Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 13

1207 słów6 minut czytania

Na murach Miasta Yunzhou rozbrzmiewał dźwięk walki między dwoma stronami.
Zakrzywiony miecz tureckiego żołnierza błysnął, odcinając ramię jednego z Wojsk granicznych. Ten okaleczony żołnierz po prostu porzucił broń w dłoni i rycząc, resztą ręki mocno objął tureckiego żołnierza, pozwalając mu ciąć swoim ostrzem, po czym obaj spadli z muru, zabijając się nawzajem.
Okropna bitwa toczyła się w każdym zakątku muru. Tureccy żołnierze i Wielkie Xia Wojska graniczne walczyli na śmierć i życie, a przez chwilę na murach piętrzyły się niezliczone martwe ciała.
Wojownicy obu stron zaczęli ponosić ogromne straty, nie wspominając już o zwykłych żołnierzach.
Walka Shen Liedy z tureckim Wojownikiem również wkroczyła w fazę ekstremalnego napięcia.
„Kaszl, kaszl!”
Shen Lie ciągle kaszlał krwią, jego zbroja była już splamiona krwią. Chwilę wcześniej, nie zdążywszy się uchylić, został trafiony cepem z wilczych kłów przez Huodu, a jego połowa ciała natychmiast straciła czucie. Na szczęście ochrona Sto Duchowych Wzmacniaczy znacznie zwiększyła jego obronę. Na sekundę przed trafieniem, użył całego swojego sprytu, aby zneutralizować większość ciosu, który w niego trafił. W przeciwnym razie połowa jego ciała zostałaby odcięta przez cep.
Choć Shen Lie był ranny, turecki Wojownik nie czuł się lepiej. Huodu opierał się jedną ręką na cepie, a drugą na kolanach, ledwo powstrzymując swoje ogromne ciało przed upadkiem. W tym momencie jego ciało było gęsto pokryte cięciami, krew płynęła strumieniami, a u jego stóp zebrała się kałuża krwi.
Ich energia krwi została już całkowicie wyczerpana podczas ekstremalnie intensywnej wymiany ciosów. To, że byli w stanie trwać do tej pory, było zasługą wyłącznie ich silnej budowy fizycznej i ostatniej iskierki woli.
Nawet jeśli Shen Lie zużył całą swoją energię krwi, jego ciało wzmocnione przez system pozostało. Tylko dzięki swojej budowie fizycznej wciąż mógł walczyć z tureckim Wojownikiem. Jednak dla Huodu, bez wspomagania energii krwi, jego ogromne ciało stało się tylko obciążeniem. Jego ruchy stawały się coraz wolniejsze, a siła uchodziła z niego wraz z krwią z ran. W mgnieniu oka został trafiony przez Shen Liedy kolejnymi siedmioma lub ośmioma ciosami.
Z energią krwi na wyczerpaniu, turecki Wojownik nie odważył się na dalsze ataki z jej użyciem. W końcu doświadczył Techniki Miecza Shen Liedy. Ważąc plusy i minusy, turecki Wojownik musiał użyć pozostałej energii krwi do obrony. W przeciwnym razie, gdyby cała jego energia krwi się wyczerpała, zostałby natychmiast rozczłonkowany przez Shen Liedy.
"Mimo to, było to tylko jak gotowanie żaby w ciepłej wodzie. Wraz z utratą krwi, jego śmierć była kwestią czasu. Turecki Wojownik, niczym ranny tygrys, niechętnie wpatrywał się w Shen Liedy. Nie spodziewał się, że on, Wojownik na Szczycie królestwa Wojownika-ucznia, zostanie zmuszony do takiego stanu przez początkującego Wojownika-ucznia.
Shen Lie, wykorzystując chwilę oddechu przeciwnika, również szybko próbował opanować swój zaburzony oddech. „Cholera, ten dzikus został przeze mnie tak wielokrotnie pokonany, że sam wykrwawi się na śmierć! Nie opłaca się ryzykować dalszej walki wręcz.”
Shen Lie rozważał w myślach, planując podnieść łuk i strzały, aby zwiększyć dystans i zabić tego Wojownika na odległość. Bez ochrony energii krwi, ten turecki Wojownik zostanie wkrótce zastrzelony i zamieni się w gigantyczną wersję jeżozwierza.
Huodu oczywiście wiedział, co planuje Shen Lie. Ale w tej chwili nic nie mógł zrobić. Odważne wyjście do ataku nie tylko nie zabiłoby Shen Liedy, ale spowodowałoby tylko kolejne kilka ciosów, a jego śmierć przyspieszyłaby.
Shen Lie wpatrywał się w dyszącego Huodu, po czym powoli zaczął się wycofywać. Jego łuk z rogów wołu leżał zaledwie pięć kroków od niego. Zdobywając łuk z rogów wołu i wykonując Trzy strzały w mgnieniu oka, ten turecki Wojownik z pewnością umrze!
Huodu zobaczył, jak Shen Lie się wycofuje, i początkowo się zdziwił. Następnie, widząc łuk i strzały leżące za nim, natychmiast zrozumiał zamiar Shen Liedy. Naturalnie zdawał sobie sprawę, jak potężna jest Sztuka łucznictwa Shen Liedy. W końcu otrzymał dziś rozkaz, aby za wszelką cenę zabić tego wielkiego strzelca z Wielkiego Xia, który stanowił ogromne zagrożenie dla wojsk tureckich.
Jeden krok, dwa kroki.
Shen Lie powoli się wycofywał, jego stopy ocierały się o nierówną ziemię. Z każdym krokiem zbliżał się do łuku z rogów wołu i do zwycięstwa.
Huodu patrzył bezradnie, jak Shen Lie się wycofuje, nie wykonując żadnego ruchu, jakby spokojnie akceptując swój nadchodzący los.
Jeszcze jeden krok, a Shen Lie mógłby teraz po prostu kucnąć i sięgnąć po łuk z rogów wołu za plecami! Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki!
Shen Lie jakby już słyszał dźwięk strzał wbijających się w ciało tego dzikusa. Myśląc o zbliżających się punktach doświadczenia i o zemście za śmierć kilku towarzyszy, jego oddech przyspieszył.
Ale w następnej sekundzie wydarzyło się coś dziwnego.
Nagle turecki Wojownik rzucił cepem, po czym całe jego ciało zaczęło emanować gorącą aurą. Niezwykła, przerażająca energia krwi! Jakby krew w jego ciele wrzała, i w mgnieniu oka turecki Wojownik stał się całkowicie zakrwawiony! W tym samym czasie wysoki turecki Wojownik jakby skurczył się o jeden rozmiar, jakby się skurczył!
Co to, co to, co to jest za dziwna technika?
Nagła zmiana tureckiego Wojownika zszokowała Shen Liedy. Nie wiedział, co się z nim stało, ale wiedział, że to na pewno nic dobrego! Shen Lie instynktownie poczuł bezprecedensowe zagrożenie, a włosy na całym jego ciele zjeżyły się w jednej chwili! Bez namysłu podniósł łuk z rogów wołu, natychmiast napiął go do granic możliwości, a trzy strzały huknęły.
Strzały były szybkie. Ale Huodu był szybszy! Cały rzucił się na Shen Liedy jak pocisk wystrzelony z armaty. W mgnieniu oka znalazł się przed Shen Liedy!
Na tak małą odległość, nawet jego babcia by nie chybiła, a co dopiero on, posiadający Początkujący (poziom) poziomu Sztuki łucznictwa. Trzy strzały wbiły się prosto w klatkę piersiową tureckiego Wojownika, zagłębiając się całkowicie, pozostawiając na wierzchu tylko trzy lotki. W następnej sekundzie Huodu z całych sił uderzył pięścią, trafiając Shen Liedy w sam środek.
„Bum!!”
Shen Lie został odrzucony kilkanaście kroków. Całe jego dotychczasowe życie przemknęło mu przed oczami jak pokaz slajdów. Shen Lie przez chwilę prawie widział swoją prababcię. Prawa ręka Huodu również wydała dźwięk pękających kości, jego ramię, którym uderzył, zostało całkowicie zniszczone. Na chwilę przed trafieniem, Shen Lie użył odzyskanej odrobiny energii krwi, aby aktywować Sto Duchowych Wzmacniaczy. Chociaż energii krwi było niewiele, wystarczyło, aby utwardzić niewielki obszar. „Huk!”
Shen Lie wylądował na górze stosu ciał, jego klatka piersiowa była niemal wgnieciona, a wnętrzności zmiksowane. „Kaszl, kaszl!” Shen Lie wypluł dużą ilość krwi i ciężko dyszał.
Turecki Wojownik został trafiony trzema strzałami. Ale co było przerażające, wyglądał, jakby nic mu nie było, wciąż powoli szedł w kierunku Shen Liedy, pozostawiając za sobą długą ścieżkę krwi. Oczy Huodu były czerwone, przesiąknięte krwią, każdy jego krok był niezwykle powolny, ale wciąż wywoływał uczucie duszności.
Jeszcze nie umarł?!
Shen Lie próbował naciągnąć łuk, ale całkowicie stracił siły. Cudem było to, że wciąż był w stanie utrzymać odrobinę świadomości. Huodu zbliżał się, Shen Lie musiał się podeprzeć i powoli wycofywać. Ale prędkość cofania się Shen Liedy już nie dorównywała prędkości poruszania się tureckiego Wojownika. W tej chwili pozostał mu tylko instynkt przetrwania. Teraz nawet przypadkowy cios zwykłego tureckiego żołnierza mógłby odebrać mu życie. Tym razem naprawdę koniec. Nie spodziewał się, że ten drań ma jeszcze taki zabójczy ruch. Widząc, jak turecki Wojownik zaraz dogoni Shen Liedy, potrzebny jest już tylko ostatni cios, a wszystko się skończy.
„Shen... Shen Lie-ge.”
Nagle z boku, z dala od stosu ciał, dobiegł go słaby głos. W następnej sekundzie, Wang Xiaohu wyłonił się z pobliskiego stosu ciał.
...

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…