Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1108 słów6 minut czytania

— Towarzyszko Lin, poza tym, że nie mamy jeszcze aktu małżeństwa, jesteśmy oficjalnie parą. Czy mamy spać w oddzielnych pokojach? Czy przydział pokoju ma być pośmiewiskiem dla mojej rodziny Lu? Spokojnie, nic ci nie zrobię. Ty śpij na łóżku, ja rozłożę sobie na podłodze.
Lu Jianguo był surowym mężczyzną, długie lata spędził w wojsku w towarzystwie samych mężczyzn i rzadko bywał sam z kobietami. Mówił szorstko, ale miał proste usposobienie i zawsze dotrzymywał słowa. Lin Wanwan bez słowa wywróciła oczami i poszła za nim. W porównaniu do kłamliwego Chen Wenbina, Lu Jianguo wypadał znacznie lepiej. Inaczej dlaczego pierwotna właścicielka zgodziłaby się pracować dla Chen Wenbina?
Lu Jianguo rozłożył sobie posłanie, zdjął kurtkę i położył się tylko w podkoszulku, zostawiając Lin Wanwan bezradnie stojącą obok. Czy powinna się przebrać?
Chociaż była w innej książce, podczas snu zwykle wyłączała się i potrzebowała swobody, żeby czuć się komfortowo. Ale nawet jeśli on nie był w stanie nic zrobić, nigdy nie była tak odważna przed żadnym mężczyzną.
— Zamierzasz stać tak całą noc?
Lu Jianguo podparł głowę rękami, skrzyżował nogi i przyglądał się Lin Wanwan.
— To znaczy… masz może jakąś zapasową koszulę, którą mógłbyś mi pożyczyć do spania? Nie czuję się komfortowo śpiąc w tym, co mam na sobie. I chciałabym też wziąć prysznic.
Lin Wanwan zawahała się, ale w końcu zapytała. Żałowała, że nie kupiła piżamy w sklepie spożywczym.
Lu Jianguo spojrzał na młodą dziewczynę. „Czekaj, przyniosę ci.” Po raz pierwszy poczuł, że kobiety są kłopotliwe, ale nie narzekał. Wstał i podał jej czystą koszulę. „Chcesz się umyć?”
— Mogę?
Lin Wanwan przysięgała, że nie była rozpieszczona. Po prostu w poprzednim życiu przywykła do codziennego brania prysznica przed snem. Nagła zmiana była dla niej trudna.
— Dobrze, moja mała królowo, czekaj.
Mówiąc to, wcisnął na siebie płaszcz i wyszedł, choć niechętnie, ale i tak to zrobił. Lin Wanwan była zaskoczona, że ten mężczyzna wcale nie uważał jej za uciążliwą.
Lu Jianguo poszedł do kuchni i sam zaczął gotować wodę dla Lin Wanwan do kąpieli. Lu Baozhu, głodna i szukająca jedzenia, przypadkiem natknęła się na Lu Jianguo.
— Bracie, co robisz?
Lu Jianguo niczego nie ukrywał. „Gotuję wodę dla twojej bratowej do kąpieli.”
— Co? Gotujesz jej wodę do kąpieli? — głos Lu Baozhu lekko się podniósł. — Bracie, czy ty, jako dorosły mężczyzna, nie boisz się plotek, gotując wodę dla kobiety?
Lu Baozhu i tak nie lubiła Lin Wanwan, a teraz była jeszcze bardziej niezadowolona. „Czym ona jest lepsza od siostry Shuyi? Wybrałeś ją, a nie siostrę Shuyi? Czy to tylko z powodu dziadka?”
— Lu Baozhu, powtarzam ci, nie mam żadnego związku z Fang Shuya. To moja sprawa, dla kogo gotuję wodę. Zajmij się sobą.
Lu Jianguo postawił gorącą wodę w wiadrze, ostrożnie sprawdził jej temperaturę i zaniósł ją na górę. Lu Baozhu tupnęła nogą. „Jesteś po prostu ślepy. Będziesz tego żałować, hmph…”
Lu Jianguo wniósł wiadro z gorącą wodą do pokoju. „O tej porze w łaźni też nie ma gorącej wody, więc na razie możesz się tylko przetrzeć. Ten ręcznik jest nowy, będę stał przed drzwiami.”
Lin Wanwan spojrzała na niego. Nie spodziewała się, że nawet wzięcie prysznica jest w tych czasach takie niewygodne, a on specjalnie dla niej zagotował gorącą wodę. Lu Jianguo miał też taką troskliwą stronę.
— Dobrze, dziękuję.
Lu Jianguo osobiście zamknął drzwi pokoju i oparł się o framugę. Nudząc się, zapalił papierosa. Słysząc cichy szum wody dochodzący z wnętrza, jego twarz pozostawała bez wyrazu.
Nagle drzwi się otworzyły. Lin Wanwan, ubrana w jego koszulę, wyszła. „Już… już jestem.”
Jego koszula była wystarczająco długa, aby noszona przez Lin Wanwan stała się jak sukienka, zakrywając to, co należało przykryć. Trzeba przyznać, że jej białe, smukłe nogi były naprawdę piękne.
Dla Lin Wanwan taki strój był czymś normalnym. Po prostu zapomniała, że jesteśmy w Seventies Era, gdzie sukienki sięgały poniżej kolan. Tym bardziej, że jej strój całkowicie zakrywał biodra i odsłaniał obie nogi.
— Kaszlnięcie. Ja… pójdę po wodę.
Lu Jianguo nigdy wcześniej nie widział takiej sceny i natychmiast się speszył. Przecież był mężczyzną. Dlaczego ta dziewczyna była taka odważna? Czy naprawdę wcale się go nie bała?
Wszedł do pokoju, chwycił pościel z łóżka i owinął nią Lin Wanwan. „Szybko się zakryj.”
Lin Wanwan została owinięta przez Lu Jianguo jak zupa w naleśniku. Patrząc na jego plecy, gdy niósł wiadro, nie mogła się powstrzymać od śmiechu.
„Czy wszyscy mężczyźni w tych czasach są tacy niewinni?”
Lu Jianguo wyszedł na długo. Kiedy wrócił do pokoju, Lin Wanwan już spała.
„Naprawdę bezwstydna mała dziewczynka.” Zdjął płaszcz i położył się na posłaniu.
Świt.
Shen Huilan zapukała do drzwi. „Jianguo, Shuya przyszła cię szukać.”
Lu Jianguo spał lekko, budził się od najmniejszego hałasu. Lin Wanwan spała smacznie.
Lu Jianguo szybko włożył ubranie i otworzył drzwi. „Cicho, mała jeszcze śpi.”
Shen Huilan spojrzała za plecy Lu Jianguo. „Która godzina, a ona jeszcze śpi?”
„Wczoraj też miała męczący dzień. Nic się nie stanie, jeśli pośpi dłużej. Po co Shuya przyszła do domu?”
Shen Huilan pokręciła głową. „Nie wiem. Powinno być coś ważnego. Idź i sam się dowiedz.”
„Dobrze.”
Lu Jianguo delikatnie zamknął drzwi i poszedł za Shen Huilan na dół. W salonie Fang Shuya rozmawiała i śmiała się z Lu Baozhu.
— Siostro Shuya, ty jesteś najlepsza. Niektórzy ludzie, widzisz, nawet o tej porze jeszcze śpią! — powiedziała pogardliwie Lu Baozhu.
Fang Shuya nie spodziewała się, że po występie właśnie usłyszała, że Lu Jianguo ma się żenić. Dlatego pośpiesznie wróciła.
— Baozhu, czy twój brat naprawdę ma się żenić?
Fang Shuya nie chciała w to uwierzyć. Znała Lu Jianguo od tak dawna, wielokrotnie wyznawała mu swoje uczucia. Jak on mógł jej to zrobić?
— Siostro Shuya, wiem, że jest ci przykro, ale mój brat naprawdę przyprowadził dziewczynę ze wsi. Nie wiesz, mój brat wczoraj sam gotował jej wodę do kąpieli. Nie wiem, jakim eliksirem go upoiła.
Lu Jianguo zbliżył się do nich z tyłu i powiedział głębokim głosem: „Lu Baozhu, czy twoja nauka poszła na psy? Uczysz się tylko obgadywać ludzi za plecami. Czym różnisz się od plotkary?”
— Bracie…
Lu Baozhu przy Lu Jianguo była jak przepiórka.
Fang Shuya spojrzała na Lu Jianguo, jej oczy były zaczerwienione. „Towarzyszu Lu, nie krzycz na Baozhu. Ona robi to tylko dla mnie.”
Lu Jianguo spojrzał na Fang Shuya bez cierpliwości. „Towarzyszko Fang, po co przyszłaś tak wcześnie do domu mojego Lu?”
— Jianguo, usłyszałam, że bierzesz ślub, dlatego przyjechałam, żeby zapytać.
Właśnie wtedy Lin Wanwan zeszła na dół i natknęła się na taką scenę. Czy ona przypadkiem nie czuła się, jakby ktoś próbował jej coś odebrać?
Fang Shuya?
To imię brzmiało znajomo.
Ach tak, to przecież szalona wielbicielka Lu Jianguo. Pewnego razu Lu Jianguo ją uratował i od tej pory zaczęła go gorąco ścigać.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…