Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1149 słów6 minut czytania

Następnego dnia Cheng Chunye dostała pełną miskę śniadania.
To było traktowanie, którego dawniej nie miała pierwowzór.
Przedtem pierwowzór dostawał ryż, który ledwo było widać w misce, co najwyżej parę kawałków słodkich ziemniaków, tak wodnistego, że można było zobaczyć odbicie własnej twarzy.
Jedząc wodnistą owsiankę, Cheng Chunye miała ochotę krzyczeć z radości.
Od ilu lat nie jadła tak pysznej owsianki?
Nie...
Raczej powinna to nazwać skarbami gór i mórz.
Chociaż życie ludzi w tym małym świecie książki było bardzo ubogie.
Ale czy ubóstwo mogło być gorsze od życia w apokalipsie?
Przynajmniej w tym świecie codziennie można zjeść ciepły posiłek, prawda?
Cheng Xia-ja i jej dwie młodsze siostry patrzyły z zazdrością na miskę ryżu swojej siostry.
Jednak Cheng Chunye udawała, że tego nie widzi.
Dla kogoś, kto przeszedł przez apokalipsę, jedzenie było najważniejsze.
Chcesz odebrać jedzenie z gardła? Nie ma mowy.
Nawet jeśli to oznaczało złamanie jej persony, Cheng Chunye absolutnie nie podzieliła nawet odrobiny jedzenia ze swojej miski.
Jeśli chodzi o resztę rodziny Cheng, a zwłaszcza Babcię Cheng.
Jej serce bolało.
Aby nie zirytować ponownie demoniczną idealną w domu, Babcia Cheng oczywiście nie odważyła się więcej oszukiwać swojej najstarszej wnuczki z racji żywnościowych, a nawet musiała nalać jej pełną miskę.
Spójrz na ziarna ryżu w tej misce!
Prawie cały ryż z kotła trafił do miski najstarszej wnuczki.
Więc czy Babcia Cheng mogła nie czuć bólu w sercu?
Po zjedzeniu do syta ryżu z miski, Cheng Chunye naturalnie nie była jeszcze w pełni najedzona.
Jednak nie zamierzała prosić o dokładkę.
W końcu musiała utrzymać swoją personę!
— Babciu, jestem najedzona, idę pracować — powiedziała Cheng Chunye, naśladując łagodny charakter pierwowzoru, mówiąc nieśmiało ustami, a potem wstała z krzesła.
— Idź! Idź! Bądź ostrożna, kiedy będziesz zbierać trawę dla świń u podnóża góry, dobrze? — powiedziała Babcia Cheng z sztucznym uśmiechem, tonem pełnym dobroci:
Jednak wyraz jej twarzy natychmiast przybrał wyraz bólu.
Cóż, jej twarz nadal była czerwona i opuchnięta?
Niech Bóg da, ile wysiłku musiała włożyć, aby uśmiechnąć się do swojej najstarszej wnuczki.
Cheng Chunye okazała wdzięczność, tak jakby właśnie dostała pełną miskę ryżu.
Jednak ostatecznie nic więcej nie powiedziała, szybko odwróciła się z opuszczoną głową i skierowała do drzwi.
Ze względu na jej związek z Yuan Hongtao, pierwowzór otrzymał łatwą pracę opieki nad świniami, którą wykonywała przez dwa lata.
Ojciec Yuan Hongtao był nie tylko sołtysem we wsi, ale on sam był również kierowcą traktora we wsi.
Z jego warunkami, w na wsiach był uważany za króla samotnych kawalerów.
On i pierwowzór dobrze ukrywali swój związek, nigdy nie pozwalając nikomu odkryć prawdy.
Dlatego nikt we wsi nie wiedział, że się spotykają.
Oczywiście nie znaczy to, że nikt nie wiedział, przynajmniej matka Yuan Hongtao o tym wiedziała.
Jednak matka Yuan Hongtao nie ośmieliła się o tym głośno mówić, bo gdyby sprawa wyszła na jaw, musiałaby zaakceptować pierwowzór jako swoją synową.
Cheng Chunye z koszem na plecach poszła zbierać trawę dla świń u podnóża góry.
Dzięki pamięci pierwowzoru, a także temu, że sama wychowała się na wsi w swoim poprzednim życiu, nie miała trudności z pracą.
Po zebraniu pełnego kosza trawy dla świń, Cheng Chunye usiadła, by odpocząć i otrzeć pot.
Spojrzała na wielką górę za plecami, czując, że ślinka jej cieknie.
W tej górze na pewno jest wiele zwierzyny do złowienia.
W tych czasach wieśniacy, którzy nie mieli wprawy, nie odważyliby się zapuszczać w głąb gór.
A aby złapać więcej zwierzyny, trzeba było wybrać się w głąb gór.
Ale czy ktoś, kto dziesięć lat przeżył w apokalipsie, bałby się niebezpieczeństw głębokich gór i starych lasów?
Jakiekolwiek niebezpieczeństwo w głębokich górach i starych lasach mogło być gorsze od niebezpieczeństw świata apokalipsy?
Z trudem przełknęła ślinę.
Poczekaj jeszcze trochę, mam teraz ważniejsze sprawy do załatwienia, więc nie myśl teraz o jedzeniu.
Spojrzała na swój brzuch.
Najważniejsze teraz to szybko wyjść za mąż.
W tych czasach nieślubne dziecko dziewczyny było przestępstwem, za które groziło publiczne upokorzenie.
Jeśli chodzi o usunięcie dziecka z brzucha.
Nie żartuj sobie, pójście do szpitala na aborcję w tych czasach nie jest takie proste.
A usunięcie dziecka za pomocą gwałtownych środków, to tym bardziej nie wchodziło w grę, ponieważ istniało ryzyko śmierci z powodu silnego krwawienia!
Ale znalezienie męża do ślubu też nie jest łatwe!
W końcu nie można oszukać kogoś w małżeństwie, prawda?
W tym momencie, do oczu Cheng Chunye wszedł człowiek.
Powinienem powiedzieć, mężczyzna i dwie krowy.
Kulawy mężczyzna, opierając się na lasce, prowadził dwie wiejskie krowy w stronę podnóża góry.
To też nieszczęśliwa postać!
Z pamięci pierwowzoru, Cheng Chunye natychmiast przypomniała sobie, kim jest ten mężczyzna.
Ten mężczyzna, Yuan Zhuoyuan, był kiedyś najbardziej obiecującym człowiekiem we wsi, ukończył liceum i dostał się do drużyny transportowej w mieście powiatowym, zostając kierowcą.
Później ożenił się z pracującą kobietą z miasta powiatowego, a jego życie było naprawdę godne pozazdroszczenia.
Ale kto by pomyślał, że niebo ma swoje plany.
Podczas jazdy do innego województwa, natknął się na lawinę błotną, która spowodowała wypadek samochodowy.
Ten wypadek samochodowy spowodował utratę połowy jego lewej podudzia, a co gorsza, gdy wiadomość o jego wypadku dotarła do domu, jego ciężarna żona w dziewiątym miesiącu ciąży straciła dziecko.
Chociaż udało się urodzić dziecko, zmarła z powodu silnego krwawienia.
Yuan Zhuoyuan i jego żona mieli dwójkę dzieci, starsze było synem, który miał wtedy pięć lat.
Młodsze było córką, która miała zaledwie rok, a z powodu wcześniactwa była bardzo chuda i miała słabe zdrowie, często chorując.
Oczywiście, to wszystko Cheng Chunye usłyszała w plotkach od innych.
Tak, warto wspomnieć, że Yuan Zhuoyuan i Yuan Hongtao byli kuzynami.
Ale to byli kuzyni trzeciego stopnia, nie kuzyni z bardzo bliskim pokrewieństwem.
Cheng Chunye natychmiast wpadła na pomysł.
To bardzo dobra kandydatura.
Potrzebowała znaleźć taniego ojca dla dziecka w swoim brzuchu.
A druga strona potrzebowała kobiety, która pomoże mu zająć się dwójką dzieci.
Więc czyż nie jest to dobra kandydatura?
A co z jego kulawą nogą?
I co z tego, że brakuje kawałka podudzia?
Cheng Chunye oświadczyła, że wcale nie dyskryminuje osób niepełnosprawnych.
Co więcej, być może on ją odrzuci?
W końcu w tym wieku dziewczyna, która straciła dziewictwo przed ślubem, była bardzo bezwstydna.
Mówiąc niegrzecznie, mężczyzna wolałby poślubić wdowę niż kobietę, która przed ślubem mieszała z innymi.
— Bracie Yuan, przyjechałeś po krowy na trawę! — powiedziała Cheng Chunye z nieśmiałym wyrazem twarzy, podchodząc do Yuan Zhuoyuana.
Po wypowiedzeniu tych słów, natychmiast opuściła głowę.
Jakby samo podejście i przywitanie zużyło całą jej odwagę.
— Mhm! — Yuan Zhuoyuan był bardzo zaskoczony, że Cheng Chunye podeszła, żeby się z nim przywitać. — Ty też przyszłaś po trawę dla świń!
— Mhm! — powiedziała Cheng Chunye cicho, z lekkim drżeniem w głosie. — Bracie Yuan, czy mogę z tobą o czymś porozmawiać? Ja też nie miałam wyjścia, inaczej bym cię z taką nagłą wizytą nie niepokoiła.
Yuan Zhuoyuan był jeszcze bardziej zaskoczony, ale mimo to nie odmówił od razu: — Powiedz, o co chodzi? Nie mów o 'rozmawianiu', jesteśmy sąsiadami z tej samej wsi, jeśli będę mógł pomóc, na pewno ci nie odmówię.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…