Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1143 słów6 minut czytania

Obecnie Song Qingning lekko drżała, jej policzki były zaczerwienione, a oddech przyspieszony.
– Czy ja naprawdę nie śnię? – głos Song Qingning drżał.
Odkąd wyszła za mąż za Zhanga Weidonga, nigdy nie widziała, żeby jej mąż przynosił pieniądze do domu.
A co dopiero żeby dawał jej jakiekolwiek pieniądze!
Jednak teraz!
Zhang Weidong, osoba, która nigdy się nimi nie przejmowała, teraz zaryzykował własne bezpieczeństwo, żeby pójść w góry.
Kupił mięso dla rodziny i tyle ryżu i mąki!
Co więcej, powierzył jej tak dużą sumę pieniędzy?
Czuła się, jakby to wszystko było nierealne.
Czy to naprawdę był Zhang Weidong?
Zhang Weidong z całej szczerości wcisnął wszystkie pieniądze w ręce Song Qingning.
– Żono, to nie jest sen, to prawda! – powiedział.
– Te pieniądze zarobiłem ze sprzedaży jednej dzikiej gęsi i kilkunastu jajek dzikiej gęsi, razem 107 juanów. W kooperatywie dostawczo-zbytu kupiłem po dziesięć jin ryżu i mąki oraz dziesięć jin wieprzowiny. Reszta pieniędzy jest tutaj, powinno być ponad dziewięćdziesiąt juanów! – kontynuował.
– Od teraz ty będziesz zarządzać pieniędzmi, wszystkie zarobione pieniądze oddam tobie! – oznajmił.
Song Qingning, słysząc słowa Zhanga Weidonga, osłupiała!
Widziała takie sceny tylko we śnie.
Ale skąd mogłaby przypuszczać, że sen stanie się jawą!
Patrzyła na znalezioną w dłoniach pęczek Wielkiej Jedności, jej serce drżało.
– Ty, tylko się nie odzywaj! Jeśli kiedyś poprosisz mnie o zwrot, nawet jeśli mnie zabijesz, nie oddam ci! – powiedziała Song Qingning, mocno ściskając pieniądze w dłoni.
Trzeba wiedzieć, że w tamtych czasach dorosły pracujący na brygadzie produkcyjnej przez cały dzień zarabiał tylko dziesięć punktów pracy, co odpowiadało jednemu juanowi. Kobiety takie jak Song Qingning na brygadzie produkcyjnej dostawały tylko osiem punktów pracy, czyli osiemdziesiąt fenów!
Teraz w ręku miała ponad dziewięćdziesiąt juanów, musiała harować w brygadzie produkcyjnej przez cztery miesiące, żeby zarobić tyle pieniędzy!
Jak mogła się nie wzruszyć?
Zhang Weidong, widząc zaczerwienione oczy Song Qingning, skinął głową: – Nie żałuję! A w przyszłości będę zarabiał więcej i oddawał ci! – powiedział.
– Chodź, zjemy! – dodał.
Song Qingning, widząc postawę Zhanga Weidonga, była lekko zdziwiona!
Zhang Weidong był nagle taki łagodny, że była do tego nie przyzwyczajona!
– Nie musisz tak robić. Skoro już to kupiłeś, będę jadła regularnie każdego dnia, nie musisz się martwić! – powiedziała chłodno Song Qingning.
Nawet uważała, że jeśli Zhang Weidong się zmienił, to i tak będą żyli dobrze.
Ale myśleć, że będzie można do niego podchodzić tak jak dawniej, troszcząc się o niego na każdym kroku, było niemożliwe.
Zhang Weidong, czując opór Song Qingning, westchnął lekko w duchu, czując się dziwnie.
Postanowił powoli, krok po kroku, aby rozwiać nieufność i opór Song Qingning.
Ale nie wiedział, że gdy tylko pojawił się w jej oczach smutek, Song Qingning ukradkiem go obserwowała, marszcząc brwi na widok zadrapań na jego ciele.
W tej chwili Zhang Weidong podniósł głowę, a na jego twarzy znów pojawił się uśmiech.
– Cóż, skoro jesteś moją żoną, to oczywiście muszę się o ciebie martwić! – powiedział.
– Chodź! Zjedz więcej mięsa! Wzmocnij się! – zachęcał.
– A to! To zupa z jajek dzikiej gęsi, spróbuj, czy jest dobra! – dodał.
Zhang Weidong entuzjastycznie nakładał Song Qingning mięso i zupę.
Nie ma rady, jak skrzywdził swoją żonę w przeszłości, tak powinien ją teraz odzyskać.
Song Qingning, patrząc na ruchy Zhanga Weidonga, zmarszczyła brwi.
Jednak gdy usłyszała ostatnie słowa Zhanga Weidonga, znów osłupiała!
– Ty, co właśnie powiedziałeś? Co to za zupa? – zapytała, biorąc głęboki oddech, z niedowierzaniem.
Zhang Weidong zmarszczył brwi, czując się bezradny!
– Zupa z jajek dzikiej gęsi! Powiedziałem przecież… – zaczął.
Song Qingning w tym momencie nie mogła powstrzymać się od przełknięcia śliny, jej serce ponownie doznało szoku!
Nawet nie mogła uwierzyć!
W jej mniemaniu, Zhang Weidong mógł złapać dziką gęś, ponieważ natknął się na kilka samotnych ptaków i udało mu się je złapać, co było jego szczęściem.
Ale z jajkami dzikiej gęsi było inaczej!
Były one tylko w legowiskach dzikich gęsi.
A legowiska dzikich gęsi są zazwyczaj bardzo ukryte, prawie nigdy ich nie widziano.
W świetle tego Zhang Weidong znalazł legowisko dzikiej gęsi!
Dokąd zapuścił się w głąb gór?
– Ty, wyjście w góry jest zbyt ryzykowne! Jeśli natkniesz się na dziką bestię, taką jak tygrys czy wilk, czy uda ci się wrócić? – zapytała.
– Dopóki będziesz pracować na brygadzie produkcyjnej, będziesz w stanie przeżyć! – kontynuowała.
– Nannan nie może być bez ojca! – dodała Song Qingning, spuszczając wzrok.
Zhang Weidong, słysząc te słowa, w jego oczach pojawił się błysk ekscytacji, chwycił dłoń Song Qingning.
– Żono, wiedziałem, że wciąż się o mnie martwisz. Zapewniam cię, że będę ciężko pracował, abyś ty i Nannan miały dobre życie. – powiedział.
Song Qingning szybko wyciągnęła rękę z dłoni Zhanga Weidonga.
Jej mała twarz natychmiast zaczerwieniła się aż po uszy.
Spuściła wzrok i powiedziała chłodno: – Nie rób sobie nadziei, po prostu martwię się, że Nannan nie będzie miała ojca! – wyjaśniła.
– Tak, tak, tak! Żono, masz rację! – powiedział Zhang Weidong z szerokim uśmiechem.
Zhang Weidong ponownie nałożył Song Qingning kawałek mięsa!
Podczas tego posiłku Zhang Weidong ciągle dokładał mięsa Song Qingning, a potem kroił mięso dla Nannan na mniejsze kawałki, krzątając się z radością.
Sam niewiele zjadł, ale w duszy był szczęśliwy!
Duża miska dzikiego mięsa gęsiego i duża miska zupy z jajek dzikiej gęsi zostały zjedzone do ostatniego kęsa!
Nawet ryż został zjedzony do czysta!
Song Qingning wstała, chcąc posprzątać naczynia, ale Zhang Weidong ją uprzedził.
– Żono, jest już późno, prześpij się z Nannan. Ja posprzątam naczynia! – powiedział.
Zhang Weidong zebrał naczynia i podszedł do drzwi.
Song Qingning wpatrywała się tępo w oddalający się kształt Zhanga Weidonga.
– Gdybyś zawsze taki był, byłoby dobrze! – szepnęła.
– Mamo, Nannan chce spać! – powiedziała Nannan z siedzenia, pocierając oczy.
Zazwyczaj już spała.
Ponieważ spała wcześnie, nie była głodna!
Song Qingning szybko podniosła Nannan i poszła w stronę łóżka.
Odłożyła ją i delikatnie poklepała, śpiewając kołysankę.
Po chwili Nannan całkowicie zasnęła!
Song Qingning również nie spała całą noc, jej oczy same się zamykały!
Zaraz miała zasnąć!
Ale w tej chwili nagle się obudziła!
Patrząc na pieniądze w swojej dłoni, poczuła strach!
Policzyła, ile ma pieniędzy, a potem szybko rozejrzała się wokół.
W całym pokoju był tylko jedno łóżko, jeden stół i kilka zniszczonych krzeseł!
Nawet kołdra na łóżku była zniszczona.
Nie wiedziała, gdzie schować pieniądze.
Ostatecznie skierowała wzrok na spód łóżka.
Podeszła do łóżka, odsunęła powoli kołdrę obok Nannan i włożyła tam pieniądze.
Ale w następnej chwili.
Przy drzwiach rozległ się jakiś szmer.
Natychmiast poczuła, jak jej serce podskoczyło, jej twarz była pełna napięcia, a jej mina była nieco spanikowana.
Nie była pewna, czy Zhang Weidong widział, jak chowała pieniądze.
Szybko położyła się, odwrócona plecami do drzwi, i przytuliwszy Nannan, udawała, że śpi.
Zhang Weidong, patrząc na spanikowany wyraz twarzy Song Qingning, uśmiechnął się lekko.
Podszedł do łóżka, wszedł na nie i zbliżył się do Song Qingning.
Song Qingning, czując ciepły oddech Zhanga Weidonga, była skrajnie spięta!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…