Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1206 słów6 minut czytania

O siódmej wieczorem Zhou Jingsheng wrócił specjalnie wcześniej do hotelu, ale po przybyciu odkrył, że młodej damy jeszcze nie ma. Uniósł brwi, myśląc, że potrafi się tak świetnie bawić na zewnątrz. Tymczasem Jiang Qinghe siedziała w drodze powrotnej do hotelu, a obok niej piętrzyły się jej dzisiejsze łupy, z których duża część została kupiona przez Song Siyue. Hehehe, całkiem miło być utrzymanką bogatej siostry, zasłużyła na to. Machnęła głową ze swoim nowym uczesaniem, nie wiedząc, jaką minę zrobi Zhou Jingsheng, widząc ją taką. W hotelu Zhou Jingsheng najpierw zajął się sprawami służbowymi, a gdy usłyszał ciche szmery dochodzące z zewnątrz, ruszył w ich kierunku. Jiang Qinghe usłyszała kroki i podniosła głowę znad sterty toreb z zakupami: — Mężu, wróciłeś? Zhou Jingsheng zamarł, widząc jej nową fryzurę, i po dwóch sekundach cicho zapytał: — Dlaczego zmieniłaś fryzurę? Na dźwięk tych słów Jiang Qinghe wstała z dywanu, a jej cała postać natychmiast ukazała się mężczyźnie oczom.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.