Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1064 słów5 minut czytania

— Popadnij w piekło, do stu diabłów!
Lin Zhentian wyzwolił całą swoją potęgę Królestwa Królewskiego, a za jego plecami ukazała się olbrzymia Złota Forma Lwa-Olbrzyma, rycząc nieustannie.
Huk!
Lin Zhentian wypuścił dłoń, a złoty lew ryknął, wywołując falę burzliwych fal w pustce. Przerażająca moc bezpośrednio roztrzaskała platformę egzekucyjną i zmierzała w stronę Jun Huaiyuna.
— Jak śmiesz mnie atakować, poczekaj, zobaczysz jak ja...
Jun Huaiyun miał zamiar odpowiedzieć, ale nagle zdał sobie sprawę, że wcale nie zna żadnych Mistycznych Umiejętności i Umiejętności Bojowych. Miał pustą energię, ale brakowało mu umiejętności.
— Systemie, daj mi jakąś potężną Mistyczną Umiejętność!
Powiedział Jun Huaiyun z niecierpliwością.
【Ding, Mistrzu, ogromnie przepraszam, twoje obecne punkty edycji wynoszą tylko 500, nie możesz edytować potężnych Mistycznych Umiejętności.】
— Cholera, ale pecha!
Jun Huaiyun zdał sobie sprawę, że właśnie wykorzystał punkty edycji i nie mógł teraz edytować odpowiedniej Mistycznej Umiejętności. Zacisnął zęby, skupił Energię Chaosu w swojej pięści i wyprowadził cios.
Huk!
Obie siły gwałtownie się zderzyły. Jun Huaiyun został odrzucony o trzy kroki, a Lin Zhentian o pięć kroków.
— Haha, ty stary łajdaku, nawet jeśli twoje królestwo jest o jeden poziom wyższe ode mnie, nie możesz się równać z moją umiejętnością!
Jun Huaiyun pokazał mu środkowy palec i roześmiał się.
— Ten dzieciak jest dziwny.
Lin Zhentian nie zdenerwował się ani nie stracił panowania nad sobą, jego oczy były niezwykle zimne. Widząc, że Lin Zhentian nie stracił panowania nad sobą, Jun Huaiyun wzruszył ramionami i mruknął do siebie: „Ten stary łajdak potrafi zachować spokój.” Nagle olśniła go pewna myśl. „Systemie, czy możesz edytować jakiś czarny materiał o Lin Zhentianie, który zdradza żonę, żeby go sprowokować!” Jun Huaiyun powiedział ze złowieszczym uśmiechem.
【Cóż, Mistrzu, ty w ogóle nie jesteś człowiekiem, ale... podoba mi się to, kekekeke!】
— Szybko mów, czy możesz to zrobić!
Jun Huaiyun ponaglał.
【Oczywiście, że mogę, będzie to kosztować pięćset punktów edycji, edytowanie w toku....】
Widząc złowieszczy uśmiech Jun Huaiyuna, Lin Zhentian wzdrygnął się i nie wiedząc dlaczego, nagle poczuł panikę.
— Nie, ten dzieciak jest zbyt dziwny, muszę go szybko schwytać!
Lin Zhentian wykonał krok do przodu, szybko zbliżył się do Jun Huaiyuna i wyciągnął rękę, by go złapać.
— Stary łajdaku, nie spiesz się, twój przeciwnik to nie ja!
Jun Huaiyun uśmiechnął się zimno, Energia Chaosu rozeszła się wokół niego, a całe jego ciało zmieniło się w smugę światła, uciekając w dal. W następnej sekundzie nad całym Miastem Boskiego Nieba nagle pojawił się ogromny ekran świetlny, a do tego w technologii projekcji holograficznej 360 stopni. Na obrazie Lin Zhentian znajdował się w karczmie z pewną kobietą....
Całe miejsce nagle zamarło w ciszy. Wszyscy natychmiast przerwali czynności, nawet broń wypadła im z rąk. Wszyscy w osłupieniu patrzyli na Lin Zhentiana. Nawet Lin Junche był zdezorientowany. Z jego wspomnień Lin Zhentian zawsze był tylko prawym i szlachetnym człowiekiem. Jak mógłby robić takie rzeczy?
— To niemożliwe... mój ojciec nigdy by się czegoś takiego nie dopuścił, to po prostu niemożliwe. — To fałsz, to musi być fałsz...
Lin Junche zachwiał się i uderzył w balustradę, upadając na ziemię. Zrzucił głowę, obejmując ją dłońmi, z niedowierzaniem.
— Czymże, kto by pomyślał, że prawy i szlachetny Lin Zhentian ma takie oblicze. Zdradza żonę na boku, Lin Junche, naprawdę mi cię żal.
— Gdybym miała takiego ojca jak ty, pewnie skoczyłabym z wieży!
Jun Huaiyun potrząsnął głową z pogardą. Lin Junche patrzył pustym wzrokiem na ekran świetlny na niebie, zaciskając dłonie.
【Lin Junche traci kontrolę w 50%, otrzymano 200 punktów edycji】
【Lin Zhentian traci kontrolę w 40%, otrzymano 1000 punktów edycji】
【....】
Jedna tylko scena sprawiła, że tyle osób straciło kontrolę, ale większość z nich to byli ludzie z Dworu Pana. To było niesamowite.
— Niesamowicie, nie tylko jest co oglądać, ale można też zdobyć punkty edycji!
Jun Huaiyun uśmiechnął się złowieszczo. „Systemie, daj im jeszcze więcej, nie dość nam jeszcze!”
【Już się robi, Mistrzu.】
Holograficzna projekcja nad placem egzekucyjnym nagle się zmieniła. Tym razem Lin Zhentian obejmował dwa zające z chciwym wyrazem twarzy.
— Tato, jak śmiałeś coś takiego zrobić?
Lin Junche nagle zawył, jego oczy były piekielnie czerwone, wpatrywał się w Lin Zhentiana na niebie.
— Chem'er, posłuchaj mojej wymówki... nie, posłuchaj mojego wyjaśnienia! Nic o tym nie wiem!
Lin Zhentian poczerwieniał na twarzy. Gdy miał zacząć mówić, poczuł, jak przerażająca aura zabójcy wzbija się w niebo.
— Lin! Zhentian!
Krzyk rozległ się po całym Mieście Boskiego Nieba. Słysząc ten głos, twarz Lin Zhentiana natychmiast pobladła, całe jego ciało drżało, a zęby szczękały.
Nie trzeba było słyszeć głosu, by wiedzieć, kto to był. Żona Lin Zhentiana, Liu Ruyan, otoczona płomieniami, wzbiła się w powietrze, dzierżąc czerwony bicz i rzuciła się w stronę Lin Zhentiana, wyglądając, jakby chciała go zabić.
— Powiedzcie, czy nadal mamy walczyć?
Patriarcha rodu Bai i inni spojrzeli na siebie zdezorientowani.
— Najpierw złapmy tego dzieciaka, a potem będziemy oglądać! — Patriarcha rodu Jiang, Jiang Yunxiao, wskazał na Jun Huaiyuna stojącego na dachu i beztrosko obserwującego scenę, krzyknął głośno.
— Dobrze!
Patriarcha rodu Jun i inni skinęli głowami. Gdy mieli już przystąpić do ataku, nagle Jun Huaiyun odezwał się spokojnie: „Bijatyki nie są dobre, może najpierw przerwiemy, a potem, po obejrzeniu przedstawienia, będziemy walczyć. Tak czy inaczej, nie mogę uciec z waszych rąk. Po co przegapić tak dobre przedstawienie? Takie porywające wieści, myślę, że wy też nie chcecie ich przegapić!” Jun Huaiyun wzruszył ramionami z bezradnym wyrazem twarzy.
— To, co mówi o dobrym przedstawieniu, ma sens. Tak czy inaczej, nie ucieknie. Może...
— Dobrze, zgadzam się. Ja też nie chcę przegapić tak porywających wiadomości.
— Ja, ród Jun, zgadzam się!
— Ja, ród Jiang, zgadzam się!
— Ja, ród Bai, również się zgadzam!
— W takim razie najpierw przerwijmy walkę. Po obejrzeniu tego przedstawienia wrócimy do walki. Tak czy inaczej, ten dzieciak nie ucieknie z Miasta Boskiego Nieba!
Patriarchowie Jiang Yunxiao i inni, którzy mieli już przystąpić do walki, odłożyli broń i każdy znalazł sobie krzesło, z ciekawością obserwując rozwój wydarzeń. Wyraźnie widać było, że nawet w innym świecie ludzka natura uwielbiająca plotki się nie zmieniła. Gdziekolwiek było zamieszanie, ludzie tam się gromadzili.
W tym czasie Lin Zhentian unikał bicza Liu Ruyan, jednocześnie krzycząc: „Żono, posłuchaj mojego wyjaśnienia, to wszystko jest fałszywe, to spisek tego dzieciaka!”
— Wyjaśnij mi swoje babcie! Naprawdę myślisz, że jestem głupia?
Liu Ruyan uderzyła go biczem. Lin Zhentian nie zdążył się uchylić. Jego twarz została mocno uderzona biczem, a całe jego ciało poleciało setki metrów jak zerwany sznur, przebijając Dwór Pana.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…