Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

1106 słów6 minut czytania

Widząc, że Bai Yichen milczy, Taiyi Sage zwrócił się do szpiega z sekty Moluo, Yifenga, a następnie rozejrzał się po zniszczonym otoczeniu: trawy i drzewa leżały połamane w nieładzie, a odłamki kamieni były rozsypane wszędzie. Spoglądając na wiszący przed nim jadeitowy wisiorek, natychmiast wszystko zrozumiał. Jego wzrok spoczął na Ancestorze z rodziny Ling, który znajdował się w niewidzialnej osłonie na ziemi, i z obojętnym tonem powiedział: „Ucieczka po kradzieży świętego skarbu sekty jest już niewybaczalna, a splamienie się demoniczna nasieniem jest zbrodnią jeszcze większą. Jako złoczyńca z sekty Moluo, dziś muszę oczyścić nasze szeregi".
Bai Yichen nadal nie odpowiedział, ale Yifeng przeciągnął z pogardą i prychnął: „Taiyi Sage, nie popisuj się tutaj. Czy tylko swoim Divine Sense Clone chcesz oczyścić nasze szeregi? W tym niższym świecie, stłumiony przez siły planu, ile siły ci pozostało? Uważaj, żebyśmy cię nie zabili, a wtedy spadnie na ciebie niesława".
„Godne ucznia mojej Taiqing Immortal Palace, zawsze pozostawiasz sobie drogę odwrotu. Teraz ten śmiertelnik jest tak silnie przez was chroniony, że najpierw ja zyskam przewagę.” Taiyi Sage mówił sam do siebie, po czym zamienił się w strugę światła, porwał jadeitowy wisiorek i z impetem ruszył w kierunku Ancestora z rodziny Ling.
W tej chwili Ancestor z rodziny Ling poczuł nadciągający z góry blask i ogarnęło go przerażenie. Dobrze wiedział, że jego los jest związany z tymi trzema, ale zupełnie nie wiedział, co Taiyi Sage zamierza mu zrobić. Yifeng i Bai Yichen byli zszokowani działaniem Taiyi Sage i lekko się zdziwili. Kiedy zareagowali i chcieli go powstrzymać, było już za późno. Usłyszeli głośny trzask od dołu, po czym osłona pękła i zniknęła. Yifeng i Bai Yichen obaj się przestraszyli, nie spodziewając się, że ta osłona jest tak łatwa do rozbicia, nie zdołała zatrzymać uderzenia światła nawet przez jedną chwilę. W ich sercach pojawiła się myśl o odwrocie.
„Młody przyjacielu, pożyczę twoje ciało, abym mógł oczyścić nasze szeregi. Później dam ci ogromną szansę.” Gdy tylko słowa Taiyi Sage ucichły, zanim Ancestor z rodziny Ling zdążył zareagować, otoczyła go łuna światła. Ancestor z rodziny Ling poczuł potężną siłę boskiego zmysłu, która niczym wzbierająca fala wpłynęła do jego umysłu, a jego świadomość została natychmiast stłumiona. Następnie jadeitowy wisiorek został w jego ciele domyślnie umieszczony i przestał się poruszać, unosząc się w rejonie tan-tian. Mimo to, nadal mógł mgliście postrzegać otoczenie.
Po wejściu do ciała Ancestora z rodziny Ling, Taiyi Sage natychmiast wyczuł jego nienormalny puls. Osoba urodzona z zamkniętymi meridianami, w Świecie Kultywacji to niezwykle rzadka i trudna do opanowania konstytucja. Boski zmysł Taiyi Sage badał wnętrze Ancestora z rodziny Ling, a nawet jako osoba z wieloletnim doświadczeniem, nie mógł się powstrzymać od frustracji i cichego przeklinania. Ale w tej sytuacji, aby poradzić sobie z obecnym kryzysem, musiał zużyć swoją siłę boskiego zmysłu, aby otworzyć jego meridiany.
Widząc Taiyi Sage, który mobilizował swoją potężną siłę boskiego zmysłu, połączył się z jadeitowym wisiorkiem, a następnie delikatne moce zaczęły powoli wypływać z wisiorka, kierując się do zablokowanych meridianów Ancestora z rodziny Ling. Za każdym razem, gdy otwierał meridian, jakby część siły boskiego zmysłu Taiyi Sage była od niego odrywana, a na jego czole zaczęły pojawiać się kropelki potu. Wreszcie, pięć meridianów zostało pomyślnie otwartych, ciało Ancestora z rodziny Ling lekko zadrżało, a słaba moc duchowa zaczęła powoli krążyć w nowo otwartych meridianach.
Yifeng i Bai Yichen, widząc z daleka wyraz bólu na „twarzy” Taiyi Sage, skierowali swoje moce boskiego zmysłu na „Ancestora z rodziny Ling” i obaj jednocześnie wykrzyknęli: „Sekretna metoda otwierania meridianów!” Ten śmiertelnik okazuje się być osobą urodzoną z zamkniętymi meridianami, a myśl o ucieczce zniknęła, a ich spojrzenie na „Taiyi Sage” wypełniło się chciwością i ambicją.
Yifeng nie mógł powstrzymać się od głośnego śmiechu; jego śmiech brzmiał szczególnie ostro w tej napiętej i przygnębiającej atmosferze. „Stary Taiyi, masz prawdziwie 'dobre szczęście'! Nie spodziewałem się, że ten śmiertelnik urodzi się z zamkniętymi meridianami.” „Na szczęście ja i Bai Yichen nie walczyliśmy na śmierć i życie o jego przejęcie, w przeciwnym razie teraz, gdy jedno z nas umarłoby, a drugie ciężko ranne walczyłoby o przejęcie, prawdopodobnie oboje byśmy tu zginęli.” Mówił Yifeng, myśląc tak samo.
Chociaż Taiyi Sage był wściekły, teraz, używając ciała Ancestora z rodziny Ling, musiał skupić się na radzeniu sobie z obecną sytuacją. Zimno spojrzał na Yifenga i powiedział: „Hmph, tylko dwójka młodych z wczesnej fazy Prawdziwego Nieśmiertelnego, nawet jeśli to ciało ma pewne wady, poradzenie sobie z wami będzie łatwizną. Zanim zacznę działać, odczepcie się.” Jednak mówiąc to, na jego twarzy zniknął dawny spokój i opanowanie.
Słysząc to, Bai Yichen zmarszczył brwi. Chociaż miał ambicje zdobycia od Taiyi Sage metody używania jadeitowego wisiorka, wiedział, że siła Taiyi Sage, nawet w tej sytuacji, nie może być lekceważona.Wcześniejsza ucieczka i walka z Yifengiem z sekty Moluo znacznie wyczerpały jego moc duchowej esencji."] Pozostawienie Ancestora z rodziny Ling miało służyć jego przyszłemu przejęciu. Teraz, gdy Taiyi Sage wydał rozkaz odejścia, odwrócił się, by odejść.
„Bai Yichen, czy demony nauczyły cię tylko uciekać?” zawołał za nim Yifeng.
„Skoro wiesz, że wszczepiono mi demoniczna nasienie, dlaczego mnie zatrzymujesz? Czyżby wasza sekta Moluo również zamierzała sprzymierzyć się z demonami?” Bai Yichen zignorował drwiny Yifenga i odpowiedział pytaniem.
„Jestem tylko zwykłym uczniem sekty Moluo, wysłanym jako szpieg do Taiqing Immortal Palace, nigdy nie byłem ważny dla sekty, jak więc mogę decydować o zamiarach sekty Moluo.” Chociaż sekta Moluo kultywowała metodę demonicznej drogi, nadal istniała zasadnicza różnica między nimi a prawdziwymi demonami, byli sobie obcy.
„Więc po co się tak paplasz.” Bai Yichen zmienił się w nastroju, mówiąc niecierpliwie. Widać było, że niedawna demoniczna energia wpłynęła na jego emocje.
Yifeng był obojętny. „Bai Yichen, zawsze jesteś tak ostrożny. Widzisz go teraz, aby otworzyć meridiany tej osoby z zamkniętymi meridianami, zużył już sporo siły boskiego zmysłu. To nasza doskonała okazja, czyżbyś nie chciał jadeitowego wisiorka?”
„Nie mówiąc już o tym, że teraz w ogóle nie wiemy, jaka jest prawdziwa sytuacja Taiyi Sage, jeśli zaatakuję, czyż nie będę pracował dla ciebie na darmo?” Bai Yichen prychnął z pogardą.
„Mogę złożyć Umowę z Demonicznym Sercem, gwarantując, że po tej wspólnej akcji nie zaatakuję cię. Co do przyszłego posiadania jadeitowego wisiorka, poczekamy, aż zajmiemy się tym starym Taiyi. Jak?” Yifeng nadal go namawiał.
„Dobrze, zaufam ci tym razem. Ale musisz natychmiast zawrzeć umowę, a wtedy podejmę działania.” Bai Yichen otoczyła demoniczna energia, a w jego oczach widać było chciwość.
„Dobrze!” Yifeng natychmiast się zgodził. Następnie, w kierunku lecącego do niego zwitka nieznanego materiału, coś szeptał. Po przyciśnięciu pieczęci odrzucił go z powrotem do Bai Yichena. Bai Yichen spojrzał na pieczęć na zwoju, po czym schował go, a jego wzrok zwrócił się w stronę Taiyi Sage.
„Oczyścić szeregi? A może najpierw my oczyścimy ciebie, stary dziadu!” W oczach Bai Yichena błysnęła złośliwość, powiedział z uśmiechem.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…