lu Jun wyjął długopis i zeszyt i zapisał swoje wnioski:
Pierwszy: Rzeczywiście, kradzież od kogokolwiek nie zostanie wykryta, czy to smok na etapie Integracji Ciała, demoniczny władca na etapie Przekraczania Cierpienia, czy niewidzialne niebiańskie uosobienie, które tworzy burze.
Drugi: Jest zbyt losowo. Można kraść rzeczy Niebiańskiego Dao, można kraść śmieci. Ale moja siła musi pozwolić mi kraść energię duchową, moc duchową, esencję duchową itp., żeby to było użyteczne. Inne rzeczy są tylko pomocnicze. Jak w ten sposób zdobędę siłę, by wykraść główny system od Niebiańskiego Dao?
Kultywacja? Kto może osiągnąć etap Przekraczania Cierpienia w 100 lat? Chyba że ukradnę pigułkę, która natychmiast daje maksymalną siłę, ale chyba takiej nie ma. Nawet w powieściach nikt by się na to nie odważył.
Trzeci: Jestem teraz słabeuszem. Bez kradzieży energii duchowej nie mogę się rozwijać. Bai Lu mogła mną dowolnie manipulować. Wytrzymać chwilę, by uniknąć burzy, zrobić krok w tył, by zyskać szersze niebo i morze. Szkoda, że ​​tylko dwa razy dziennie. Gdybym miał sto czy dwieście razy, mógłbym go okraść, gdy ten starzec śpi, nie zostawiając mu nawet włoska.
Następnego ranka służący powiadomił, że starzec się obudził i chce się zobaczyć z księciem.
„Stary człowiek dziękuje księciu za uratowanie życia…”
Lu Jun chciał już coś powiedzieć…
„Zhang Qifeng, wiem, że tu jesteś. Jeśli nie wyjdziesz za kwadrans, zniszczę życie we wszystkim w promieniu stu mil.” Głos rozległ się z nieba.
Lu Jun wybiegł i spojrzał w górę. Na wysokości 200 metrów zobaczył ciemnoczerwony ludzik i Bai Lu, która właśnie wróciła z stolicy i przygotowywała się do wejścia.
„Na pomoc, czy to demoniczny władca na etapie Przekraczania Cierpienia? Właśnie uniknęłam zagłady Sekty Awan Biru, a teraz boję się demonów. Dlaczego tak gorączkowo tu przybiegłam, żeby zginąć?” Bai Lu płakała. Na widok Lu Juna rzuciła mu się w ramiona, ponieważ czuła, że jego moc duchowa jest tego samego pochodzenia co jej.
„Kuzynie, oboje zginiemy, co zrobimy?”
Lu Jun zamarł i pomyślał: „To mistrzyni etapu Fundamentu? Dlaczego boi się bardziej niż ja na etapie Kultywacji Qi? Pamiętam, że została wysłana do sekty w wieku trzech lat i zawsze była w górach. Brak jej doświadczenia życiowego, czy coś ją kiedyś przestraszyło? Ale nie jesteśmy na tyle blisko, żeby rzucać się sobie w ramiona.”
Lu Jun poprawił Bai Lu: „Panno Bai, dlaczego pani wróciła? Jeszcze nie potwierdziliśmy, czy jesteśmy krewnymi. Ale to nieważne, i tak wszyscy zginiemy, więc obejrzyjmy przedstawienie.”
Twarz Bai Lu poczerwieniała, wyjąwszy list powiedziała: „Zostało potwierdzone. To list od wujka Bai Bitu, jestem twoją kuzynką.”
Lu Jun nie patrząc na wynik, włożył go do kieszeni i zapytał: „Panno Bai, czy wie, kim jest Zhang Qifeng?”
Bai Lu: „Powinieneś mówić do mnie kuzynko lub starsza pani. Jeśli następnym razem nie będziesz tak mówić, nie będę odpowiadać. Tylko tym razem. Słyszałam, że jest wice dziekanem Południowego Obszaru Akademii. Wydaje się, że jest tak samo jak demoniczny władca, mistrzem etapu Przekraczania Cierpienia.”
Po wysłuchaniu Lu Jun zaczął rozważać: „Prawdopodobnie zginiemy. Ten dziekan, wyjdź szybko. Hmm, nie. To chyba on walczył z demonicznym władcą dwa dni temu. Wydaje się, że też upadł. Czyżby był ranny? W takim razie regeneracja z pewnością nie będzie tak szybka jak metody demoniczne. Poczekaj, czy ten starzec w środku nie jest tym Zhangiem Qifengiem? Bezużyteczny dziekan, nawet nie pokonał demonicznego władcy, jak ma stawić czoła Królowi Demonów, Cesarzowi Demonów, Władcy Demonów i Bogu Demonów oraz innym dziesięciu mistrzom demonów?”
Starzec w pokoju: „Potrzebuję jeszcze dwóch godzin, aby odzyskać połowę sił. Teraz nawet wstanie z łóżka jest trudne. Metody demoniczne są potężne. Szacuje się, że demoniczny władca odzyskał co najmniej sześćdziesiąt procent. Tutaj, ponieważ jest to odległe i zacofane miejsce, istnieją tylko magiczne tablice teleportacyjne w stolicy Dinastii Rusa Abadi. Najszybszy etap Przekraczania Cierpienia zajmie jeszcze godzinę, a wtedy to miejsce stanie się polem mięsnym.”
„Skoro nie wychodzisz, nie obwiniaj mnie za okrucieństwo: Demonic Qi Purgatory.”
Na niebie pojawiło się czerwone światło, a ludzie na ziemi krzyknęli. Lu Jun poczuł tylko ból głowy i upadł na ziemię, trzymając się za głowę. Bai Lu już upadła, krzycząc z bólu.
Lu Jun poczuł, że jego siła życiowa zaczyna uciekać. Chociaż nie było jej wiele, szacuje się, że umrze w mniej niż kwadrans.
„Cholera, uciekłem przed zniszczeniem Sekty Awan Biru przez demony, a teraz wy, wielcy gracze, mnie wciągacie. Ten starzec pewnie też jest półżywy. Muszę się uratować. Zobaczmy, czy rzeczy skradzione z niebiańskiego uosobienia działają. Jeśli nie, to koniec.”
Lu Jun spojrzał na ikonę błyskawicy w „Kradzieży Niebiańskiego Siatki” i kliknął ją. Okazało się, że można wybrać cel ataku, były tylko dwa: demoniczny władca i starzec.
„To naprawdę wy dwaj na etapie Przekraczania Cierpienia. Demon wy, skoro już tu jesteście, zostawcie coś po sobie.”
Lu Jun wybrał demonicznego władcę jako cel ataku, potwierdził, a na końcu wyciągnął prawą rękę w kierunku demonicznego władcy.
„Bierz!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…