Po wysłuchaniu tak zwanego planu „Wspólna Kultywacja Duchowa”, Su Xiaoxiao skomentowała: – Muszę przyznać, że ich propozycja brzmi zachęcająco, ale tylko pod warunkiem, że nie przejrzeli na wylot podstępów szlacheckich rodów. Choć Liu Li zdecydowała się ujawnić prawdę przed światem, aby pokazać wszystkim najprawdziwszą twarz szlacheckich rodów – pełną podstępów, egoizmu i bezwzględności w dążeniu do zabijania innych z zazdrości. R008: „…”
„Co oznacza twoje milczenie?” Su Xiaoxiao, widząc milczenie R008, zapytała lekko zaniepokojona: „Czyżby… nie przejmowali się „wyrodnym charakterem” szlacheckich rodów?”.
Czyżby mieszkańcy Planety T przestali przejmować się tym, że są robieni w balona? „Tak, „Wspólna Kultywacja Duchowa” zyskała pochwały i wsparcie mieszkańców Planety T” – westchnął R008. „Dlaczego!”
Su Xiaoxiao otworzyła szeroko usta, bardzo niechętnie akceptując ten fakt. R008: „Kto by odmówił, gdy ktoś oferuje darmowe jedzenie i artykuły pierwszej potrzeby bez żadnych warunków?” „Co więcej, po wybuchu afery wielu mieszkańców Planety T martwiło się o przyszłe bezpieczeństwo publiczne.
Teraz, gdy osoby posiadające środki są w stanie rozwiązać ten problem, dlaczego mieliby się nie zgodzić?” „Ale, Liu Li…” zamamrotała Su Xiaoxiao.
Co to właściwie miało znaczyć! Liu Li oddała życie, aby ujawnić prawdę i powstrzymać dalsze oszustwa, a rezultat… „W końcu Liu Li wybrała ujawnienie prawdy z zemsty, jej nienawiść do szlacheckich rodów nie ma nic wspólnego z innymi mieszkańcami Planety T” – głos R008 zdradzał irytację.
Ono również było niezwykle niezadowolone, słysząc wtedy wybór mieszkańców Planety T. „Chociaż początkowo wszyscy mieszkańcy Planety T byli bardzo niezadowoleni z ukrywania prawdy przez szlacheckie rody. Uważali je za egoistyczne, zimne i bezlitosne, wiedząc, że ścigały Liu Li z zazdrości”.
„Ale to był tylko początek, po tygodniu paraliżu porządku społecznego, część ludzi zaczęła żywić urazę do Liu Li”. „Urazę do Liu Li?” Su Xiaoxiao podniosła głos, całkowicie tego nie rozumiejąc.
„Tak, ci ludzie bardziej woleli swoje poprzednie życie niż kultywację duchową. Uważali, że Liu Li, z powodu osobistych porachunków, spowodowała ogromne zmiany w ich życiu” – westchnął R008. „To Liu Li zmusiła ich do podjęcia ścieżki kultywacji duchowej”.
„Cóż mają do tego kultywacja duchowa? Nawet jeśli jest to powszechna kultywacja duchowa, nadal istnieją różnice w talentach, a na końcu nadal pojawią się konflikty wynikające z różnic w hierarchii”. „Przed incydentem z Liu Li, dzięki rodzinie lub własnej pracy, znaleźli swoje miejsce w społeczeństwie”.
„Teraz muszą porzucić bogactwo, status i społeczne uznanie gromadzone przez lata i wkroczyć na nową i nieznaną ścieżkę”. Su Xiaoxiao: „A wszystko to przez Liu Li”. „Tak…
wszystko przez Liu Li”. Su Xiaoxiao siedziała cicho na łóżku, nie zagłębiając się w myśli, ponieważ uważała, że trudno jej ocenić dawnych mieszkańców Planety T. Różne punkty widzenia prowadziły do różnych opinii, co było normalne, i nie do niej należało ich ocenianie.
Ci członkowie szlacheckich rodów, choć wszyscy byli podłymi łotrami. Ale z perspektywy innych mieszkańców Planety T, mogli ich krytykować z moralnego punktu widzenia, pod warunkiem, że nie wpływało to na nich samych. Dlatego, gdy te szlacheckie rody zaproponowały plan „Wspólna Kultywacja Duchowa”, oczywiście chętnie go przyjęli.
R008 kontynuował: „Jeśli chodzi o tych, którzy są bardzo aktywni w kultywacji duchowej, nie tylko w pełni zaakceptowali ten plan, ale także bardzo aktywnie zgłaszali się na kwartalnych wolontariuszy”. Su Xiaoxiao: „Z powodu zasobów obiecanych przez szlacheckie rody?” R008: „Tak, to jeden z powodów” – odpowiedział R008.
„Najważniejsze jest to, że… opieranie się na wielkim drzewie daje cień, szukają oni również okazji do długoterminowego powiązania”. „Wielkie szlacheckie rody doskonale rozumieją kwestię kultywacji duchowej.
Znalezienie rodziny o głębokich korzeniach, do której można się przyłączyć i nawiązać długoterminową relację, sprawi, że droga kultywacji dla samotnych, nowych adeptów będzie gładka i prosta”. „Heh…” Su Xiaoxiao zaśmiała się zimno.
„Obawiam się, że te szlacheckie rody miały ten sam cel. Kiedy zaproponowały ten plan, myślały tylko o tym, jak znaleźć nowych adeptów o potężnych talentach, a następnie zwabić ich do swojej służby”. R008: „Dokładnie tak jest”.
„Niezależnie od wszystkiego, plan „Wspólna Kultywacja Duchowa” został oficjalnie przyjęty przez mieszkańców Planety T bez żadnych przeszkód” – R008 mówił z ciężkim sercem. „A ta powszechna kultywacja duchowa trwała przez całe dziesięć lat”. Dziesięć lat?
Dopiero dziesięć lat? Su Xiaoxiao zamrugała, patrząc zdezorientowana na R008, oczekując dalszych wyjaśnień. „Dla mieszkańców Planety T, dziesięć lat to wystarczająco dużo czasu, aby potwierdzić, czy mają talent do kultywacji duchowej i czy mogą wkroczyć na ścieżkę kultywacji” – wyjaśnił R008.
„Technika kultywacji duchowej ujawniona przez Liu Li obniżyła próg wejścia, była zrozumiała dla wszystkich i można było ją stosować”. R008 zawahał się przez kilka sekund: „Nawet jeśli technika jest łatwa do zrozumienia, a umysł ją pojmuje, jeśli ciało jej nie wytrzymuje, codzienne kultywowanie jest na nic”. Su Xiaoxiao: „Nie można kultywować?”
„Można kultywować, każdy może wchłonąć energię duchową Planety T do swojego ciała zgodnie z techniką kultywacji duchowej” – powiedział R008 z westchnieniem. „Ale ile energii duchowej można przetworzyć na własną moc, zależy wyłącznie od indywidualnych zdolności”. „Po tych dziesięciu latach wszyscy odkryli: tylko nieliczni posiadają talent do kultywacji duchowej lepszy niż u członków szlacheckich rodów; można policzyć tych, których talent jest porównywalny z członkami szlacheckich rodów; większość ludzi ma gorszy talent”.
„Ach, dlaczego? Czy to przez dziedziczenie?” Su Xiaoxiao rozmyślała.
„Dzieci szlacheckich rodów, przynajmniej ich rodzice i krewni są adeptami kultywacji duchowej, czy talent można odziedziczyć?”. R008 odpowiedział: „Tego nie wiem. W każdym razie, nawet jeśli talent nie jest tak dobry jak u dzieci szlacheckich rodów, dzięki ciężkiej pracy można zostać adeptem kultywacji duchowej”.
„Ale oprócz tych ludzi, jest jeszcze duża grupa tych, którzy z pewnością nie mogą zostać adeptami kultywacji duchowej”. „Ta grupa ludzi może wchłonąć energię duchową do swojego ciała, jednak ich współczynnik konwersji energii duchowej we własnym ciele jest zbyt niski, w zasadzie poniżej jednego procenta, więc kultywowanie jest na nic” – westchnął R008. „Cóż, jak by to ująć, kultywacja duchowa dla nich to co najwyżej trochę świeższego powietrza”.
Su Xiaoxiao: „…” To brzmiało jak wycofanie się w góry i życie w samotności, co zapewnia świeże powietrze i długowieczność. „Dziesięć lat to nie krótki czas, wśród osób, które już zostały adeptami kultywacji duchowej, niektórzy zaczęli planować, aby zostać samodzielnymi władcami.
Inni, oddani ścieżce kultywacji duchowej, wybrali góry i lasy bogate w energię duchową, nie dbając o sprawy świata”. „Oczywiście, to tylko mniejszość, większość adeptów kultywacji duchowej wybrała zależność od szlacheckich rodów, stając się ich egzekutorami, zarządcami, honorowymi gośćmi… częścią rodziny, w zależności od swoich zdolności”.
Su Xiaoxiao zmarszczyła brwi, czując intuicyjnie, że na Planecie T w takiej sytuacji z pewnością wybuchną zamieszki. A to, co R008 powiedział dalej, potwierdziło jej przypuszczenia.