Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1265 słów6 minut czytania

Gdy w pobliżu Brzydkiego Księcia Junma Xuana Zana trwała głośna awantura, Lin Chung nagle powiedział:
„Mój bracie Xuan Zan ma rację, wojsko z tyłu znów się zbiera! Jeśli nagle zaczną wystrzeliwać z łuków, a tysiąciokilogramowa brama opadnie, by zablokować bramę miejską, my, bracia, naprawdę nie będziemy mieli dokąd uciec. Teraz jest najlepszy czas, byśmy, zanim tysiąciokilogramowa brama opadnie, najpierw wyważyli tę bramę miejską!”
W tym momencie Xue Ba nagle rzucił dowódcę wojsk z Suizhou, Duan Pengju, którego trzymał w rękach, na grzbiet konia Piorunującego Grzmotu Ling Zhena i zawołał:
„Bracie Ling Zhen, ten Duan Pengju jest teraz pod twoją opieką!”
Po czym rzucił okiem w górę na opadającą bramę i powiedział:
„Ta tysiąciokilogramowa brama opada bardzo wolno, wygląda na to, że zardzewiała, więc na razie nie stanowi problemu! Nawet jeśli opadnie, będę w stanie ją chwilowo powstrzymać! Wy, bracia-instruktorzy i trzech braci, śmiało uderzajcie w bramę miejską, a ja zatrzymam ścigających ich żołnierzy i tysiąciokilogramową bramę!".
Po tych słowach, ukłonił się, pogonił konia naprzód, zatrzymał go, zsiadł z siodła i, trzymając łuk, stanął pod tysiąciokilogramową bramą.
Obserwując czas opadania bramy i gniewnie wpatrując się w zbliżających się urzędowych żołnierzy, nagle krzyknął głośno:
„Hej! Boski Łucznik Generał Xue Ba jest tutaj! Które z was, niebojących się śmierci, odważy się zrobić krok naprzód!”
Powiedziawszy to, puścił łuk, który „świsnął” i wystrzelił, zabijając trzech urzędowych żołnierzy w jednej serii!
Tak boska umiejętność strzelania z łuku natychmiast odstraszyła urzędowych żołnierzy, którzy nie śmieli się zbliżyć!
Widząc to, dowódca wojsk z Ruzhou, Ma Wanli, krzyknął głośno:
„On jest sam, ile strzałek może wystrzelić? Gdzie są łucznicy? Strzelajcie w nich z łuków! Zobaczmy, jak sobie poradzą!\”.
Ledwo wypowiedział te słowa, dowódca wojsk z Songzhou, Zhou Xin, szybko zawołał:
„Absolutnie nie wolno strzelać! Generałowie Duan Pengju, Chen Zhu, Li Ming są wciąż w ich rękach! Co jeśli przypadkowe strzały zranią ich, czy to nie zrujnuje więzi między braćmi?”
„Co więc mamy robić?” Ma Wanli z wściekłością uderzył w żelazny łęk swojego bojowego konia.
Mając to na uwadze, Zhou Xin powiedział: „Kiedy ta tysiąciokilogramowa brama opadnie, Lin Chung i reszta na pewno staną się żółwiami w pułapce! Z przodu mamy bramę miejską, która ich blokuje, nie będą mogli uciec! Trzymajmy więc straż tutaj i po prostu nie pozwólmy im zabić nas ponownie!\”.
Po usłyszeniu tych słów, pozostali dowódcy przestali krzyczeć o strzelaniu z łuku i tylko poganiali żołnierzy do szturmu!
Z drugiej strony, Lin Chung i jego towarzysze, Ling Zhen trzymając Duan Pengju, z jednej strony wymachiwał swoim nożem Yanyue i kilkukrotnie uderzył w bramę miejską!
Po kilku „kling” i „kling” na drzwiach z nitami pozostały tylko białe ślady!
Brama miejska była nienaruszona!
Dong Chao z tyłu zawołał: „Bracie Ling Zhen, rzuć mi tego Duan Pengju, a ty bezpośrednio wysadź bramę miejską za pomocą działa!”
Ling Zhen potrząsnął głową i uśmiechnął się gorzko: „Przestrzeń w tym korytarzu jest zbyt mała! Jeśli użyjemy działa, wysadzenie bramy miejskiej nie będzie trudne, ale my, kilku z nas, prawdopodobnie byśmy wszyscy zginęli na miejscu od detonacji!”
Dong Chao chciał coś jeszcze powiedzieć, gdy nagle zobaczył, że Zhangba Serpent Spear Fire-Tipped Spear w rękach Lin Chunga, nagle zmienił się w Golden Cauldron Zao-yang Spear!
Oczywiście broń się nie zmieniła, ale Lin Chung schował swój Fire-Tipped Spear do przestrzeni i sięgnął po inną broń!
The Golden Nail Zao-yang Spear jest ulubioną bronią Azure Dragon Star Lord, który w poprzednim życiu był Red-Haired Spirit Official Shan Xiongxin!
Shan Xiongxin, będąc jednym z Eighteen Heroes of the Sui and Tang Dynasties, choć ostatnim z nich, w tym Water Margin World, można go uznać za najsilniejszego, bliskiego sufitu.
Szczególnie jego siła była niewyobrażalna!
Po zmianie broni, Lin Chung podniósł wzrok na bramę miejską z nitami i uśmiechnął się:
„Bracia, proszę, odsuńcie się trochę, pozwólcie mi spróbować kilka uderzeń!\”.
Po czym zamachnął się Golden Cauldron Zao-yang Spear i miał zamiar rozpocząć!
W tym momencie, nagle usłyszał huk!
Brama miejska zadrżała nagle, a pył z muru miejskiego zaczął się sypać!
Xue Ba, stojąc z tyłu, nie widział wyraźnie i natychmiast wybuchnął śmiechem:
„Haha! Bracie-instruktorze, jakaż boska siła!”
„To nie ja, ktoś uderza w bramę miejską z zewnątrz!”
Lin Chung powiedział, a następnie również mocno uderzył Zao-yang Spear w bramę miejską!
„Boom!”
Ten huk był jeszcze potężniejszy niż poprzedni!
Ktoś na zewnątrz zamachnął się ponownie!
W ten sposób, Lin Chung uderzał raz, a ktoś na zewnątrz uderzał raz!
Po nie więcej niż kilkunastu uderzeniach, nitowana brama miejska zaczęła się pękać na kawałki!
W tym momencie, Lin Chung nagle krzyknął głośno:
„Bohaterze na zewnątrz, szybko się wycofaj, brama miejska zaraz pęknie!\”.
Powiedziawszy to, zamachnął się ponownie.
„Boom! … Trzask… trzask…”
Brama miejska nagle pękła i rozpadła się na zewnątrz, wzbijając w powietrze chmurę pyłu!
Gdy pył opadł, zobaczył Fierce Divine Monk stojącego tam z Water-Ground Zen Staff.
Jeśli nie Kwiatowy Mnich Lu Zhishen, to kto inny?
Kiedy mnich zobaczył Lin Chunga, jego twarz rozjaśniła się z radości:
„Haha! Słyszałem wrzaski zza bramy miejskiej i zgadłem, że to brat-instruktor próbuje wyważyć bramę miejską! Nie spodziewałem się, że kiedy wyważę bramę, zobaczę właśnie ciebie, bracie!\”.
Lin Chung również był pełen radości. Zanim zdążył porozmawiać z Lu Zhishenem, nagle usłyszał Xue Ba wołającego z tyłu:
„Bracia, szybko idźcie, ta tysiąciokilogramowa brama zaraz opadnie!\”.
Słysząc to, tłum odwrócił się i zobaczył, że Xue Ba rzucił już swoją broń, stanął na ziemi, uniósł obie ręce, z dłońmi skierowanymi do góry, podtrzymując tysiąciokilogramową bramę, aby nie opadła.
Dong Chao i Xuan Zan, widząc to, natychmiast zaczęli kopać w strzemiona, ruszając konno na pomoc!
Ale wtedy Lin Chung krzyknął głośno: „Wy idźcie pierwsi, ja pomogę bratu Xue Ba!\”.
Wypowiedziawszy to, pogonił swojego konia i mocno uderzył Golden Nail Zao-yang Spear od dołu do góry, wyciągając siłę, „szast”, lekko uniósł tysiąciokilogramową bramę!
W tym samym czasie, Lin Chung krzyknął głośno:
„Bracie Xue Ba, szybko wsiadaj na konia, idziemy!”
Xue Ba nie tracąc czasu, podniósł broń z ziemi, wspiął się na konia i natychmiast odjechał!
Lin Chung również się nie zatrzymał, zawrócił konia i wyjechał z miasta!
Ludzie uciekali, konie biegły, w mgnieniu oka wszyscy zniknęli!
Kilku dowódców wewnątrz bramy miejskiej i wielu oficerów chciało ich ścigać, ale wszyscy bali się i nie odważyli się zbliżyć.
Po pewnym czasie, kiedy tysiąciokilogramowa brama „huknęła” i opadła, dowódcy nie mieli już szansy na pościg!
Widząc na ziemi ciała z pourywanymi kończynami i płynącą krew, kilku dowódców zaczęło obwiniać się nawzajem!
Nie będziemy mówić o tym, jak wzajemnie się przerzucali winą!
Powiedzmy tylko, że gdy Lin Chung i jego towarzysze opuścili bramę miejską, zwolnili nieco tempo i zaczęli ze sobą rozmawiać!
Lu Zhishen był pierwszy do mówienia!
Gdy Lin Chung przedstawił mu Xuana Zana i Ling Zhena, mnich zaczął opowiadać o tym, jak odebrał rodzinę Lin Chunga, Lady Lin i dziewczynę na służbie Jin'er!
Proces był w rzeczywistości prosty!
Najpierw poprosili Street Rat Zhang San, aby monitorował ruchy Wanton Devil Gao Yanei!
Wykorzystując fakt, że ów osobnik nie nękał okolic domu Lin Chunga, poprosili Grass Snake Li Si z ludźmi, aby poszli do domu Lin Chunga i zabrali Lady Lin i Jin'er!
Lu Zhishen osobiście eskortował ich z ukrycia aż do Lasu Dzików, gdzie Lin Chung prawie zginął!
Obecnie Lady Lin i Jin'er, pod ochroną Zhang San i Li Si, przebywają w tym lesie!
Po wysłuchaniu opowieści wielkiego mnicha, Lin Chung natychmiast złożył ręce i powiedział z uśmiechem:
„Wiedziałem, że mój brat Zhi Shen mnie nie zawiedzie! Słysząc, że moja żona i Jin'er są bezpieczne i już uniknęły niebezpieczeństwa, czuję ulgę! Ten dług jest wielki, Lin Chung zapamięta go na zawsze!\”.
„Ach! Bracie-instruktorze, nie chcę tego słyszeć!”
Lu Zhishen potrząsnął głową i uśmiechnął się szczerze:
„Jaka jest nasza relacja braterska? Jeśli będziesz tak mówił, czyż nie będziemy obcy?…”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…