Na zewnątrz sklepu rodziny Yu, Yu Wendou stał przed bramą, pocierając ręce i patrząc na obie strony ulicy, od czasu do czasu wzdychając. Nie obchodziło go to, że znał Du Yulina dopiero od dwóch dni, ale szczerze polubił tego młodego człowieka; był biegły w tym, co robił, i miał bogate doświadczenie. Mógłby nawet powiedzieć, że był jego przyjacielem na całe życie, mimo różnicy wieku.
Jedyną wadą było to, że był zbyt porywczy. Może to przez zbyt silne nawyki bandyty; zabić Japończyków, a potem wyrżnąć całą rodzinę, to przyprawiało o dreszcze. Zniknął wieczorem i do tej pory nie ma po nim śladu.
Rządowe wojska w całym mieście szukają mordercy. Co on zamierza? Nagle z daleka ulicą nadjechała grupa jeźdźców.