Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1110 słów6 minut czytania

Chen Qingfeng mówił przez około 40 minut.
Zazwyczaj na oficjalnych spotkaniach przemawiają przywódcy.
Oczywiście, podczas gdy Chen Qingfeng mówił, z twarzy niektórych można było wywnioskować, że część osób go lekceważy.
Jednak Chen Qingfeng czuł, że ma czyste sumienie. Dwóch Królów z Guandongu to niezwykle niebezpieczni przestępcy i im więcej teraz ostrzeże, tym mniej strat w ludziach będzie można potencjalnie uniknąć.
Trzeba pamiętać, że w poprzednim życiu Dwóch Królów z Guandongu zostało osaczonych aż do wybrzeży rzeki Jangcy i ostatecznie schwytanych podczas obławy z udziałem ponad tysiąca uzbrojonych policjantów i żołnierzy, którzy łączyli się rękami, okrążając górę. A teraz dopiero uciekli do Pingyuan County, miejsca zupełnie płaskiego i ważnego ośrodka produkcji zboża i bawełny. Poza górami na zachodzie, nie ma zbyt wielu miejsc, gdzie mogliby się ukryć.
Z bronią w ręku, gdyby wybrali się do miasta, przy ścisłych kontrolach, byłoby mało prawdopodobne, aby nie zostali wykryci.
Dlatego, myśląc jak zwiadowca o trybie działania zwiadowcy, najlepszym sposobem jest ominięcie policyjnych punktów kontrolnych przez górzyste tereny.
...
Po tym, jak Chen Qingfeng skończył mówić, wrócił na swoje miejsce.
Dyrektor Huo zamknął notatnik i po długim namyśle powiedział:
– Towarzyszu Xiao Chen, oświeciłeś mnie! Właśnie przypomniałem sobie, że w zawiadomieniu wspomniano, iż wcześniej różne hrabstwa i miasta po drodze traktowały to jako zwykłe zdarzenie, co pozwoliło Dwóm Królom z Guandongu na swobodną podróż na południe, do tego stopnia, że niemal nie zorientowano się w ich obecności! Gdyby nie próbowali wsiąść do pociągu, aby jechać na południe, prowincja prawdopodobnie nie zauważyłaby, że wkroczyli na nasze terytorium...
– Dyrektorze! Co Pan myśli o takim ustaleniu? Towarzysze, proszę dalej postępować zgodnie z wcześniejszym planem, ale tereny Góry Czarnego Tygrysa nie mogą pozostać bez nadzoru. Chciałbym tam założyć punkt obserwacyjny, poradzę sobie sam. Gdy tylko coś się poruszy, spróbuję powiadomić ludzi na dole. Wtedy, jeśli będzie można się wycofać, wycofamy się, a jeśli nie, będziemy mogli zyskać czas dla wszystkich...
– Chwileczkę!
Ledwie Chen Qingfeng skończył mówić, Mistrz Su mu przerwał.
– Dyrektorze! To zbyt niebezpieczne, Xiao Chen jest jeszcze młody...
– Mistrzu, mimo że jestem młody, jestem zwiadowcą, moje umiejętności są w porządku. Kiedyś w Południowym Xinjiang...
– Dość! Dyrektorze, wiem, że teraz towarzysze są bardzo zajęci i ludzie są potrzebni wszędzie, ale nadal chciałbym pójść z Xiao Chenem w góry, żeby przynajmniej mieć kogoś do pomocy!
Mistrz Su nienawidził zła i nie wahał się w obliczu problemów w pracy, ale jeśli chodziło o niebezpieczeństwo, nigdy się nie wycofywał! Jednake Chen Qingfeng wcale nie chciał, aby Mistrz Su brał udział w tej sprawie!
Powód był prosty: choć Mistrz Su był policjantem, w gruncie rzeczy był nadal cywilem. Wojskowi i cywile różnią się tym, że wojskowi przechodzą szkolenie w zakresie zawodowego zabijania. Zwłaszcza ci, którzy przeszli przez pole bitwy, widzieli zwłoki, wiedzą, że kule wroga mogą ich zabić, a ich własne kule mogą rozsadzić głowy przeciwników. Kiedy człowiek przyzwyczai się do życia i śmierci, jego odwaga oraz tolerancja na wszelkiego rodzaju okrutne sceny wzrastają do zupełnie nowego poziomu.
Dla przykładu, niektórzy małżonkowie kłócą się, używając noży i broni, grożą sobie tasakiem, ale kiedy przychodzi co do czego, mają miękkie ręce. Ale ktoś, kto widział krew i zabił kogoś, może podświadomie i instynktownie zadać dotkliwy cios. Oto różnica między zawodowcem a amatorem.
...
Podczas spotkania Chen Qingfeng nie miał możliwości zaprzeczenia.
Po zakończeniu spotkania wszyscy z miskami w rękach opuszczali salę.
Chen Qingfeng podszedł do umywalki, myjąc swoją miskę, powiedział do Mistrza Su:
– Mistrzu! Miejsce, w które mam zamiar się udać, to Góra Czarnego Tygrysa, mogę tam pójść sam!
– Co ty mówisz? Jestem twoim mistrzem, czyim słuchasz, jeśli nie moim? Poza tym Dwóch Królów z Guandongu to bracia, nawet jeśli służyłeś w wojsku i byłeś zwiadowcą, czy potrafisz ich pokonać obu naraz?
– Ach...
Chen Qingfeng nie miał nic do powiedzenia.
Kiedyś, gdy dopiero zaczynał pracę w jednostce, był jak tępy klocek, robił wszystko, co mu kazali przełożeni. Nawet jeśli chodziło o udział w operacji. Wtedy Chen Qingfeng został wysłany do pilnowania dworca autobusowego w powiecie. Ale po namyśle, skąd Dwóch Królów z Guandongu miałoby się tam udać?
...
– Mistrzu, skoro chcesz ze mną iść, muszę cię uprzedzić o kilku rzeczach! Środowisko górskie różni się od tego na dole, zwłaszcza podczas długotrwałej obserwacji w terenie. Nasza misja polega na tym, że musimy pilnować nie tylko w dzień, ale także w nocy. Nie może być przerw 24 godziny na dobę. Nawet we dwójkę nie będziemy mogli cały czas przebywać w górach, inaczej wykończymy się...
– To co proponujesz?
– Może mistrz będzie pełnił wartę w dzień, a ja w nocy?
– To niemożliwe! Całą noc będziesz miał dla siebie...
– To samo! Poza tym muszę się przygotować, musimy zabrać trochę jedzenia w góry, kupić rzeczy na nocleg, no i oczywiście zabezpieczyć się przed deszczem!
– Tyle zachodu?
– Mistrzu, Góra Czarnego Tygrysa jest tak duża, że nawet we dwójkę możemy nie zauważyć, kiedy Dwóch Królów z Guandongu przemyknie nam spod nosa. Poza tym uważam, że musimy się wcześniej przygotować, najlepiej żeby się nie przydało, ale gdyby się przydało...
Mistrz Su nie miał w tej kwestii doświadczenia, po wydaniu rozkazów razem z Chen Qingfengiem udał się na pobliski targ rolny, aby dokonać zakupów.
Jest rok 1983, na rynku są rolnicy zaradni, którzy sprzedają własne kurczaki i kaczki, albo pijawki i węgorze złapane w polach. Oczywiście są też tacy, którzy sprzedają lokalne produkty lub przetworzone produkty rolne.
Chen Qingfeng kupił kilka noży, a potem kupił kije i drut. Następnie razem z Mistrzem Su wnieśli te rzeczy na górę.
Chen Qingfeng niósł te rzeczy, a potem znalazł miejscowego rolnika w wiosce i po obejrzeniu góry.
Dwóch Królów z Guandongu może iść w góry bez jedzenia, ale nie może obejść się bez wody.
Dlatego Chen Qingfeng skupił się na źródłach wody.
Według wskazań rolnika, na górze znajdowało się 17 źródeł wody, ale ostatnio od dawna nie padało, więc dziesięciu z nich obecnie nie było wody. Pozostałe siedem miejsc to albo górskie źródła, albo aktywne zbiorniki wody, albo podziemne strumienie w górach. Te miejsca to miejsca, gdzie można zdobyć wodę.
Chen Qingfeng poprosił Mistrza Su, żeby pilnował przyniesionych rzeczy, a sam obchodził siedem miejsc, po czym zauważył potężne drzewo na szczycie góry.
– Z tego drzewa widać drogę u podnóża góry, prawda?
– Tak! Widać ją bardzo wyraźnie!
– Dziękuję, rolniku! Przez ten czas może będziemy jeszcze prosić o pomoc. Codziennie ktoś będzie schodził na dół i będzie zabierał jedzenie od pana!
– Nie ma problemu! Słuchaliśmy radia, mówili, że ci dwaj zabili wielu ludzi. Tych złoczyńców powinno się jak najszybciej złapać i rozstrzelać!
Chen Qingfeng uśmiechnął się, a potem zaczął rozstawiać swoje pułapki w pobliżu źródeł wody, używając żelaznych prętów!
Dwóch Królów z Guandongu na pewno przyjdzie na Górę Czarnego Tygrysa!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…