Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

1255 słów6 minut czytania

Gdy Daji zobaczyła, że Czarny Niedźwiedź całkowicie zamilkł, jej napięte, dziewczęce ciało dopiero wtedy lekko się rozluźniło, a ona westchnęła z ulgą. Jej wysokie piersi delikatnie unosiły się i opadały wraz z oddechem.
Kiedy podniosła wzrok i zobaczyła Li Zhéna, całkowicie pokrytego krwią, ale z triumfalnym uśmiechem na twarzy, nie mogła się powstrzymać od cichego śmiechu. Ten śmiech był jak topniejący lód i śnieg, jak kwitnąca piwonia, natychmiast rozpraszając otaczający zapach krwi i zabójczą atmosferę, niosąc ze sobą uwodzicielski urok.
Ruszyła do przodu, elegancko idąc w kierunku Li Zhéna, jej kroki były lekkie, jakby szła nie po polu bitwy, gdzie właśnie rozegrała się walka na śmierć i życie, ale po dywanie wspaniałego pałacu.
Gdy dotarła przed Li Zhéna, zatrzymała się, zadzierając tę oszałamiającą, piękną twarz, by na niego spojrzeć.
Następnie, zupełnie nie zważając na jego zakrwawione ubranie, wyciągnęła swoje smukłe ręce i delikatnie, z wewnętrznej strony rękawa swojej obszernej pałacowej szaty, wytarła ciepłą krew, która prysnęła mu na twarz.
— Naprawdę nie wiem, czy nazwać cię głupcem z pożądania, czy po prostu głupim… — Daji odezwała się cicho, jej głos był miękki i uwodzicielski, a w jej spojrzeniu pojawiła się mgiełka złożonych, niewypowiedzianych emocji.
— Jestem demonem, który zniszczył kraj, wszyscy pragną mojego zgubienia. Wielki Shang upadł przeze mnie, wielki król także zginął przeze mnie, ja jestem tą, która zasługuje na śmierć… — Ostrożnie wycierała krew z twarzy Li Zhéna, jej palce ledwie muskały jego skórę, wywołując lekkie, drżące łaskotanie.
— Jeśli następnym razem znajdziesz się w takiej sytuacji… — W oczach Daji pojawiła się łagodność, jak woda, jej oddech był jak orchidea — po prostu uciekaj, ratuj się sam. Dlaczego miałbyś poświęcać swoje życie dla takiej nieprzynoszącej szczęścia osoby jak ja.
Li Zhén pozwolił jej wycierać krew z twarzy, a słysząc jej słowa, nie mógł powstrzymać się od uśmiechu: — Wielki Shang upadł przeze mnie? Chyba siebie za bardzo cenisz.
Wyciągnął rękę i delikatnie chwycił smukły nadgarstek Daji. Jej nadgarstek był gładki i delikatny, a gdy został pochwycony przez jego ciepłą dłoń, poczuła dziwne doznanie.
Daji lekko się wzdrygnęła, ale nie wyrwała się, tylko spojrzała na niego tymi hipnotyzującymi, pełnymi skomplikowanych emocji oczami.
Li Zhén pociągnął ją za rękę do dyszla wołu, usiadł pierwszy, a potem delikatnie, dwukrotnie klaśnięciem obok siebie, dał jej znak, by usiadła.
Daji zawahała się przez chwilę, ale ostatecznie usiadła obok niego posłusznie. Pod obszernej pałacowej szaty, jej pełne, kuszące kształty stały się jeszcze bardziej widoczne w pozycji siedzącej.
— Zmiana dynastii i upadek imperium, czy można to łatwo podsumować czterema słowami: „demon, który zniszczył kraj”? — Li Zhén odwrócił głowę, patrząc na zjawiskowo piękną sylwetkę sąsiadującą z nim, i uśmiechając się powiedział:
— Upadek Shang nie leży w urodzie, ale w nagromadzonych przez lata problemach.
— Za czasów Króla Yi z Shang, ludy z południowego wschodu już wielokrotnie buntowały się, pochłaniając ogromną ilość sił państwowych.
— Gdy nastał Emperor Xin, nadal kontynuował politykę Wielkiego Shangu polegającą na ekspansji militarnej na zewnątrz, a nawet przewyższał swojego ojca, Króla Yi z Shang, można powiedzieć, że był to nadmierny militaryzm.
— Lata kampanii przeciwko Wschodniemu Yi, choć wojny kończyły się zwycięstwami i zdobywano wielu niewolników, ogromnie wyczerpały siły państwowe, prowadząc do pustki w skarbie państwa.
— Podatki i przymusowe prace dla ludu były nie do zniesienia, w kraju panowało już powszechne niezadowolenie.
Zatrzymał się na chwilę i kontynuował: — Co do dworu, Emperor Xin był nieprzejednany i samowolny, nie słuchał szczerych rad, odrzucał krytykę, prześladował krewnych i ważnych ministrów.
— Zabicie Bi Gana, uwięzienie Zi Chi, ucieczka Wuzi… spowodowały dezorganizację i chaos w rządzie.
— Dodatkowo, Dynastia Shang istniała setki lat, szlachta była przyzwyczajona do luksusu, pogrążona w alkoholu i rozrywce.
— Emperor Xin poszedł jeszcze dalej, budując Lutai i Wielki Most, gromadząc skarby świata, tworząc baseny wina i lasy mięsa… każda cegła i każda płytka to ludzka krew i pot.
— Powiedz, czy w takich warunkach fundamenty dynastii mogły być stabilne, czy mogła nie upaść?
— Dlatego kampania Ji Faa przeciwko Shang otrzymała tak szerokie poparcie.
— Bitwa pod Muye, gdzie armia niewolników przeszła na stronę wroga, nie wynika z tego, że ty, Su Daji, byłaś tak nienawidzona przez niebo i ludzi, ale z tego, że Wielki Shang był zepsuty do szpiku kości i stracił serca ludzi na całym świecie.
Daji była oszołomiona, a potem zachichotała, jej oczy mgliły się od łez: — Ale wszyscy mówią, że jestem demonem, który zniszczył kraj przez swoją urodę, że kura pieje o poranku i łamię prawa natury.
— W manifeście Ji Faa powiedziano, że wielki król ufał kobiecej radzie i ulegał jej.
Li Zhén roześmiał się głośno: — Chociaż upadek Shang był samonaprawiający się i zgodny z ogólnym trendem, niezależnie od tego, jak dobrze to brzmi, Ji Fa i różni feudni lordzi „naruszyli zasady”.
— Jeśli nie mogliby postawić sztandaru sprawiedliwości, nie mogliby znaleźć legalności na poziomie moralnym.
— Jeśli dziś Ji Fa może obalić Wielki Shang, to czy jutro inni feudni lordzi nie mogą bez powodu podnieść wojsk i obalić Ji Faa?
— Zhou używał hasła: „Niebo nie trzyma się stałych praw, Wspiera cnotliwych”.
— Oznacza to, że upadek Wielkiego Shangu był wynikiem tego, że niebiosa cofnęły nadane mu mandaty, a zastąpienie Wielkiego Shangu przez Zhou było zgodne z wolą niebios i ludzi.
— Aby móc stanąć na nogach na poziomie moralnym, trzeba było przybić Emperor Xina do krzyża hańby „utraty cnoty”.
— Faworyzowanie ciebie, demonicy, słuchanie kobiecej rady, było bezsprzecznie najbardziej bezpośrednim przejawem tej „utraty cnoty”.
— Co do tego, dlaczego zaszyto ci czapkę „demona, który zniszczył kraj”, czyż nie jest też bardzo proste?
— Zwykli ludzie nawet nie potrafią czytać, a ty opowiadasz im o samowolności króla, jego okrucieństwie, sprzecznościach między rodziną królewską a szlachtą, konfliktach społecznych itp., oni tego nie rozumieją i nie są tym zainteresowani.
— Ale jeśli stworzysz jakieś lubieżne historie, a potem wszystkie te okrutne czyny Emperor Xina przypiszesz jednej kobiecie, a ta kobieta jest piękną, oszałamiającą urodą.
— Powiedz, czyż to nie jest wtedy ciekawsze, bardziej atrakcyjne i łatwiejsze do rozpowszechnienia?
Daji wpatrywała się w zbliżoną twarz Li Zhéna, mgła złożonych emocji w jej oczach stopniowo ustępowała, zastąpiona przez dziwny blask, migoczący jak wiosenna woda po roztopieniu.
Jej pełne, kuszące czerwone usta lekko się uniosły, tworząc oszałamiający, nieco figlarny łuk, a jej głos był cichy i miękki:
— Ale kiedy w dzień opowiadałeś historię o białym lisie, powiedziałeś też, że jestem demonem lisem, który na rozkaz Fahai wszedł w przeznaczenie, aby zniszczyć szczęście Wielkiego Shangu i pomóc Zhou w Investiture of the Gods.
Li Zhén był zaskoczony jej słowami, a potem zirytowany spojrzał na nią: — Powiedziałem też, że jestem Xu Xian, twoim mężem, czy nie uwierzyłaś?
Daji uśmiechnęła się jeszcze szerzej, jej oczy błyszczały: — Wierzę, przecież dziś w dzień mówiłam, że chcę z tobą udać się w to miejsce na górę Wu, by ulżyć tysiąclecia cierpienia z tęsknoty.
Li Zhén: „……”
Daji widząc jego zakłopotanie, jeszcze bardziej się śmiała, jej pełne piersi lekko unosiły się i opadały wraz ze śmiechem, rysując zapierające dech w piersiach łuki w świetle ognia.
Przestała się śmiać, jej wzrok płynął po Li Zhénie jak woda, a jej głos był miękki i uwodzicielski: — Poświęciłeś tyle wysiłku, by wyprowadzić mnie z Chaoge. Jeśli chcesz wykorzystać moją tożsamość do czegoś, radzę ci porzucić ten pomysł.
— Jestem zmęczona, nie chcę już mieszać się w te wszystkie nieporządne sprawy.
— Oczywiście, jeśli tylko chcesz spróbować smaku „demona, który zniszczył kraj”, o którym mówi cały świat...
— Biorąc pod uwagę, że sprawiasz na mnie całkiem dobre wrażenie, w tej kwestii mogę cię zaspokoić.
— Gdy skończysz, po prostu znajdź miejsce i pogrzeb mnie.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…