Jú Huī wyjął z plecaka płócienny plecak, pakując do niego ostatnią niewielką ilość wody pitnej, jedzenia oraz ulubioną karmę dla psów Èr Gǒu Zi, jakie tylko znajdowały się w wynajmowanym mieszkaniu. Nawet mocną latarkę, którą wcześniej wylosował system, Jú Huī zabrał ze sobą i zabezpieczył w małej kieszonce obok plecaka.
„Idziemy!”
Jú Huī zarzucił plecak na ramiona, opanowanym głosem wydał rozkaz, a jego spojrzenie, ostre jak ostrze noża, skierowało go w stronę zniszczonych drzwi, z których wkroczył na korytarz przesiąknięty intensywnym zapachem krwi i śmierci.
Za nim Èr Gǒu Zi, ze swoimi ciemnoczerwonymi pionowymi źrenicami, czujnie lustrował pogrążony w mroku korytarz, niczym najwierniejszy strażnik, idąc krok w krok.
Ciemny korytarz, niczym przejście do piekła, gęsty od zapachu krwi i trupów.
Światła awaryjne migotały, rzucając na poplamione ściany i podłogę pokręcone, poruszające się cienie.
Wzdłuż korytarza leżało kilka poszarpanych ciał, umarłych w straszliwy sposób, ewidentnie sąsiadów, którzy nie zdążyli uciec podczas wybuchu katastrofy i stali się pożywieniem.
Na ścianach widniały rozległe plamy ciemnobrązowej krwi, niektóre jeszcze nie zaschły.
Chrrr... chrr...
Z głębi korytarza dochodziły przerażające, niskie ryki, którym towarzyszył dźwięk szurania przeciąganych przedmiotów.
Serce Jú Huī waliło jak oszalałe, dłonie zaciskające się na rękojeści miecza były spocone z nadmiernego napięcia.
Wziął głęboki oddech, próbując wyrównać oddech, a następnie ostrożnie stąpając, starał się nie wydawać żadnego dźwięku. Plecami przylegał do zimnej ściany, przesuwając się do przodu centymetr po centymetrze...
Èr Gǒu Zi naśladował go, trzymając się nieco z tyłu, jego masywne ciało wydawało się nieco przytłoczone przez wąski korytarz, ale każdy jego krok był niezwykle lekki, słychać było jedynie ciężki oddech i stłumione, ostrzegawcze warczenie z gardła.
Po zakręceniu za róg.
Niedaleko przed nimi, obok wyjścia ewakuacyjnego przy klatce schodowej, dwa Zombie stały tyłem do nich, pochylone nad ciałem kobiety w piżamie, które rozszarpywały i gryzły z dziką furią.
Lepka krew i porozrywane wnętrzności splamiły podłogę.
Dźwięk ich przeżuwania, w martwej ciszy korytarza, był niezwykle wyraźny i drażniący.
Wyraz twarzy Jú Huī stał się poważny, jego spojrzenie zimne.
Spojrzał na Èr Gǒu Zi, wskazując wzrokiem tego po lewej, mniejszego. Pionowe źrenice Èr Gǒu Zi lekko się zwęziły, potaknął bezgłośnie.
Jú Huī wziął głęboki wdech, mocno chwycił rękojeść Zanpakuto - Flowing Blade Like Fire, czubek ostrza lekko opuszczony.
Wybiegł zza ściany, ruchy szybkie i pewne, celując prosto w większego Zombie po prawej!
Zombie wydawało się coś wyczuć, jego zgnilizną pokryta głowa gwałtownie się podniosła, mętne, martwe oczy zwróciły się w kierunku Jú Huī, z pyska sterczał jeszcze kawałek krwawej kiszki.
Odkrył go?
Ale, za późno!
W oczach Jú Huī błysnęła groźba, cała siła skierowana w jego ramiona.
Zanpakuto - Flowing Blade Like Fire zamieniło się w zimny błysk, od dołu do góry, z sykiem rozcinającym powietrze, uderzyło brutalnie w kark Zombie!
Chrup!
Niczym gorący nóż przecinający stężały tłuszcz, ostrze bez przeszkód przecięło zgnilizną pokrytą skórę, mięśnie i kości.
Potworna głowa wystrzeliła w górę wraz z tryskającą brudną krwią!
Bezgłowe ciało zachwiało się i runęło do przodu.
【Zabito zwykłego Zombie, otrzymano +1 punkt ewolucji】
Prawie w tej samej chwili.
„Ryk!”
Masywne ciało Èr Gǒu Zi wystrzeliło jak z armaty. Rzucił się prosto na Zombie, a potężna siła uderzenia z potężną siłą powaliła na ziemię Zombie po lewej, które właśnie zostało zszokowane przez towarzysza i jeszcze nie zdążyło się w pełni odwrócić.
Dźwięk głuchych uderzeń ciała i łamanych kości poniósł się w powietrzu.
Zombie zachwiało się, zdezorientowane, zgnilizną pokryte dłonie daremnie drapały ciało Èr Gǒu Zi pokryte twardą, czarną sierścią, zostawiając na nim tylko kilka płytkich białych śladów.
Pionowe źrenice Èr Gǒu Zi błysnęły wściekle, jego wielka głowa pochyliła się, otwarta paszcza pełna ostrych kłów, celnie zagryzła gardło Zombie!
Chrupnięcie!
Niesamowicie przeraźliwy dźwięk łamanej kości szyjnej był wyraźnie słyszalny.
Èr Gǒu Zi potrząsnął głową z siłą, i wyrwał dużą część zgnilizną pokrytego mięsa, wraz z tchawicą i naczyniami krwionośnymi.
Brudna krew trysnęła!
Ciało Zombie zadrżało kilka razy i całkowicie opadło.
【Zabito zwykłego Zombie, otrzymano +1 punkt ewolucji】
Pierwsza współpraca między człowiekiem a psem, okazała się nieoczekiwanie zgrana.
Jú Huī spojrzał na panel:
【Poziom: Brak poziomu (5/100)】.
Droga do Pierwszego Rzędu była wciąż daleka.
Szybko kucnął, zwalczając mdłości, i przeszukał ciało. Nie znalazł żadnej broni, tylko w plecaku obok oskubanej przez Zombie kobiety, znalazł dwie nienaruszone butelki wody mineralnej i małą paczkę czekolady. Nie zawahał się ani chwili, szybko włożył je do swojego plecaka.
W tym świecie apokalipsy, każdy drobny zasób mógł stać się kluczem do przetrwania.
Człowiek i pies ruszyli dalej.
Nieliczne Zombie wałęsające się po korytarzu, w obliczu zabójczej ostrości Zanpakuto - Flowing Blade Like Fire i szału bojowego Èr Gǒu Zi, nie stanowiły znaczącego zagrożenia. Technika walki mieczem Jú Huī, od początkowego nieudolnego cięcia, stopniowo nabierała wprawy – ścięcie, przebicie mózgu, zniszczenie stawów kręgosłupa, w celu uzyskania najbardziej efektywnego zabójstwa, minimalizując zużycie sił.
Èr Gǒu Zi w pełni wykorzystał swoją przewagę grubej skóry i nieograniczonej siły, uderzając, drapiąc pazurami, gryząc gardło, współpracując z Jú Huī, rozszarpując zagrożenia, które odważyły się zbliżyć.
Oczyściwszy ostatniego Zombie na końcu korytarza, Jú Huī, dysząc ciężko, oparł się o ścianę, by odpocząć. Pot wsiąknął w jego ubranie, ręce trzymające miecz trochę bolały, ciągła walka pochłonęła wiele energii.
Èr Gǒu Zi również leżał obok, wystawiając zaczerwieniony język i dysząc, ale jego ciemnoczerwone pionowe źrenice nadal czujnie lustrowały otoczenie.
Jú Huī odkręcił butelkę wody, wziął kilka łyków, łagodząc palenie w gardle, a potem nalał odrobinę na dłoń i podał do picia Èr Gǒu Zi. Zmieniony Èr Gǒu Zi wydawał się mieć większe zapotrzebowanie na wodę, swoim szorstkim językiem w kilku ruchach wylizał wodę z dłoni Jú Huī.
„Mru...”
Rykło cicho, jego wielka głowa otarła się o ramię Jú Huī, wyrażając przywiązanie do swojego pana.
Jú Huī pogłaskał jego gładką jak jedwab czarną sierść, dotyk był twardy i ciepły.
„Dobry chłopak.”
Mruknął cicho.
To zwierzęce stworzenie było jego jedyną podporą i pociechą w tym piekle.
W tym momencie, system losowania w jego głowie zasygnalizował:
【Gospodarz posiada obecnie jeden zwykły los, czy chcesz go wylosować?】
Jednocześnie, panel informacji osobistej Jú Huī automatycznie otworzył się w rogu pola widzenia:
【Imię: Jú Huī】
【Poziom: Brak poziomu (11/100)】
【Stan: Stabilny (lekki głód), zmęczony (lekko)】
【Zdolności: Brak】
【Przedmioty: Zanpakuto - Flowing Blade Like Fire (zapieczętowany), woda mineralna x12, ciasteczka kompresowane x8, łom ze stali hartowanej x1......】
【Liczba zwykłych losów: 1】
【Liczba zaawansowanych losów: 0】
【Partner bojowy - zmieniony pies: Èr Gǒu!】
【Poziom: Brak pozimu】
【Stan: Stabilny (lekki głód), zmęczony (lekko)】
【Zdolności: Brak】
Wyraźnie pokazywało jedno wolne miejsce na zwykły los.
„Losuj!”
Jú Huī bez wahania potwierdził swoje życzenie myślą.
Koło losujące w jego głowie zaczęło się szybko obracać i ostatecznie zatrzymało się na białym polu.
【Wygrana: Gaśnica (wzmocniona) x1 (biała)】
Jú Huī: „......”
Kącik jego ust drgnął.
【Czy chcesz ją aktywować?】
„Nie!”
Ten przedmiot może być skuteczny przeciwko zwykłym ludziom, ale przeciwko Zombie pozbawionym bólu, z prawdopodobnie zdegenerowanym węchem, oraz przeciwko zmienionym potworom... powiedzmy... lepsze to niż nic.
„Systemie, jak mogę zdobyć kolejne losy?”
Jú Huī spojrzał na swoje pole z dwoma zerami i zapytał.
【Gospodarz codziennie otrzymuje jeden zwykły los, dziesięć zwykłych losów można wymienić na jeden zaawansowany los.】
【Ponadto, za każdym razem, gdy siła wzrośnie o jeden poziom, można otrzymać dziesięć zaawansowanych losów. Każde dziesięć zaawansowanych losów gwarantuje zdobycie przedmiotu o złotej jakości.】
„Systemie, czy masz jakieś inne funkcje oprócz losowania?”
【Inne funkcje systemu są jeszcze do samodzielnego odkrycia przez gospodarza!】
„......”
Po zrozumieniu, Jú Huī westchnął. Ten Apocalypse Survival Lottery System był jego największym wsparciem w tym świecie apokalipsy, z nim u boku, on i Èr Gǒu mogli lepiej przetrwać w tym okrutnym świecie...