Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1184 słów6 minut czytania

Bai Shengnan została zepchnięta w róg i brakowało jej tylko ostatniej kropli. Chen Qingfeng zobaczył to i natychmiast posłał spojrzenie Wang Aiminowi stojącemu obok.
Niestety, Wang Aimin był teraz jak tępy kawałek drewna, zupełnie bez wyczucia. Trzeba powiedzieć, że ten chłopak później był niezwykle przebiegły. Po latach pływania po morzu biznesu, otoczony przez tylu nowobogackich, którzy skończyli w ruinie, Wang Aimin radził sobie coraz lepiej, a jego biznes rósł.
Chen Qingfeng pomyślał chwilę, po czym powiedział do Su Yuanchao:
— Mistrzu! Pan i Mała Jen zajmijcie się tutaj przesłuchaniem, a ja pójdę sprawdzić Wang Jian-huę po sąsiedzku!
— Dobrze! Jak tylko będą jakieś rezultaty, od razu mnie powiadom!
Chen Qingfeng odpowiedział, a potem poklepał Wang Aimin po ramieniu. Wang Aimin, zdezorientowany, poszedł za Chen Qingfengiem.
— Nie! Po co mnie wezwałeś w środku tak ważnego przesłuchania?
— Oczywiście, żeby zająć się Wang Jian-hua?
— Ten chłopak! Uważasz, że łatwo się nim zająć? Dlaczego ja mam wrażenie, że ta kobieta o imieniu Bai Shengnan jest już bliska przyznania się do winy?
— Oczywiście, że nie jest łatwo! Ale też nie mówiliśmy, że naprawdę zamierzamy zająć się Wang Jian-hua. Ludzi takich jak Wang Jian-hua nie można ruszyć, dopóki nie zobaczą trumny. Jeśli teraz do niego pójdziemy, z pewnością w stu procentach zaprzeczy. Bai Shengnan może być jakoś powiązana z tą sprawą, ale Wang Jian-hua?
Wang Aimin pomyślał, że to ma sens.
Następnie poszedł z Chen Qingfengiem na korytarz palić. Chen Qingfeng palił jednego papierosa za drugim, popijając Shanhaiguan. Spojrzał na zegarek, a potem zapytał Wang Jian-hua.
— Minęło już 40 minut!
Chen Qingfeng zgasił niedopałek.
Następnie zawołał Wang Jian-hua, żeby wracali.
— Mistrzu! Wang Jian-hua wyjawił wszystko na miejscu!
Pofachował się Mistrz Su. Chen Qingfeng nagle zrobił minę rozbłysków zrozumienia i szybko ściszył głos, mamrocząc kilka słów do ucha Su Yuanchao.
W tym czasie Bai Shengnan patrzyła na nich z napięciem i niepokojem w oczach.
Po tym, jak Chen Qingfeng skończył mówić, stanął z boku. Właśnie wtedy Su Yuanchao nagle mocno uderzył w stół.
— Bai Shengnan! Jak skrzywdziłaś swoją byłą koleżankę z klasy, Liu Fengying? Wyznaj to natychmiast! Wang Jian-hua wszystko powiedział, powiedział, że to ty zmuszałaś go do skrzywdzenia Liu Fengying!
— Co takiego?
— Powiedział, że go uwiodłaś, a potem powiedziałaś mu, że chcesz zostać siostrami z Liu Fengying i wspólnie go obsługiwać. Czy tak było, ty bezwstydnico!
— On, on naprawdę tak powiedział?
Chen Qingfeng widział, że Bai Shengnan zaczyna się wahać, więc wychylił się, udając dobrego człowieka i powiedział:
— Bai Shengnan, już po twoim imieniu widzę, że nie powinnaś być ze wsi. Kto w kraju nazywa swoje córki Shengnan? Zwykle nazywają je Zhaodi! Ja też kiedyś mieszkałem na wsi, powiem ci prawdę, ani jednego dnia nie chciałem spędzić na wsi, więc szukałem sposobu, żeby iść do wojska, a po zmianie służby zostałem w mieście. Wy oboje z Wang Jian-hua jesteście młodzieżą zesłaną do pracy na wsi. Nie wiem, co ci obiecał, ale jeśli to nie ty zabiłaś, radzę ci nie brać tej winy na siebie! Bo jeśli kogoś zabijesz, nawet nie będziesz mogła mieszkać w więzieniu, które jest gorsze od wsi. Całe twoje życie, a także twoi rodzice, będą nosić piętno krewnych mordercy...
— Bai Shengnan, powiedz, czy to ty zabiłaś?
— Nie... nie!
— To dlaczego zabiłaś Liu Fengying?
— Bracie Jian-hua, bracie Jian-hua uważał, że jestem brudna i powiedział, że muszę mu znaleźć czystą kobietę, inaczej zmarnowałby swoje życie. Chciałam, żeby brat Jian-hua zabrał mnie daleko stąd. Pochodzę z Imperial Capital, nie chcę do końca życia zostawać tutaj, w tej fabryce zamrażarek w tym mieście powiatowym...
Chen Qingfeng spojrzał na tę kobietę, jak można to ująć? Powód zabójstwa był tak melodramatyczny.
Yan Fengxia, która słuchała pilnie, podeszła do niej i lekko ją dotknęła, po czym spojrzała na szklankę wody na stole.
Więc Yan Fengxia wyszła, żeby nalać gorącej wody i przyniosła ją, stawiając przed Bai Shengnan.
— Napij się trochę wody, żeby uspokoić emocje! Opowiedz nam o wszystkim powoli. Nie myśl, że jesteśmy przeciwko tobie, tak naprawdę ci pomagamy...
Te słowa Yan Fengxia były mistrzowskie, Chen Qingfeng dyskretnie unosił kciuki. Ale nazwisko Wang Jian-hua wydawało mu się tak znajome.
Oczywiście, to imię samo w sobie było dość zwyczajne.
Zaraz, Wang Jian-hua z Pingyuan County, czy też był młodzieżą zesłaną do pracy na wsi?
Chen Qingfeng nagle przypomniał sobie pewną rzecz. Wiele lat później w Mieście Gucheng wybuchła sprawa niedokończonych inwestycji w nieruchomości. Właściciel największej firmy deweloperskiej w Mieście Gucheng, Jinwang Real Estate, Wang Jian-hua, uciekł z pieniędzmi, co spowodowało bardzo złe skutki. W tym czasie rolnicy, którzy stracili ziemię, a nie dostali mieszkań, masowo przybywali do miasta, by dochodzić sprawiedliwości. Pamiętam, że wtedy Chen Qingfeng musiał przez kilka dni nie wracać do domu, pilnując miejsca zdarzenia i uspokajając nastroje tłumu.
Nic dziwnego, że imię Wang Jian-hua wydawało mu się tak znajome.
Trzeba wiedzieć, że była to sprawa, która przedawniała się od blisko 40 lat.
Chen Qingfeng nigdy by się nie spodziewał! Okazało się, że morderca w tej sprawie sprzed 40 lat był później najbogatszym człowiekiem w Mieście Gucheng, potentatem nieruchomości Wang Jian-hua.
Rodzice tego faceta nie byli zwykłymi ludźmi, inaczej nie byliby w stanie przez tyle lat w Mieście Gucheng nabywać tak wielu atrakcyjnych działek po niskich cenach.
W poprzednim życiu, bez względu na to, jak bardzo się starał, nie był w stanie rozwiązać tej nierozwiązanej zagadki. Nie spodziewał się, że w tym życiu zostanie rozwiązana w tak dramatyczny sposób.
Bai Shengnan wypiła odrobinę wody i zaczęła opowiadać powoli. Mówiła powoli, z rozpaczą w głosie.
Okazało się, że Bai Shengnan była młodzieżą zesłaną do pracy na wsi z stolicy. Kiedy przybyła, była jeszcze młoda, nawet nie ukończyła szkoły podstawowej. W ciągu tych dwóch lat polityka uległa zmianie i młodzież zesłana do pracy z wioski stopniowo wracała. Jednak Bai Shengnan była młoda, a do tego nie miała zdolności nawiązywania znajomości, więc miejsce powrotu do miasta nigdy nie przypadało jej.
Później pomyślała o znalezieniu kogoś do pomocy, więc zacisnęła zęby i związała się z kadrowcem odpowiedzialnym za powroty. Jednak potraktowano ją jak idiotkę, po prostu pobawiono się z nią, a po wszystkim jej nie uznali. W ten sposób Bai Shengnan stała się pogardzaną przez kobiety "zniszczoną podeszwą".
Na szczęście w tej wiosce byli inni pechowcy, jak ona, właśnie Wang Jian-hua. Wtedy we dwoje zaczęli się wspierać. Wang Jian-hua potrafił prowadzić traktor i często jeździł między Miastem Gucheng a wioską. Dlatego mógł łatwo uzyskać zaświadczenie o wyjeździe z komitetu wiejskiego.
Wang Jian-hua dowiedział się z gazety, że sytuacja w Pengcheng jest gorąca. Wtedy potajemnie omawiał z Bai Shengnan, czy by nie opuścili wioski razem. Bai Shengnan z gorącym sercem oddała mu się ponownie. Jednak tym razem Wang Jian-hua nazwał ją "zniszczoną podeszwą" po tym, jak ją przeleciał.
Bai Shengnan zapytała Wang Jian-hua, co musi zrobić, żeby ją przebaczyć.
— Cholera, to już nie pierwszy raz! Dlaczego mam ponosić taką stratę? Jeśli uda ci się znaleźć dziewczynę i wynagrodzić mi to pierwszy raz, wtedy to uznam!
Właśnie z tego absurdalnego powodu Bai Shengnan zaczała polować na Liu Fengying, która po ukończeniu szkoły średniej technicznej została przydzielona do fabryki tekstylnej.
W ten sposób, przy ich współpracy, niewinna Liu Fengying stała się ich ofiarą.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…