Każdy bystry człowiek wiedział, co miał na myśli Xuē Yán – jeśli pójdzie z nim do wioski, nigdy więcej nie podniesie głowy. W tym momencie nagle rozległ się świst powietrza.
Xuē Yán zareagował szybko, cofając się. Strzała przeleciała tuż nad jego nosem i wbiła się w ziemię. W standing z łukiem, Wei Yong wyglądał niemal jak starożytny generał, z ponurą miną. – Xuē Yán, spróbuj jeszcze raz dotknąć kogokolwiek, a pożałujesz! – Xuē Yán zbladł, przestraszony tym, co się właśnie stało. Ten Wei Yong był naprawdę szalony, gdyby się spóźnił z uniknięciem choćby odrobinę, ta strzała trafiłaby go prosto w głowę!
Z pojawieniem się Wei Yonga, Qin Wei natychmiast poczuła się pewniej. Stanęła obok swojego mężczyzny, a łzy płynęły jej po policzkach.
Xuē Yán przez chwilę odzyskał spokój i powiedział: – Wei Yong, nie próbuj mi tu mydlić oczu, wy dwaj nie macie żadnych dokumentów. Bez dokumentów nie jesteście rodziną, więc nie mogę wam dać żywności pomocowej. To jest tyłek żółwia – zasady! Choćbyś się na głowie stawał, dzisiaj nie weźmiesz tego jedzenia!
Mieszkańcy wioski przyglądali się z boku. W tych czasach każda rodzina ledwo wiązała koniec z końcem, martwili się tylko o swój własny interes, nie o kłopoty innych. Niewydolność rodziny Wei Yong w otrzymywaniu żywności była jego problemem, nie miał to nic wspólnego z innymi.
Wei Yong zaśmiał się chłodno i nagle zaczął rąbać siekierą w stół. Siekiera z hukiem wbiła się w blat. – Xuē Yán, wierzysz, czy nie, ale dzisiaj i tak zabiorę te jedzenie! – Xuē Yán zaśmiał się szyderczo. – Żartujesz sobie? Nie pozwolę ci ich zabrać, zobaczę, czy odważysz się je wziąć? Zapalczywość Xuē Yána również wzrosła. W obecności tylu ludzi, gdyby Wei Yong ośmielił się go dotknąć, zagwarantowałby mu pobyt w więzieniu. Nie wierzył, że ten dzieciak może mieć jeszcze jakieś możliwości!
Li Ping siedział z boku, z założonymi ramionami, obserwując scenę na zimno. Widział już wiele razy takie sytuacje. Xuē Yán zawsze tak postępował – mając trochę władzy, chciał wykorzystać młode żony lub młode wdowy. Li Pingowi nie chciało się w to mieszać.
Kiedy Wei Yong wbił siekierę w stół, Li Ping również był zaskoczony. Podniósł wzrok i zauważył, że na rękojeści siekiery owinięta była czerwona chusta. Przyjrzał się bliżej, a Li Pingowi oczy wyszły na wierzch.Czy to nie był gorset?Tamtej nocy, kiedy Li Ping i wdowa Qu uprawiali dziki seks w lesie, w połowie drogi wdowa Qu powiedziała, że zgubiła bieliznę nocną. Szybko wrócili, żeby je znaleźć, ale na próżno.To, że ktoś znalazł bieliznę damską, nie było ważne, martwił się głównie o to, że ktoś zobaczy jego i wdowę Qu.
Chociaż ojciec Li Pinga był tym na górze, jego teść był przywódcą w mieście. Ta rodzina mogła prosperować tylko dzięki rodzinie jego teścia. Gdyby jego żona dowiedziała się, że zdradzał ją z wiejską wdową, byłby skończony!Widząc to bielizna nocna, nagle zrozumiał – to Wei Yong znalazł je tamtego dnia!
Wdowa Qu również zobaczyła bieliznę i jej twarz była bardzo nienaturalna; ciągle dawała Li Pingowi znaki.
Li Ping szybko wstał i zabrał siekierę. – Wystarczy! Co wy robicie, czy to przystoi?
Na słowa Li Pinga, Xuē Yán przestał się awanturować. Li Ping spojrzał na Wei Yonga z głębokim znaczeniem w oczach. Wei Yong natomiast miał czyste spojrzenie i nic nie można było wyczytać. Li Ping powiedział: – Ten młody człowiek ma rację. Wieś to nie miasto, brak aktu małżeństwa jest częsty, to nie powód, by nie wydawać żywności pomocowej. Dawaj mu żywność.
Wyraz twarzy Xuē Yána się zmienił. – Bracie Ping! – Twarz Li Pinga stężała. – Skończ pierdolić, jeśli popełnisz błąd, nie wciągaj mnie, idź na bok! Twarz Xuē Yána natychmiast się skurczyła.
Ojciec Li Pinga był bezpośrednim przełożonym ojca Xuē Yána, więc Xuē Yán nie śmiał się mu sprzeciwiać. Po tym jak go skarcił, musiał to znieść w milczeniu. Tylko nie rozumiał, dlaczego Li Ping pomógł Wei Yongowi? Przecież wcześniej się nie znali?
Wei Yong powiedział: – Moja żona jest w ciąży, jesteśmy trzyosobową rodziną, więc należą nam się dwa
porcje. Xuē Yán spojrzał na niego złością. – Nie bądź taki chciwy… – Li Ping zamknął się! Daj mu jedzenie! Xuē Yán zacisnął pięści, bardzo niezadowolony, ale musiał posłuchać i dać Wei Yongowi podwójną porcję żywności.
Wei Yong wziął żywność, a następnie wziął dwa worki i podał je bezpośrednio Pani Wdowa Zhang. – Siostro Zhang, pomogę ci je zanieść. Pani Wdowa Zhang przyjęła żywność i uśmiechnęła się: – Dziękuję, Da Yong. Xuē Yán spojrzał na Li Pinga, widząc, że Li Ping nadal ma kamienną twarz, nie odważył się nic powiedzieć.
Z tyłu rozległ się krzyk Wang Yu. – Da Yong, szybko przynieś swoje prosięta, Siostra naprawdę nie daje rady ich unieść. Wszystkie cztery prosięta były na plecach Wang Yu, która nie mogła się wyprostować z wysiłku. Dopiero wtedy mieszkańcy wioski zauważyli, że Wang Yu nosi cztery małe dzikie prosięta, a ich oczy rozbłysły. – Żono rodziny Lao Chen, skąd masz te prosięta! – Wang Yu powiedziała: – To Wei Yong przyniósł je z gór, nie moje. Wei Yong szybko podszedł i wziął małe prosięta. – Dziękuję, Siostro Yu. Wszyscy byli zdumieni, Wei Yong polował w górach? Czy ten dzieciak miał taki talent?
Patrząc na prosięta, wszyscy przełykali ślinę. Na górach coraz trudniej było o zwierzynę, zjedzenie kawałka mięsa było niemal niemożliwe. Wei Yong podniósł jedno z małych prosiąt i podszedł do wdowy Qu. Powiedział: – Siostro Qu, ostatnio dzięki tobie znalazłem to legowisko dzików, to prosię jest dla ciebie, rachunek jest wyrównany, jesteśmy kwita. Wdowa Qu zamarła, podświadomie spojrzała na Li Pinga. Li Ping skinął głową, pozwalając jej je przyjąć.
To prosię od Wei Yonga oczywiście nie było dla wdowy Qu, ale dla Li Pinga. Teraz zagroził Li Pingowi, by mu pomógł, gdyby nic nie zaoferował, to miałby z nim na pieńku. Li Ping nie miał z nim zbyt wiele wspólnego, lepiej było utrzymać dobre relacje. Poza tym, to co powiedział Wei Yong, że są kwita, było powiedziane również do Li Pinga. Od teraz Wei Yong nie będzie już poruszał ich relacji. Li Ping był całkiem zadowolony z Wei Yonga, ten dzieciak był całkiem dobry, dobrze wiedział, jak się zachować.
Inni natomiast zazdrościli. Jedno prosię ważyło ponad dziesięć kilogramów, a wdowa Qu tylko wskazała drogę, a on dał jej tyle, ten Wei naprawdę hojny! Wei Yong nie chciał być dłużej oblegany. Zawołał Panią Wdowa Zhang. – Siostro Zhang, zaraz przyjdź do mnie pomóc rozładować prosięta, zostawię ci dwa łokcie. Pani Wdowa Zhang była zachwycona. – Dobrze, Siostro przyjdę po ogarnięciu się! Potem kilka osób zabrało żywność do domu.
Widząc to, wszyscy byli trochę zazdrośni. Gdyby wiedzieli wcześniej, odezwali by się teraz do Qin Wei, powiedzenie kilku słów nic by nie kosztowało. Pani Wdowa Zhang powiedziała kilka słów, a Wei Yong dał jej dwa łokcie, to były najsmaczniejsze części prosięcia. Sama myśl sprawiała, że ślinka ciekła, ale nic nie można było zrobić, kto kazał im nie pomagać Qin Wei.
Wśród tłumu najbardziej skomplikowany wyraz twarzy miała Wang Xiaoling. Dziewczyna obok niej delikatnie trąciła Wang Xiaoling. – Xiaoling, Wei Yong upolował tyle dzików, na pewno zaraz przyjdzie do ciebie, możesz mi potem dać miseczkę mięsa do spróbowania?