Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1109 słów6 minut czytania

— Oni już nie pracują? – spytała nagle Su Xiaoxiao.
— Mhm, tak powiedziała 52.
— Wszyscy zaczęli powszechną kultywację duchową i przestali się czymkolwiek przejmować? – zapytała ponownie Su Xiaoxiao.
— Tak, oprócz jedzenia i spania, tylko studiują techniki kultywacji duchowej, ciężko pracują nad nią, by stać się ludźmi ponad innymi!
— Czy z tego powodu na planecie T nie wybuchły zamieszki? – zdziwiła się Su Xiaoxiao.
— ...
Su Xiaoxiao nie doczekała się odpowiedzi i spojrzała na R008, widząc, że R008 wpatruje się w nią nieruchomo.
— Coś się stało? – Su Xiaoxiao odczytała w spojrzeniu R008 emocję „podejrzliwości”.
— Mhm… czy naprawdę masz amnezję? Nie udajesz, prawda.
— Oczywiście, że to prawda! – Słysząc to, Su Xiaoxiao zirytowała się tak bardzo, że uniosła oczy do góry. – Po co miałabym kłamać w takiej sprawie!
— ...
Su Xiaoxiao niechętnie wpatrywała się w R008, które wciąż wyglądało na niewierzące.
Wyraz twarzy Su Xiaoxiao zamarł, zawahała się przez kilka sekund i ostrożnie zapytała: – … Czyżbym wcześniej bardzo lubiła kłamać?
Nie, nie, nie!
Su Xiaoxiao po fakcie uświadomiła sobie, co jeśli osoba sprzed amnezji była bardzo kiepska, co wtedy?
Ten koszmar...
R008 powiedział, że to nie był sen, ale coś, co naprawdę jej się przydarzyło.
Oczy widoczne pod maską, patrząc na nią, wyrażały jawną nienawiść.
Czyżby zrobiła coś złego, co wzbudziło czyjąś nienawiść.
R008 również zamarło, nigdy nie spodziewało się, że L powie coś takiego, skąd L wywnioskowało, że „ona lubi kłamać”?
A jednak, po namyśle, było to rzeczywiście związane z nim.
To on wielokrotnie kwestionował, czy L jest prawdziwie po amnezji, a ponieważ druga strona rzeczywiście miała amnezję, mogła tylko wywnioskować taki wniosek z jego słów.
R008 podskoczyło kilka razy w miejscu i powiedział: – Nie, nie jesteś taką osobą. No cóż, raczej nie powinnaś być taką osobą.
— ... Twoje „raczej” sprawia, że te słowa brzmią niezbyt wiarygodnie.
— Widzieliśmy się na Głównej Gwiezdzie zaledwie kilka razy, łącznie tylko cztery… jedyne, co powiedzieliśmy, to „cześć” – głos R008 stawał się coraz cichszy, wyraźnie brakowało mu pewności siebie.
Su Xiaoxiao mrugnęła. Przypomniała sobie, że R008 zdawało się mówić, że widzieli się tylko cztery razy.
Jednak to, że powiedzieli sobie tylko „cześć”, było naprawdę dziwne.
— ...
R008: – Nie, co oznacza twój obecny wyraz twarzy?
Su Xiaoxiao odpowiedziała z całkowitą powagą: – Po prostu zastanawiam się… co mogę się od ciebie dowiedzieć o sobie? W końcu jesteśmy tak blisko, widzieliśmy się już cztery razy.
— ... Po kilku sekundach ciszy R008 stwierdziło z pewnością: – Podejrzewam, że robisz mi sarkazm!
Su Xiaoxiao uśmiechnęła się słodko: – Ależ skąd, znowu mnie źle zrozumiałeś.
— ...
— Dlaczego przed chwilą myślałeś, że cię oszukuję? – zapytała ponownie Su Xiaoxiao. – Gdzie wyglądałam, jakbym udawała amnezję?
R008 zamilkło, a potem odpowiedziało: – Ponieważ właśnie wspomniałaś o pracy i społecznych zamieszkach...
— Co w tym jest takiego? – Su Xiaoxiao była zdziwiona.
— Skąd byś to wiedziała, gdybyś naprawdę miała amnezję? – zapytało R008 z wątpliwością.
Su Xiaoxiao zmarszczyła brwi i powiedziała: – Czy to nie jest zdrowy rozsądek? Mam amnezję, ale nie straciłam rozumu.
— Nie, to jest zdrowy rozsądek planety T, a nie zdrowy rozsądek naszej Głównej Gwiazdy – ton R008 był poważny.
— Więc? – Su Xiaoxiao nadal nie rozumiała jego znaczenia.
R008 otworzyło usta, a pod gorliwym spojrzeniem Su Xiaoxiao w końcu tylko powiedziało: – To po prostu bardzo dziwne. Nie masz żadnego wspomnienia o zdrowym rozsądku na Głównej Gwieździe, ale masz wyraźne wspomnienie o zdrowym rozsądku na planecie T, nawet po amnezji nadal to pamiętasz.
Su Xiaoxiao otworzyła szeroko oczy, okazując niedowierzanie.
Racja. Według R008, oboje pochodzili z Głównej Gwiazdy, ale ona nie miała ani śladu wspomnień o Panu Bogu, ciałach świadomości itp.
Przeciwnie, nie czuła się obco związana z powszechnymi sprawami planety T...
— Tak, dlaczego tak jest… – mruknęła Su Xiaoxiao.
Przez następne dziesięć minut pokój był przerażająco cichy, oprócz oddechu Su Xiaoxiao nie było słychać nic innego.
W tym momencie osoba i wirtualna kula miały w głowach „dlaczego”!
Po chwili Su Xiaoxiao przerwała ciszę jako pierwsza: – Ja naprawdę… co ja, osoba z amnezją, mogę sobie uświadomić!
— pstrik!
Su Xiaoxiao tupnęła obiema rękami, na jej twarzy nie było już śladu ponurego wyrazu, powiedziała cichym tonem: – Nie myślę już o tym, po co!
Nawet jeśli teraz pomyślę, nic z tego nie wyniknie, pomyślimy o tym później!
R008 wpatrywało się tępo w Su Xiaoxiao: – ... ale ja nie mam amnezji! Zapomnij o tym, nie jestem L, ona sama tego nie wie, skąd ja mogę wiedzieć. Jesteśmy tylko w relacji „widzieliśmy się cztery razy”.
R008 przytaknęło: – Masz rację.
— W takim razie kontynuujmy mówić o planecie T.
— Mhm, mów.
— Mhm… – R008 zatrzymało się podejrzanie na kilka sekund i z zakłopotaniem zapytało: – Gdzie ja stanąłem?
Su Xiaoxiao podniosła głowę i pomyślała: – Mhm, wszedł wiek powszechnej kultywacji duchowej, wszyscy przestali pracować, społeczeństwo sparaliżowane...
— Ach, tak, chodzi o to, że prawie wszyscy zajmują się powszechną kultywacją duchową.
— Chociaż jest niewielka część ludzi, którzy nie są zainteresowani powszechną kultywacją duchową, ale jeśli tego nie zrobią, w końcu staną się najniższą warstwą społeczną. Dlatego, nawet bez zainteresowania, muszą dołączyć do tej fiesty.
— Ach! – Su Xiaoxiao nagle krzyknęła.
R008 spojrzało na Su Xiaoxiao z pytającym wyrazem.
— Powszechna kultywacja duchowa… – Su Xiaoxiao spojrzała w dół na swoje ciało. – W takim razie ja… jestem właścicielką tego ciała, ona też się kultywuje?
— Och, nie… – R008 szybko zaprzeczyło.
— ...
Olejając wyraz twarzy Su Xiaoxiao, R008 zdecydowanie powiedziało: – Słuchaj najpierw, co mam do powiedzenia.
Su Xiaoxiao skinęła głową, wyciągnęła prawą rękę w stronę R008, z wyrazem „zamknę się”, „mów” na twarzy.
— Po incydencie, kiedy Wielkie Rodziny Szlacheckie dowiedziały się o powszechnej kultywacji duchowej, było to nieodwracalne – R008 ponownie zaczął opowiadać. – Po naradzie postanowili wykorzystać tę okazję, aby uratować swoją zrujnowaną wiarygodność.
— Och? To da się jeszcze uratować? – Su Xiaoxiao była bezradna.
R008: – Publicznie oświadczyli, że nie dzielili się sprawą kultywacji duchowej z masami wcześniej, ponieważ bali się, że zostaną uznani za dziwaków, ale teraz wszyscy już wiedzą o Duchowych Kultywatorach, więc aby zrekompensować ludziom, są gotowi przyczynić się do utrzymania porządku społecznego.
— Ach?
R008: – Zaproponowali plan „Wspólnej Pomocy w Kultywacji Duchowej”.
— Ten plan mówi głównie o tym: Wielkie Rodziny Szlacheckie są gotowe dostarczać wszystkim raz w tygodniu jedzenie, które wystarczy na tydzień; i raz w miesiącu, trzeciego dnia, zapewnią wystarczającą ilość artykułów codziennego użytku.
— Jednocześnie, jako wynagrodzenie za zasoby kultywacji duchowej, aktywnie rekrutują sezonowych wolontariuszy Duchowych Kultywatorów. Okres pracy wolontariuszy wynosi jeden sezon, będą wspólnie z Wielkimi Rodzinami Szlacheckimi zajmować się uprawą, hodowlą, utrzymaniem bezpieczeństwa społecznego itp.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…