Cao Qiliang nie wiedział, że już na pierwszy rzut oka został zlekceważony.
„Plu!”
Cao Qiliang splunął stertą flegmy, nie, wypluł Sztukę Krwawego Miecza. Efemeryczne, miniaturowe krwawe miecze zniknęły w mgnieniu oka, zostawiając w głowie herszta bandytów przelotną dziurę, a krew niczym strzały popłynęła po ziemi, tworząc wąską, długą smugę.
Lei Sheng zrobił dwa kroki naprzód, jego ciało zachwiało się i upadł u stóp Cao Qilianga, jego zatwardziałe spojrzenie było pełne konsternacji.
Banda, nawet nie zdążyłem się ruszyć, jak to się już skończyło.
[Zabiłeś herszta bandytów, zdobyłeś umiejętność: Metoda Cięcia Wiatru]
[Metoda Cięcia Wiatru (Biała): Technika cięcia przypominająca naśladowanie, trzeciorzędna sztuka walki, pełna luk, niezalecana do użycia w walce]
Bezużyteczna umiejętność, natychmiast zapomniana.
Pozostali rabusie nie byli głupi. Po tym, co pokazał Cao Qiliang, wiedzieli, że tym razem natknęli się na twardy orzech do zgryzienia.
Zabijaj brutalnie, nie mów dużo, to prawdziwi brutalni ludzie. Nie można sobie pozwolić na zadzieranie z nimi.
„Mistrzu Nieśmiertelności, odpuść nam życie, Mistrzu Nieśmiertelności.”
Widząc dzikość Cao Qilianga, bandyci natychmiast wdrożyli drugi plan, padli na kolana i zaczęli błagać o litość.
„Mistrzu Nieśmiertelności, oślepiliśmy naszymi oczami, traktuj nas jak pierdnięcie.”
Drugi dowódca, Liu Dali, kłaniał się najbardziej zawzięcie, żywiąc iskierkę nadziei. Jego szef już nie żył, jeśli uda mu się bezpiecznie przejść przez tę katastrofę, zostanie nowym szefem bandytów, a skarby z góry i dwie wdowy również będą należeć do niego.
Dla przyszłości kłaniał się z niezwykłą pobożnością. Widząc zamyśloną minę Mistrza Nieśmiertelności, myślał, że jest w gniewie.
Cao Qiliang zaniemówił. Mistrz Nieśmiertelności? Słuchając tego, nie mając Spiritual Root, czuł się zawstydzony.
Ci bandyci byli naprawdę oportunistami. Jego techniki były okrutne i podstępne, a mimo to nazywali go Mistrzem Nieśmiertelności, jacy bezwstydni.
Gdyby mieli wstyd, nie kłanialiby się tak wprawnie, wprawnie aż do bólu. Wygląda na to, że wcześniej wiele razy „kopali w żelazną płytę”, żadna branża nie jest łatwa.
„Nie musicie nazywać mnie Mistrzem Nieśmiertelności.” Cao Qiliang uniósł dłonie, przyjmując postawę wzniosłą i wyzwoloną spod przyziemności, i rzekł spokojnie: „Jestem tylko jednym z niezliczonych kultystów w morzu istot.”
Wszyscy bandyci zamarli, zastanawiając się: „Dlaczego on nadal udaje… nie, teraz jest skromny.”
„Pytam was, czy w pobliżu jest jakieś miasto?” zapytał Cao Qiliang.
Po tym, jak zdecydował się nie wracać do Qingming Sect, ciągle podróżował. Trzy dni minęły i po drodze nie spotkał żadnej wioski ani miasta.
Cao Qiliang zawsze miał pecha. Podejrzewał nawet, że w poprzednim świecie ktoś z jego przodków został pochowany na odległym kontynencie afrykańskim.
Jednak skoro tutaj są punkty blokadowe rabusiów, w pobliżu muszą być jakieś miasta.
„Idź na południe po głównym trakcie przez pięć lub sześć li, a dotrzesz do Miasta Wu’an.” jeden z bandytów pospiesznie odpowiedział.
Cao Qiliang machnął ręką, wskazując na Liu Dali, „Ty chodź ze mną.”
Przed chwilą Liu Dali kłaniał się najmocniej, jego występ był bardzo błyskotliwy i skutecznie przyciągnął uwagę Cao Qilianga.
Liu Dali usłyszał to, jego ciało zesztywniało, a w jego sercu wrzeszczał: „Nie chcę z tobą iść!!!”
„Nie chcesz?”
„Chcę, chcę.”
Liu Dali uśmiechnął się sztucznie, mamrocząc w duchu: „Naprawdę fatalny los, to najblżej momentu, kiedy mogę zostać szefem.”
Trzeci dowódca bandytów nie mógł powstrzymać cichej radości. Lei Sheng nie żył, Liu Dali odjechał, on będzie szefem, skarby z góry, a także jego dwie szwagierki będą jego.
Zanim gorące myśli zdążyły się ustabilizować, trzeci dowódca poczuł wirowanie w głowie. Czy…? „Moja głowa, dlaczego jest tak blisko moich stóp?”
Cao Qiliang, używając Szybki Krok Serca Wiatru w połączeniu z Phoenix Beak Sabre, najpierw odciął głowę trzeciego dowódcy, a następnie jak krojenie warzyw pokonał wszystkich pozostałych bandytów. Kilku, którzy byli szybsi, zostało przebitych na wylot przez Sztukę Krwawego Miecza.
[Zabiłeś trzeciego dowódcę bandytów, zdobyłeś umiejętność: Spanie z Otwartymi Oczami]
[Zabiłeś bandytę A: zdobyłeś umiejętność: Udawanie Pracy]
Wszystko marne, żadnej umiejętności, której mógłby użyć.
Cao Qiliang czuł się spokojny. Zabijanie nie wywoływało u niego większych emocji. Pierwszy raz jest niezręcznie, drugi raz jest już normalnie.
Poza tym ci bandyci zasłużyli na swój los.
Co więcej, Cao Qiliang nie był dobrym człowiekiem i nie zamierzał być świętym w tym świecie, w którym silniejszy pożera słabszego.
Liu Dali patrzył na sterty ciał, jego plecy były spocone.To było jak „Recytowanie Nazw Potraw” (Zgłaszanie Nazw Jedzenia), wszędzie były krwawe galarety, mózgi na surowo, karmelizowane żeberka i pękające w środku jelita.
Ciała leżały wszędzie.
Liu Dali teraz czuł, że zostało wybranie na przewodnika było niezwykle, niezwykle szczęśliwym wydarzeniem.
„Mistrz, Mistrzu Nieśmiertelności, po zaprowadzeniu drogi, czy możesz darować mi psie życie? Mam starych rodziców i małe dzieci.” Gardło Liu Dali było jakby wypełnione kurzymi piórami, niezwykle chrypiące.
Cao Qiliang uniósł brwi, odrobinę niezadowolony: „Co powiedziałem wcześniej?”
Liu Dali pospiesznie odpowiedział: „Nie musisz nazywać mnie Mistrzem Nieśmiertelności, wtedy… jak powinienem się do ciebie zwracać?”
„Nazywajcie mnie Pięć Pasków.” Cao Qiliang żartował, zabicie tych rabusiów było też dobrym uczynkiem.
Miał wrażenie, że to nieodpowiednie.
„Jednak Wu Yanzu.”
Po tym, Cao Qiliang, ku osłupieniu Liu Dali, rozpoczął przeszukiwanie ciał.
Ci rabusie nie mieli przy sobie nic cennego.
Cao Qiliang odwrócił się, jego gorące spojrzenie skierowało się na pokornie stojącego Liu Dali: „Przy okazji, gdzie jest wasza góra, musi być tam mnóstwo dobrych rzeczy, prawda?”
Liu Dali wzdrygnął się na całym ciele, czując, że wszystko od szyi w górę zesztywniało.
Czy to…
Spotkał kolegę po fachu?
Kto właściwie jest bandytą?!
…………