„Powyżej znajdują się nowe decyzje i ustalenia klanu, i mam nadzieję, że członkowie klanu ukończą niezbędne oceny na czas. Zaważy to na waszych przyszłych świadczeniach i zasobach do kultywacji, a klan działa dla waszego dobra...
„Musicie wiedzieć, po co przede wszystkim kultywujący się kultywują? Czyż nie po to, by zdobyć większą siłę, by nikt ich nie znęcał; czyż nie po to, by zdobyć dłuższą żywotność itd.
„Jeśli się nie postarasz, nawet jeśli masz wielki talent, to nic nie da, poziom kultywacji sam się nie zwiększy, wszystko zależy od nas samych!
„Poza tym, czy chcesz na zawsze pozostać podeptany, stając się tylko dodatkiem, żyjąc zaledwie kilkadziesiąt, kilkaset lat?
„Powiedziałem tyle. Ci, którzy zwykle są leniwi i lekceważący, a nawet aroganccy, niech się zastanowią. W każdym razie, jeśli zostaniecie ukarani, a nawet uznani za bezużytecznych i wygnani z klanu, nie obwiniajcie klanu o brak litości!"
Lin Tianhai mówił, a jego wzrok powoli przesuwał się po zebranych.
Jego ostry i majestatyczny spojrzenie, zdawało się nieść nieskończoną presję, sprawiając, że ci członkowie klanu, którzy zachowywali się w ten sposób, drżeli ze strachu.
Jak śmieliby spojrzeć w oczy Lin Tianhai? Wszyscy gorączkowo spuścili głowy, zanim ich wzrok zdążył ich dosięgnąć, bojąc się, że zostaną zauważeni przez Lin Tianhai.
Jednak ci członkowie klanu, którzy zawsze ciężko pracowali, byli pozbawieni strachu. Spokojnie stawiali czoła temu pełnemu majestatu spojrzeniu, a ich wyraz twarzy był nieporuszony.
Jakby dowodzili przed Lin Tianhai swojej czystej sumienia i niezłomności.
Byli też członkowie klanu, którzy wcześniej byli zagubieni w chaosie, a teraz, jakby nagle obudzeni słowami Lin Tianhai, w ich sercach zapłonęła gorejąca wola walki.
Z pełnią wdzięczności wpatrywali się w Lin Tianhai gorącymi i żarliwymi oczami, jakby chcieli w ten sposób wyrazić mu swój szacunek i wdzięczność.
W tej chwili atmosfera całego miejsca stała się niezwykle specyficzna.
Jedni byli pełen lęku, inni spokojni, jeszcze inni pełni wdzięczności... Różne emocje mieszały się ze sobą, sprawiając, że atmosfera na miejscu natychmiast stała się trochę dziwna.
...
Cała scena trwała tak kilkadziesiąt oddechów, aż głos Lin Tianhai znów się rozległ, przerywając ciszę...
„To był tylko mały incydent. Wróćmy do rzeczy. Teraz ogłosimy karę, jaką klan wymierzy tym szkodnikom..."
Spojrzenie Lin Tianhai stało się lodowato zimne, a jego przenikliwy głos rozbrzmiał po całym placu.
Słysząc słowa Lin Tianhai, wszyscy natychmiast tymczasowo zapomnieli o ocenie miesięcznej i rocznej, ponownie skupiając wzrok na setkach szkodników klanu klęczących na ziemi. Nieskończony gniew ponownie zalał ich serca.
„Ci ludzie zdradzili klan, skrzywdzili członków klanu, spowodowali nieodwracalne i poważne straty dla klanu. Ich grzechy są niebiańskie, ich grzechy niewybaczalne!"
„Po decyzji klanu, wszyscy zostaną wydaleni z rejestru rodowego, odtąd nie będą już Członkowie klanu Lin, i zostaną dziś publicznie ścięci. Po śmierci nie będą mogli wejść do grobów przodków klanu Lin ani do świątyni rodowej klanu Lin!"
„A dziś zostanie ustanowiona Sin Stele klanu. Ci ludzie zostaną w niej zapisani, a w przyszłości każdy, kto popełni ciężkie grzechy, również zostanie na niej wyryty, aby stale przypominać członkom klanu!"
Przebijający się przez kości, jak lód, głos Lin Tianhai, jak niezwykle ostry miecz, wbijał się prosto w tych przegranych klanu, którzy klęczeli na ziemi.
Głos ten był niczym z najgłębszych czeluści piekła, niezwykle zimny, sprawiając, że ich ciała drżały niekontrolowanie, jakby znajdowali się w wiecznej zmarzlinie, a każdy centymetr skóry był niszczony przez chłód.
Decyzja klanu była bez wątpienia dla nich najokrutniejszą karą.
Nawet po śmierci nie zaznali by ani chwili spokoju.
Ponieważ ta decyzja oznaczała, że nawet po śmierci staną się przedmiotem gniewu i pogardy wszystkich przyszłych pokoleń klanu Lin, na zawsze niosąc wieczną hańbę.
Ich imiona będą niczym zaraza, głęboko nienawidzone i pogardzane, a ich czyny staną się negatywnym przykładem dla potomności, budzącym grozę, i będą podlegać nieskończonemu potępieniu i krytyce.
Można sobie wyobrazić, że w długiej przyszłości, za każdym razem, gdy Członkowie klanu Lin wspomną ich, będą zaciskać zęby i gniewnie unosić oczy, używając najbardziej zjadliwych słów, by ich przeklinać i złorzeczyć.
Ta duchowa tortura była bardziej wyczerpująca niż fizyczny ból, uniemożliwiając ucieczkę.
„Nie... nie, przewodniczący klanu, ja się myliłem, jestem zwierzęciem! Zasłużyłem na śmierć! Błagam, nie wpisujcie mnie na stelę..."
„Przewodniczący klanu... przewodniczący klanu, daj mi jeszcze jedną szansę! Nie chcę umierać!"
„Przewodniczący klanu, jestem gotów odbyć pokutę... Tylko błagam, aby klan nie wpisał mnie na Sin Stele..."
...
Setki ludzi klęczących na ziemi zaczęło błagać o litość...
Byli kompletnie przestraszeni!
I żałowali... żałowali, że zboczyli z właściwej ścieżki...
Niestety, na świecie nie ma pigułki żalu, a klan Lin nigdy nie zmięknie, inaczej jak klan miałby wytłumaczyć się tym członkom klanu, których skrzywdzili, jak miałby wytłumaczyć się ich rodzinom i przyjaciołom?
Czekała ich tylko śmierć, a także potępienie i pogarda przyszłych pokoleń!
„Gdzie jest Enforcement Team?"
Lin Tianhai, ignorując ich błagania, krzyknął.
„Enforcement Team 008 wita przewodniczącego klanu!"
xN
„Przewodniczący klanu, prosimy o rozkaz!"
xN
I oto pojawiła się grupa zwiadowców w czarnych zbrojach, stając przed Lin Tianhai i krzycząc.
Lin Tianhai miał poważny wyraz twarzy i krzyknął:
„Wykonajcie egzekucję!"
„Rozkaz, przewodniczący klanu!"
I wtedy grupa zwiadowców w czarnych zbrojach krzyknęła, wyciągając długie miecze, odwrócili się i krok po kroku zbliżyli się do setek klęczących ludzi, niczym kolejne śmierci, zbliżając się do tych ludzi!
Widząc to, klęczący ludzie mieli twarze blade jak śmierć!
Wiedzieli, że ich śmierć jest nieunikniona, więc nie stawiali oporu, tylko z pustymi oczami czekali na przyjście śmierci.
Poza tym, ich próba oporu byłaby daremna. Nie wspominając o tym, że ich cultivation level został zniesiony, a Enforcement Team, którego najniższy cultivation level wynosił King Stage, nie mógł ich nawet drasnąć; nawet gdyby ich cultivation level nie został zniesiony, i tak nie przeżyliby.
Ponieważ wystarczyłoby, gdyby starożytni przodkowie na pustej przestrzeni dmuchnęli, a oni natychmiast by umarli.
Chrup! Chrup! Chrup!...
I oto ludzie z Enforcement Team, unosząc i opuszczając miecze, zaczęli ścinać głowy. W mniej niż minutę wszyscy setki szkodników klanu zostali zabici!
Nikt nie czuł się niekomfortowo na widok tej krwawej sceny, ani nie unikał jej. Wręcz przeciwnie, czuli ulgę.
To był świat kultywacji. Jeśli ktoś nie mógł znieść takiego zabijania, to taka osoba nie zasługiwała na to ani nie mogła stać się pełnoprawnym kultywującym.
Zabijanie w tym świecie jest zbyt powszechne, a zasady tego świata są takie, że bez względu na to, kto jest w takim świecie, musi się nauczyć go akceptować, inaczej zginie tylko sam.
„Dobrze! Dobrze zabili!"
„... Ojcze, ci, którzy cię skrzywdzili, w końcu zapłacili należną cenę... Szkoda tylko, że syn dowiedział się o tożsamości zabójcy dopiero dzisiaj i nie mógł osobiście pomścić ciebie... Uuuu...
„Bracie... wreszcie możesz spocząć w pokoju..."
...