Po wysłuchaniu o zmianach na planecie Błękitnej Gwiazdy, na twarzy kapitana Liyanga nadal panował spokój. W końcu takie nagłe i ogromne zmiany musiały wzbudzić u kogoś opór.
Jednak nie spodziewał się, że ludzie z Departamentu Zarządzania Błękitnej Gwiazdy będą w stanie tak szybko stłumić wszelki opór. Wygląda na to, że powierzenie pracy związanej z zarządzaniem Błękitną Gwiazdą pierwotnemu zespołowi było mądrym i słusznym wyborem.
— Dzyń… Panie poruczniku Liyang, pański kredyt i dotacja zostały zaksięgowane, proszę sprawdzić.
— Och, tak szybko? Myślałem, że będę musiał poczekać jeszcze kilka dni…
Mówiąc to, Liyang otworzył przez system swój panel konta. Gdy zobaczył kwotę 210 milionów, jego twarz rozjaśnił uśmiech.
— Dzyń… Kadet Martin prosi o połączenie…
Kiedy Liyang wciąż uśmiechał się głupkowato, patrząc na saldo, nagłe przypomnienie systemu przerwało jego zadumę.
— Martin? Zgoda na połączenie.
Ledwie powiedział to, a holographic projection błyskawicznie pojawiła się przed Liyangiem. Był to nikt inny, jak Martin.
— Bracie Liyang, słyszałem, że masz planetę?
Patrząc na uśmiechniętą twarz Martina, Liyang był pełen wątpliwości. Dopiero co zakończył misję, skąd Martin tak szybko się dowiedział? Jednak gdy się nad tym zastanowił, z jego pozycją podpułkownika… wydaje się, że tak szybkie dowiedzenie się jest normalne.
— Tak, właśnie zakończyłem misję Planu Nowego Ognia Imperium, nagrodzono mnie planetą.
— Zazdroszczę wam ludzi, pierwsza misja nagradzana planetą…
— Hm? Co masz na myśli?
— Bracie Liyang, nie wiesz, że dla nieludzkich ras takich jak my, aby posiadać własną planetę, trzeba albo wydać ogromne sumy pieniędzy na jej zakup, albo wymienić ją za pomocą wielkich zasług wojskowych. Nagradzanie planetą za jedną misję… obawiam się, że tylko wy, ludzcy oficerowie, możecie cieszyć się takim traktowaniem.
Mówiąc to, Martin westchnął długo, a w jego oczach patrzących na Liyanga mimowolnie pojawiła się nuta zazdrości.
— Ale… my, Rasa Mechaniczna, nie brakuje nam pieniędzy. Ja na przykład mam już kilkadziesiąt planet, ha ha!
Cholera, Liyang natychmiast cofnął swoje współczucie. On sam walczył na śmierć i życie (z łatwością) by zdobyć jedną planetę, a ten ma ich dziesiątki i jeszcze przychodzi się nim chwalić.
Patrząc na bezradne spojrzenie Liyanga, Martin niezręcznie podrapał się po głowie.
— Dobra, nie będę się z tobą droczył. Przyszedłem zapytać, jak zamierzasz zmodyfikować tę planetę.
— Modyfikować?
— Tak, planety generalnie dzielą się na kilka kierunków modyfikacji, na przykład broń, zasoby, ekonomia…
Widząc, że Liyang niewiele o tym wie, Martin zaczął mu cierpliwie i szczegółowo wyjaśniać.
Ogólnie rzecz biorąc, po pomyślnym zdobyciu planety, istnieje kilka możliwych opcji. Albo można ją zmodyfikować w potężną broń planetarną, albo po prostu potraktować jako źródło zasobów i wyeksploatować je do cna. Ostatnia opcja to intensywna budowa na planecie, wznoszenie różnorodnych obiektów i rozwijanie planety jako centrum handlu i gospodarki. Oczywiście istnieje też skrajnie luksusowa opcja, czyli przekształcenie planety we własny prywatny ogród. Jednak takie rozwiązanie podejmowane jest zazwyczaj tylko przez tych zamożnych „bogaczy”, zwykli ludzie zazwyczaj tego nie rozważają.
— Broń? Planeta może być przekształcona w broń?
— Oczywiście, ale jest w tym mnóstwo zawiłości. Same potrzebne materiały i sposoby ich zdobycia są poza twoim zasięgiem. W każdym razie, na razie nie jest ci potrzebne, więc nie myśl o tym.
Faktycznie, słysząc o wymaganiach, jego 200 milionów prawdopodobnie nie wystarczyłoby nawet na drobny ułamek.
Co do traktowania Błękitnej Gwiazdy jako planety zasobowej, również nie ma co liczyć. Przez tyle lat w ludzkiej historii Błękitna Gwiazda była wielokrotnie eksploatowana do różnych celów, więc prawdopodobnie nie zostało już wiele zasobów.
Wygląda na to, że pozostaje mu tylko ostatnia opcja, czyli przekształcenie Błękitnej Gwiazdy w planetę o profilu rozwoju gospodarczego.
— Typ rozwoju gospodarczego? Dobry wybór. Biorąc pod uwagę dane dotyczące twojej planety, ten kierunek modyfikacji jest rzeczywiście najbardziej odpowiedni.
Martin skinął głową ze zrozumieniem dla wyboru Liyanga.
— Ale modyfikacja całej planety, moje 200 milionów pewnie nie wystarczy?
— 200 milionów… Czekaj, co powiedziałeś? 200 milionów?
Martin miał skrajnie zdziwioną minę, wpatrując się w Liyanga.
— Co się stało… Czyżbyś myślał, że to moje własne pieniądze? To Kredyt na rozwój planety pożyczony od Najwyższego Banku Imperium. Poza tym, masz już dziesiątki planet, 200 milionów nie powinno być dla ciebie zbyt dużą kwotą, prawda?
— Większość moich dziesiątek planet jest przeznaczona do wydobycia zasobów. Zazwyczaj modyfikacja małej planety kosztuje około 200 do 300 milionów. Ale… dlaczego bank udzielił ci kredytu na 200 milionów?
Mówiąc to, Martin dokładnie obejrzał Liyanga od stóp do głów. No cóż, ludzcy oficerowie mają dobrze, 200 milionów dają od ręki.
— Jeśli zdecydujesz się przekształcić ją w planetę gospodarczą, mogę ci pomóc w nawiązaniu kontaktu z firmą budowlaną. Mają dobrą reputację i są bardzo zdolni.
— Naprawdę? To byłoby wspaniale.
— A, to drobnostka. Przy okazji, jakie jest oprocentowanie twojego 200 milionowego kredytu?
— Och, nie dali mi oprocentowania, dali 100 lat na spłatę kapitału.
— … Wiedziałem, że nie powinienem był pytać. Idę.
Co? Zanim Liyang zdążył zareagować, Martin nagle zerwał połączenie, a holographic projection natychmiast zniknęła.
— Przynajmniej podaj mi dane kontaktowe tej firmy budowlanej, zanim odejdziesz…
— Dzyń, panie poruczniku Liyang, następuje próba połączenia od nieznanego nadawcy.
— Nieznana rozmowa? Zgoda.
Chociaż nie wiedział, kto to jest, skoro nie miał nikogo bliskiego w Imperium, z pewnością musiał mieć ważną sprawę, przecież to było Imperium, a nie Błękitna Gwiazda, gdzie nie było żadnych niechcianych telefonów reklamowych.
— Witam, czy pan jest Kapitanem Liyang? My jesteśmy z Firmy Budowy Planet, zostaliśmy poleceni przez podpułkownika Martina.
Cóż, okazało się, że to Firma Budowy Planet polecona przez Martina. Wiedziałem, że bez bliskich nie przychodziłby do mnie nikt.
Ale Martin jest naprawdę wydajny. Przed chwilą zakończył rozmowę, a zaraz potem zadzwoniła firma.
— Tak, to ja, rzeczywiście mam planetę, która wymaga modyfikacji.
— Dobrze, nie ma problemu. Nasi pracownicy udadzą się do pana najszybciej jak to możliwe. Wtedy wspólnie omówimy szczegółowy plan modyfikacji planety.
— Dobrze, do widzenia.
Ledwie zakończył rozmowę, a zanim Liyang zdążył usiąść, system zgłosił kolejne żądanie połączenia.
— Co się dzieje? Znowu ktoś dzwoni? Pierwszy był Martin, drugi firma budowlana, kim będzie ten trzeci?
— Dzyń… Biuro Inspekcji Obywateli Imperium Xili prosi o połączenie…
Słysząc, że to połączenie od organizacji Imperium, Liyang natychmiast zaakceptował prośbę.
— Witamy, jesteśmy pracownikami Biura Inspekcji Obywateli Imperium Xili. Według danych, na podległej panu planecie Błękitna Gwiazda żyje miliardy ludzi. Musimy udać się na Błękitną Gwiazdę, aby przeprowadzić szczegółowe statystyki i ścisłą kontrolę nad ludźmi tam żyjącymi. Ci, którzy spełnią warunki, otrzymają status obywatela Imperium.
Słysząc to, Liyang w pełni zrozumiał cel przybycia biura inspekcyjnego.
— Jednakże, ponieważ Błękitna Gwiazda należy do pana prywatnej planety, nawet jeśli ludzie tam żyjący przejdą kontrolę, otrzymają jedynie status Podrzędnego Obywatela.
— Podrzędny Obywatel? Co to znaczy?
— Podrzędny Obywatel może również korzystać z ochrony prawnej Imperium Xili oraz z praw i przywilejów obywatelskich. Jednakże w dowolnym momencie można złożyć nam wniosek o odebranie im statusu Podrzędnego Obywatela.
Po zakończeniu rozmowy Liyang w pełni zrozumiał. Mówiąc prościej, status zwykłego obywatela pozwala na swobodne opuszczenie Błękitnej Gwiazdy, swobodny rozwój i działanie, ale w przypadku Podrzędnego Obywatela, można w dowolnym momencie odebrać mu status, jeśli nie jest zadowolony.
— Okazuje się, że istnieje coś takiego jak status Podrzędnego Obywatela…
— Dzyń… Ponieważ ludzie na Błękitnej Gwieździe nie posiadali statusu obywatela Imperium, gdy planeta należała do pana, można powiedzieć, że są pańską własnością.
Wygląda na to, że cywilizacja Imperium Xili jest społeczeństwem, w którym silniejsi u dominują słabszych i jest ono jasno zhierarchizowane. Chociaż wyznaje zasadę prymatu człowieka, między ludźmi również istnieją różnice w rangach i hierarchii.