Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1294 słów6 minut czytania

— Co? Siostro, dałaś tę benzynę temu dzieciakowi?
— Siostro, czyś ty zwariowała, to cała beczka benzyny!
— Mamy tylko dwie beczki benzyny, jeśli mu ją oddamy, z czego będziemy korzystać? Nie można! Siostro, muszę odzyskać tę benzynę.
Zhou Xiaoxiao był zdruzgotany, gdy dowiedział się, że jego siostra oddała całą beczkę benzyny.
To była cała beczka benzyny.
Może i nie była warta wiele przed apokalipsą, ale w dzisiejszym społeczeństwie była życiem. Bez benzyny samochód nie mógłby jechać. Sytuacja, w jakiej znaleźliby się wtedy brat i siostra, była oczywista.
Co więcej, przy pomocy tego samochodu jako środka transportu, brat i siostra musieli zbierać także benzynę podczas każdego zbierania zasobów. A oboje byli zwykłymi ludźmi.
Prawie nie wrócili żywi podczas zbierania tych dwóch beczek benzyny. Teraz została oddana za darmo, bez niczego w zamian.
— Xiaoxiao, nie idź, on jest nadnaturalny z sekwencji! Nie możemy sobie pozwolić na zadarcie z nim!
Słysząc słowa brata, Zhou Lan była nieco zirytowana.
Ale nic nie mogła poradzić, był to koniec świata, a jej blask gwiazdy dawno zgasł.
Kto by pomyślał, że Zhou Xiaoxiao uprze się i powie: „Siostro, nawet jeśli jest nadnaturalny z sekwencji, co z tego? Jest tylko sekwencją mechanika, nie sekwencją bojową jak Kapitan Chu, nie musimy się go bać.”
„Co więcej, z Kapitanem Chu u boku, co on może zrobić?”
Po tych słowach młody, przystojny mężczyzna skierował się prosto do Chen Ye.
Chen Ye zauważył już ruch w ich stronę.
W końcu para gwiazd, rodzeństwo Zhou, już przyciągała uwagę, a do tego ten dzieciak celowo lub niechcący podniósł głos, jakby chciał wywrzeć presję na Chen Ye.\Nawet jeśli Chen Ye nie pytał celowo, nadal mógł wszystko usłyszeć bez wysiłku.
Chen Ye zapalił papierosa i spojrzał z boku na młodego człowieka zbliżającego się do niego, z figlarnym wyrazem na ustach.
Młody człowiek stanął przed Chen Ye, z zdecydowanym i spokojnym spojrzeniem.
— Panie Chen… Panie Chen… ta beczka benzyny mojej siostry…
Chen Ye wydmuchał gęsty dym na twarz młodego człowieka, który zmarszczył brwi i odgonił ręką dym przed sobą.
Chen Ye uniósł podbródek, nic nie mówiąc.
Młody człowiek spuścił głowę i zabrał beczkę benzyny z trójkołowca Chen Ye.
Ten niewielki incydent miał miejsce w konwoju, wszyscy zwrócili wzrok w ich stronę.
Niektórzy z zawiści patrzyli na Chen Ye.
Inni patrzyli na rodzeństwo Zhou oczami idiotów.
W takim apokalipsie, nadal ktoś odważył się obrazić nadnaturalnego z sekwencji, naprawdę nie wiedząc, jak umże.
Trzeba pamiętać, że wielu ludzi chciało się z nim spoufalić, ale nie miało okazji.
Przez cały czas Zhou Lan obserwowała z daleka, nie powstrzymała akcji swojego brata.
Kiedy Chen Ye spojrzał na nią, odwróciła niepewnie głowę.
Chen Ye nie miał nic przeciwko temu, że zabrano beczkę benzyny.
Jeśli ją zabrano, to zabrano, nie tylko ona miała benzynę.
Chen Ye podszedł do Czu Cze.
Ten boso, młody człowiek o wyjątkowym nastroju uśmiechnął się łagodnie.
— Jedna beczka benzyny, mogę policzyć ci taniej. Jak osiemnaście jin ryżu?
— Nie za bardzo, jesteście zbyt chciwi!
— Hehe… Zhou Lan nie chce się z tobą zamienić, ja się zamienię. Pomagam ci, a ty mówisz, że jestem chciwy?
Chen Ye potrząsnął głową: „Chcę wymienić za wiadomość.”
— Bezwartościowa wiadomość nie jest warta beczki benzyny.
— Gwarantuję, że jest wartościowa, to sposób na walkę z dziwactwem!
Słysząc to, Czu Cze nagle spoważniał: „Czy to prawda?”
— Oczywiście, to prawda. Krew czarnego psa wprawdzie nie zabija dziwactw, ale może odegrać pewną rolę przeciwko nim.
Poczuwszy te słowa, Czu Cze wpatrywał się z otwartymi źrenicami, jego mina była pełna szoku.
Dopiero po chwili mruknął: „Tak, jak mogłem na to nie wpaść. Chociaż nie zabija dziwactw, już samo to, że może odegrać rolę, jest wspaniałe.”
— Ta wiadomość jest warta beczki benzyny.
— Chcę też twoją słoneczną ładowarkę.
— To zależy od tego, jak bardzo pomocna będzie twoja metoda walki z dziwactwami przy użyciu krwi czarnego psa.
— …
Widząc, że Chen Ye, po zaledwie kilku słowach, zdobył beczkę benzyny od kapitana.
Siostry Zhou spojrzały na siebie, widząc w oczach drugiej wyraz następującego idiomu: zdumienie i niepewność.
Chen Ye znalazł Nanę.
W tym konwoju najsilniejsza bojowo nie była Sekwencja Tytana, która wciąż leczyła rany, ale ta młoda dziewczyna z Sekwencji Mistrza Miecza.
Gdyby nie ona, ten głupi olbrzym z Sekwencji Tytana prawdopodobnie już by nie żył.
— Co zamierzasz zrobić z siostrą Zhou Lan?
To było pierwsze pytanie Nanę.
Chen Ye wzruszył ramionami: „Co innego mogę zrobić? W każdym razie nie oni mają benzynę.”
— Poza tym, nie wierzę ci. Żaden mężczyzna nie jest dobry, kto wie, jakie diabelskie plany masz w głowie.
W oczach młodej mistrzyni miecza widniały tylko trzy słowa: „Nie wierzę.”
— Dobrze, dobrze, chciałem się z tobą zamienić za mój nóż…
Chen Ye powtórzył Nanie to, co powiedział Czu Cze.
Nana zareagowała podobnie, wyglądała na bardzo zdziwioną.
Chen Ye użył tej wiadomości, aby wymienić u młodej mistrzyni miecza za nóż.
Była to Outdoor Machete, która wraz z rękojeścią miała ponad czterdzieści centymetrów.
Rękojeść była drewniana, ostrze czarne, grzbiet bardzo gruby, robiła wrażenie ciężkiej w dłoni.
Okładka była skórzaną pochwą, którą można było nosić na biodrze, aby można ją było wyjąć w dowolnym momencie, bardzo wygodna.
Według Nanę, ten Outdoor Machete był marki z Kraju Wyspiarskiego.
Przed apokalipsą ta Outdoor Machete kosztowała ponad trzy tysiące, a na rynku wtórnym sprzedawano ją nawet za pięć tysięcy.
Gdy Chen Ye zainteresował się tą Outdoor Machete, na twarzy Nanę pojawił się wyraz bólu.
Odnośnie krwi czarnego psa, która mogła sobie radzić z dziwactwami.
Chen Ye nie zamierzał tego ukrywać.
Obecnie ludzkość była w wyraźnej niekorzyści w wojnie z dziwactwami, w ciągu zaledwie kilku miesięcy straty ludzkie przekroczyły dziewięćdziesiąt procent.
Każda wiadomość, która mogła pomóc w walce z dziwactwami, była cenna.
Chen Ye nie miał nic przeciwko rozpowszechnianiu tej wiadomości.
Chen Ye nie poszedł do autobusu, aby wymienić zasoby.
Chociaż bardzo chciał power bank, ale ten głupi olbrzym z Sekwencji Tytana jeszcze nie obudził się, nikt nie mógł podjąć decyzji.
Jednak w tym momencie rodzeństwo Zhou było zszokowane.
Nie wiedzieli, o czym rozmawiał Chen Ye z Czu Cze i Naną.
Wiedzieli tylko tyle, że po tym, jak Chen Ye powiedział kilka słów, zdobył od nich beczkę benzyny i Outdoor Machete.
Szczególnie Zhou Xiaoxiao, znał tę Outdoor Machete, którą Chen Ye dostał od Nanę.
Od dawna pragnął tej Outdoor Machete, ale Nana żądała zbyt wiele, a on nigdy nie zdobył wystarczającej ilości zasobów.
Nie spodziewał się, że tak łatwo trafi ona do Chen Ye.
Zhou Xiaoxiao nie mógł tego zrozumieć.
W tym samym czasie Chen Ye otrzymał także dwie małe torebki krwi czarnego psa.
W konwoju były dwa czarne psy, które trzymali ocaleni.
Trudno było Chen Ye zdobyć te dwa czarne psy, ale dla Czu Cze było inaczej.
Czu Cze wymienił tylko trochę czekolady i wędlin z oryginalnymi właścicielami, aby zdobyć te dwa czarne psy.
Chen Ye wrócił do swojego trójkołowca.
Jego stoisko zostało zamienione na kilka damskich ubrań.
— Uwaga, uwaga, konwój wyrusza za piętnaście minut, za piętnaście minut!
Z głośnika zmodyfikowanego samochodu terenowego Czu Cze dobiegł komunikat, wielu ocalałych, którzy nie zakończyli transakcji, wyraźnie poczuło pośpiech.
Chen Ye nie spieszył się, wyjął z tyłu samochodu wiązkę bełtów.
Te bełty były w większości wykonane przez Chen Ye, wykonane niedbale, ale lepsze niż nic.
Standardowe bełty do kuszy ręcznej dawno się skończyły.
Teraz, gdy miał Outdoor Machete, Chen Ye przy okazji dostosował te bełty.
Trzeba przyznać, że ta Outdoor Machete nieznanej marki z Kraju Wyspiarskiego była bardzo dobra.
Na koniec wrzucił dostosowane bełty do torby z krwią czarnego psa, zawiązał worek i wrzucił go do rogu skrzyni ładunkowej.
Szybko konwój ruszył.
Na przedzie jechał zmodyfikowany samochód terenowy Czu Cze.
Za nim jechał samochód Nanę, a potem ten autobus.
Do tej pory Chen Ye nie widział trzeciego nadnaturalnego z sekwencji.
Chen Ye jechał za tym autobusem, stając się czwartą postacią w konwoju.
Dalej znajdował się samochód gwiazdy Zhou Lan.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…