Dà Hēi rzucił się do przodu jak spętany koń.
Cóż za dobry pies!
Nawet Wei Yong czuł lekką zazdrość. Z tym psem polowanie byłoby dwa razy skuteczniejsze!
Szkoda tylko, że to nie jego pies.
Wei Yong nagle wpadł na mroczny pomysł. Gdyby tylko udało mu się zdobyć tę młodą kobietę, nie oznaczałoby to, że dostałby zarówno ją, jak i psa?
Wei Yong wystrzelił strzałę, która trafiła w prosiaka. Dà Hēi rzucił się i przegryzł kark innemu prosiakowi.
Pozostałe dwa prosiaki uciekały z całych sił.
Zwierzęta to w końcu zwierzęta. Gdyby te dwa prosiaki pobiegły w różnych kierunkach, udałoby im się uciec. Ale oba pobiegły w tym samym kierunku.
Wei Yong zawołał: „Siostro Yu, pozwól Dà Hēi ich ścigać!”
Zdolność tropienia psa jest znacznie lepsza niż ludzka. Gdyby Wei Yong popędził z całych sił, byłby zbyt wyczerpany, nawet gdyby udało mu się je dogonić.
Na rozkaz Wang Yu, Dà Hēi natychmiast ruszył w pościg.
Wei Yong i Wang Yu podążali za Dà Hēi. Prosiaki na pewno nie miały takiej wytrzymałości jak Dà Hēi. Maksymalnie po pięciu minutach zostaną złapane.
Wang Yu i Wei Yong musieli tylko oszczędzać energię.
...
W dole góry, Zhao Feifan usłyszał głosy i powiedział:
„Tato, słyszę głosy na górze. Czy ktoś coś złapał?”
Zhao Long skinął głową. „Chodźmy, zobaczmy!”
Ojciec i syn byli dobrze zaznajomieni z okolicą Góry Północnej. Na południowym zboczu nie było już zwierzyny, więc przyszli na północne zbocze, by spróbować szczęścia. Nie spodziewali się, że ktoś tu będzie. Z dźwięków wynikało, że coś upolowano.
Jeśli teraz wejdą, może uda im się coś z tego wyciągnąć.
Para podążyła za dźwiękami i szybko znalazła legowisko dzików. Dwa prosiaki leżały w legowisku, dogorywając, bliskie śmierci.
Zhao Feifan był niezmiernie podekscytowany.
„Tato! To dziki!”
Chociaż te dwa prosiaki jeszcze nie dorosły, każdy ważył co najmniej dwadzieścia jin. Co ważniejsze, mięso dzika było znacznie tłustsze niż bażantów, a jego jakość była nieporównywalna!
Zhao Long powiedział: „Nie wiem, kto to upolował.”
„Nieważne, skoro nikt ich teraz nie chce, są nasze!”
Zhao Feifan miał już zaczerwienione oczy. Od wielu dni nie udało mu się nic upolować, był tak głodny, że mu się w głowie kręciło. Gdyby nie zjadł czegoś mięsnego, jutro nie miałby siły na polowanie górskie.
Chociaż Zhao Long uważał, że to nieodpowiednie, jego syn już podniósł dwa prosiaki.
W tym momencie pojawił się podmuch wiatru.
Twarz Zhao Longa nagle się zmieniła. „Uważaj!”
Trzask!
Strzała przeleciała obok głowy Zhao Feifana i wbiła się w pień drzewa za nim.
Ostroki strzały wciąż drżały, a potężne drzewo o grubości uda zostało przebite na wylot, co świadczyło o ogromnej sile tej strzały!
Zhao Feifan był przerażony, zalał go zimny pot, a jego podbrzusze lekko się skurczyło. Prawie się zsikał ze strachu.
Odwrócił się i zobaczył, że Wei Yong ponownie naciąga łuk, celując w Zhao Feifana.
„Odłóż to.”
Spojrzenie Wei Yonga było mrożące krew w żyłach.
Zhao Feifan bez wahania szybko rzucił prosiaki na ziemię.
Zhao Long również był przerażony. „Dà Yoong, co się dzieje! Jesteśmy ze wsi, dlaczego wyciągasz łuk i strzały!”
Wei Yong, biorąc pod uwagę szacunek do sołtysa, powoli odłożył łuk i strzały. Następnie on i Wang Yu wyszli. Wang Yu niosła dwa inne prosiaki, które ewidentnie były z tego samego miotu co tamte.
Zhao Feifan, wiedząc, że jest winny, próbował zrzucić winę.
„Wei Yong, co to znaczy? Widziałem, że te prosiaki jeszcze żyją, bałem się, że uciekną, więc pomogłem je złapać, a ty wyciągasz strzały i strzelasz do mnie. Co ty chcesz zrobić? Zabić mnie?”
Wei Yong zaśmiał się zimno. „Wiesz, co robisz. Nie mówmy za dużo, żeby ci oszczędzić twarzy.”
Na prosiakach były ślady strzał i ugryzień psa, więc nie były to rzeczy niczyje. Czyn Zhao Feifana można było uznać za kradzież. Gdyby naprawdę się tym zająć, wysłanie go do więzienia nie byłoby wyrokiem zbyt surowym.
Zhao Long był rozsądnym człowiekiem i szybko przybrał uśmiechniętą minę. „Wei Yong, dopisało ci szczęście, że znalazłeś to legowisko dzików. Ale dlaczego są to same prosiaki?”
„Nie wiem. Nie spotkałem dorosłych. Nawet gdybym spotkał, nie dałbym rady go pokonać.”
Zhao Long skinął głową i zobaczył Wang Yu za Wei Yongiem, marszcząc brwi.
„Dlaczego was dwoje wybrało się na polowanie razem?”
Wei Yong powiedział: „Brat Chen, Siostra Yu i ja przyszliśmy razem. Po drodze Brat Chen obawiał się, że nie zdąży na rozdanie żywności ratunkowej jutro rano, więc wrócił wcześniej.”
Trzeba było jasno wyjaśnić sprawę, aby uniknąć plotek we wsi. W tych czasach plotki były jak dzikie bestie. Gdyby się pojawiły, nigdy nie dałoby się ich wyjaśnić.
Dopiero wtedy Zhao Long skinął głową. Skoro przybyli razem z innymi mężczyznami, to nie było już nic do dodania.
Patrząc na te cztery prosiaki, Zhao Long poczuł ukłucie pożądania.
„Dà Yoong, wuju, mogę coś u ciebie wyhandlować? Nasza rodzina też od dawna nie jadła mięsa. Czy możesz wymienić trochę mięsa na coś innego?”
„Jasne, drobne ziarna, biały cukier, wszystko się nada.”
„Świetnie, przyjdę do ciebie później.”
Dom sołtysa z pewnością żył lepiej niż inni, więc mieli trochę drobnych ziaren i białego cukru.
Akutualnie dom Wei Yonga nie cierpiał na brak mięsa, więc wymiana na inne rzeczy byłaby dobra dla żony, aby uzupełnić odżywianie.
Wei Yong i Wang Yu zeszli z góry.
Zhao Feifan zacisnął pięści, czując palącą nienawiść, ale wiedział, że jest winny i nie miał gdzie wyładować złości.
„Tato, ta legowisko prosiaków na pewno należy do dużego dzika. Przyjdźmy jutro i upolujmy go?”
Zhao Long skinął głową. „Przyjdziemy jutro, żeby spróbować. Weźmiemy więcej pułapek.”
Dwóm mężczyznom byłoby bardzo trudno pokonać dzika, ale byli po prostu zagłodzeni.
Zima nadchodziła, a po jej nadejściu polowanie stawało się jeszcze trudniejsze. Gdyby udało im się upolować dzika, mieli by mięso na całą zimę.
Zhao Feifan również postanowił, że jutro spróbuje.
Chociaż to legowisko dzików zostało odkryte przez Wei Yong, nieudane polowanie na dużego dzika oznaczało, że był niczyj. Dlatego jutro przyjdą wcześnie. Nawet jeśli spotkają Wei Yong, będzie to kwestia umiejętności.
Jutro trzeba sprowadzić więcej ludzi. Według niego Wei Yong nie odważyłby się nic zrobić.
...
Wei Yong i Wang Yu szli powoli. Kiedy przychodzili, byli już zmęczeni. Teraz, wracając z prawie stu jinami czterech małych dzików, szli oczywiście wolniej.
Taki sposób chodzenia był zbyt wyczerpujący. Wei Yong mógłby schować prosiaki do swojej przestrzeni, ale nie mógł tego zrobić przy Wang Yu.
„Siostro Yu, może ty wracaj pierwsza. Ja sam poniosę je.”
„Jak tak można? Nie wykończysz się sam? Pójdę z tobą.”
Wang Yu była naprawdę miła. Gdyby Wei Yong sam niósł je, na pewno byłby wyczerpany. Wang Yu była również szczęśliwa, widząc tyle dzików.
Wei Yong westchnął i musiał iść z nią powoli.
Na szczęście Wang Yu była piękna i jej towarzystwo sprawiało, że nie było samotnie.
„Siostro Yu, podzielmy się zgodnie z tym, co ustaliliśmy. Dam ci pięć jajek, a za każdego z tych czterech prosiaków, dam ci dwa jin mięsa. Co ty na to?”
Wang Yu była oczywiście szczęśliwa. Myślała, że Wei Yong da jej tylko dwa jin mięsa. Ale okazało się, że dwa jin za każdego prosiaka, czyli osiem jin mięsa. To wystarczy na kilka posiłków.
„Dobrze, nie ma problemu.”
Wei Yong powiedział: „Siostro, tak bardzo mi pomogłaś. Oprócz tego wynagrodzenia, chcę ci osobiście podziękować. Pójdź jutro do mnie na obiad, ugotuję ci żeberka.
Ale umówmy się, możesz przyjść tylko ty sama.”