Qin Shouye podszedł, znalazł się obok Bo Xinghuai.
„Szefie, pan… wyzdrowiał?”
Nie wiedział, co powiedzieć, więc rzucił to pytanie jak bzdurę.
„Dzięki tobie, udało mi się odzyskać to życie!
„To pana zasługa, że niebo pana chroniło….”
Bo Xinghuai zamrugał, a potem ze śmiechem poklepał go po ramieniu.
„Ty łobuzie, kiedy nauczyłeś się tak popierać?
Qin Shouye uśmiechnął się zakłopotany… czy popieranie nie jest dobre? Czy nie śmiałeś się szczęśliwie?
„Skąd wziąłeś tę pigułkę, którą mi dałeś?
„Dał mi ją pewien stary mędrzec akadyjski…
„Skąd pochodził ten stary mędrzec akadyjski?
„Z gór Mi Yun, z gór za wioską Liu Jia. Po przejściu przez dwa wzgórza jest świątynia akadyjska… mój dziadek ze strony matki mieszka tam, często tam chodziłem bawić się, nawiązaliśmy znajomość.
„Łapałem dzikie kury i króliki, czasem dzieliłem się z nim.
Bo Xinghuai skinął głową i zapisał adres w pamięci.
Właśnie przeżył podróż na skraj śmierci i wiedział, jak niebezpieczna była… zjadł pigułkę i wyzdrowiał!
Wszyscy lekarze uważali to za niewiarygodne, cud…
Nawet podejrzewali, że zjadł eliksir nieśmiertelności!
Lek o tak dobrym działaniu, gdyby można go było produkować masowo, ile istnień by uratował?
Stare pokolenie było takie, czyste w sercu, myśleli tylko o kraju i ludziach.
„Uratowałeś mi życie, muszę ci się dobrze odwdzięczyć… Powiedz, czego chcesz?
Zanim Qin Shouye zdążył otworzyć usta, Qin Dashan przejął słowa Bo Xinghuai.
„Starszy bracie, on jest twoim szefem… ma obowiązek cię ratować!
Qin Dashan miał z nim szczególne relacje, gdy byli sami mówił „starszy bracie”, a publicznie „szefie”…
„Szefie, czy naprawdę mogę dostać wszystko?
Serce Bo Xinghuai zadrżało… Jak bardzo ten łobuz jest nieodpowiedzialny, Qin Dashan często mu o tym mówił.
Gdyby ten dzieciak poprosił o coś, czego nie mógł dać… byłby w kłopotliwej sytuacji.
„To… dam ci wszystko, co mam!
„Ty mały łobuzie, nie wolno ci niczego żądać od swojego szefa… w przeciwnym razie połam ci nogi!
Qin Dashan powiedział to i podszedł, żeby złapać Qin Shouye za ramię.
Naprawdę bał się, że Qin Shouye poprosi o pieniądze…
Ten mały łobuz naprawdę odważyłby się poprosić, żeby tylko uniknąć służby wojskowej!
Bo Xinghuai nie miał dwudziestu tysięcy, ale gdyby wiedział o problemach rodziny Qin, z pewnością pomógłby z całych sił.
„Szefie, chcę, żebyś mi coś obiecał…
„Mały łobuzie, zamknij się!
Qin Dashan spanikował, obawiał się, że Qin Shouye poprosi Bo Xinghuai o pomoc w spłacie długu.
„Nie pomagaj mojemu ojcu, żeby wysłał mnie na służbę wojskową!
Kiedy Qin Shouye to powiedział, Qin Dashan i Bo Xinghuai zamarli!
Następnie obaj zmarszczyli brwi.
Obaj przeszli przez pola bitewne, mieli głębokie uczucie do wojska.
W oczach tych dwóch, Qin Shouye, który nie chciał iść do wojska, był tchórzem…
„Chłopcze, dlaczego nie chcesz iść do wojska?
Qin Shouye pomyślał przez chwilę i zebrał myśli.
„Ponieważ… ON powiedział, że żaden zawód nie jest wyższy ani niższy, a każdy, kto dobrze wykonuje swoją pracę na swoim stanowisku, przyczynia się do rozwoju kraju.
„Lekarze ratują życie i zdrowie, dbają o zdrowie ludzi. Nauczyciele przekazują wiedzę i odpowiadają na pytania, kształcą talenty dla społeczeństwa. Zamiatacze ulic sprzątają ulice, dbają o czystość miasta. Policjanci łapią przestępców, chronią własność i bezpieczeństwo ludzi, a żołnierze bronią kraju, pozwalając nam żyć w pokoju… Ich praca jest inna, a odpowiedzialność, którą ponoszą, jest również inna. Każdy ma prawo wyboru…
„Mój ojciec służył w wojsku, aby bronić kraju, a teraz pracuje w hucie stali, czy to nie jest wkład w rozwój kraju?
Qin Dashan kopnął go z wyrzutem.
„Ty mały łobuzie, po uderzeniu się w głowę, jak możesz tak elokwentnie mówić!
„Twoje usta są warte więcej niż trzy dobre kobiety!
„Ojcze, nie obrażaj mnie tak, z ewolucyjnego punktu widzenia, to nie jest dla ciebie dobre…
„Co masz na myśli! Jaka ewolucja?
Bo Xinghuai roześmiał się obok i wymamrotał.
„Mówi, że jesteś starym zasrańcem!
Qin Dashan spojrzał na niego gniewnie, uniósł rękę, żeby go uderzyć, ale przypomniał sobie, że jego głowa dopiero co się zagoiła, więc opuścił rękę i podniósł nogę.
Kilka razy kopnął Qin Shouye w tyłek.
„Kto ci dał odwagę, żebyś śmiał mnie obrażać!
Qin Shouye uśmiechnął się gorzko… Ojciec postawił wszystko na jedną kartę…
Potem zwrócił się do Bo Xinghuai, ten stary człowiek nie jest dobrym człowiekiem!
„Dobrze, przestań bić dziecko, ma rację!
„On ma rację, myślę, że po prostu nie chce cierpieć!
„Starszy bracie, nie zwracaj na niego uwagi!
Bo Xinghuai skinął głową.
„Stary trzeci, zmień swoje żądanie, tego naprawdę nie mogę ci obiecać!
„Poza tym, nawet jeśli ci obiecuję, to nic nie da! Twój ojciec może cię wysłać do wojska bez mojego pośrednictwa!
„Twój ojciec był w wojsku, był bogiem mordu… wielu ludzi uratował, gdyby puścił wiadomość, że chce cię wysłać do wojska, nie wiedziałbyś, ile osób starałoby się o ciebie!
„Tak, twój ojciec wyszkolił wielu żołnierzy, gdy był w wojsku, teraz najgorsi z nich zostali dowódcami batalionów… Gdyby wiedzieli, że idziesz do wojska, z pewnością cieszyliby się jak nigdy dotąd…
„Mój ojciec ma tak dobre relacje?
Bo Xinghuai skinął głową, a potem potrząsnął głową.
„Twój ojciec ma dobre relacje… ale jest też inny powód, dla którego się o ciebie starają!
„Jaki powód?
„Spłacanie długu ojca przez syna!
Qin Shouye trochę nie rozumiał, Bo Xinghuai mu wyjaśnił.
Kiedyś Qin Dashan dowodził żołnierzami, był znany ze swojej surowości!
Ci faceci byli przez niego często karani… Jeśli Qin Shouye poszedłby służyć pod ich dowództwem…
Wszystkie te metody, których Qin Dashan używał do karania ich, byłyby teraz stosowane wobec Qin Shouye!
Qin Shouye spojrzał na niego gniewnie… wtedy tym bardziej nie mógł iść!
„Starszy bracie, po co mu to mówisz…
„Przestań to mówić… Stary trzeci, pomyśl dobrze, zmień to!
Qin Shouye zmarszczył brwi i myślał przez długi czas, a potem odważył się odezwać.
„Szefie, daj mi… daj mi broń, dobrze? Kiedy wyjeżdżam do domu mojego dziadka, mogę chodzić po górach i polować na dziki, króliki…
Zanim Qin Shouye skończył mówić, dostał kolejne kopnięcie w tyłek.
Spojrzał na Qin Dashana… ojciec bije syna… niech bije!
Słyszałem, że bicie w tyłek czyni mądrzejszym… miłość ojca jest jak góra!
„Chłopcze, dlaczego nie chcesz czołgu! Dlaczego nie chcesz armaty! Z armatą poszedłbyś w góry i strzelał do tygrysów, jak dobrze!
Qin Shouye prychnął, jak jego ojciec mógł być kiedyś tak sarkastyczny.
„Starszy bracie, nie rozpieszczaj go, cały dzień łowi ryby i chwyta kraby, łapie kury i zajmuje się królikami…
Bo Xinghuai nie odmówił, ale też nie chciał się zgodzić.
Uspokojenie go bronią nie było trudne…