Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1340 słów7 minut czytania

Shen Yun Chu nie spodziewała się, że Cesarz tak szybko ustąpi; myślała, że będzie musiała się z nim trochę potargować, a postęp był tak szybki, że ją zaskoczył.
„Dziękuję Waszej Wysokości za spełnienie mojego życzenia”.
„Powierzam ci tę sprawę, nie zawiedź mnie” – powiedział poważnie Szjao Chengdżin.
„Podkładka służebna z pewnością dobrze to wykona”.
Szjao Chengdżin skinął głową z zadowoleniem. „Czy jest coś jeszcze, czego pragniesz?” Jeden sukces to nie wszystko, większość zarobionych pieniędzy trafiła do skarbców państwowego i jego prywatnego, i nie zamierzał nękać młodej dziewczyny.
„Cesarski Mości, to mój obowiązek” – powiedziała Shen Yun Chu z uśmiechem.
„Skoro tak, sprawa jest zakończona. Jeśli w przyszłości zechcesz użyć tego do wy proszenia o łaskę, nie zgodzę się”.
„Nic nie można zrobić?”
„Tak długo, jak nie narusza to prawa ani moralności” – odpowiedział Szjao Chengdżin beztrosko, myśląc, czego może chcieć młoda dziewczyna; nawet po ślubie mogłaby sobie życzyć jedynie tytułu szlacheckiego.
Błysk zrozumienia przemknął przez oczy Shen Yun Chu. Wypowiedziała szokującą prośbę: „Cesarski Mości, podkładka służebna chce porzucić męża, proszę Waszą Wysokość o zgodę na porzucenie męża przez podkładkę służebną”. Jej ostatecznym celem było porozumienie rozwodowe, ale porzucenie męża byłoby najlepsze. Jednak w tamtych czasach nigdy nie słyszaano o porzuceniu męża przez kobietę, więc była to prawdopodobnie wątpliwa możliwość.
Nie chodziło o to, że postawi męża w kłopotliwej sytuacji. Kiedy Gu Yan poprosił o nadać małżeństwo, nie myślał o pierwotnej właścicielce. Skoro on mógł prosić o nadać małżeństwo, to ona również mogła prosić o porozumienie rozwodowe lub porzucenie męża.
W końcu, gdy Gu Yan prosił o cesarski dekret w celu poślubienia drugiej żony o równym statusie, nigdy nie myślał o tym, by pierwotna właścicielka czuła się upokorzona. Skoro tak, to czy nie było normalne, że ona sprawi, że Gu Yan straci twarz?
Poza tym, skoro Gu Yan zaszkodził pierwotnej właścicielce i Rodzinie Shen, jak mogła okazywać dobre oblicze Willi Pingyang?
Szjao Chengdżin prawie zakrztusił się wypitą herbatą i z niedowierzaniem zapytał: „Co powiedziałaś?”
„Podkładka służebna chce porzucić męża, proszę Waszą Wysokość o zgodę” – odparła stanowczo Shen Yun Chu.
Szjao Dzing Ji również był zszokowany. Spodziewał się, że poprosi o cesarski dekret, który zapewniłby jej i jej dzieciom bezpieczeństwo w przyszłości, nigdy nie przypuszczając, że będzie tak odważna. Zazwyczaj nieporozumienia małżeńskie kończyły się porzuceniem żony, a najlepszym wynikiem było porozumienie rozwodowe, ale miało to zły wpływ na reputację kobiety. Nie spodziewał się, że ona będzie chciała porzucić męża.
Shen Chuan miał odważną córkę, ale skąd ona czerpała odwagę?
„Wiesz, że Gu Yan jest urzędnikiem dworskim, Markizą Pingyang” – powiedział Szjao Chengdżin przez zaciśnięte zęby, widząc, że postawiła go w trudnej sytuacji. Czy porozumienie rozwodowe nie było lepsze? Musiała postąpić tak radykalnie?
Gdyby Shen Yun Chu znała jego myśli, przewróciłaby oczami; gdyby od razu poprosiła o porozumienie rozwodowe, zapewne czekałoby na nią wiele nieprzyjemności.
„Tak, jest urzędnikiem dworskim, to prawda, ale równie prawdziwe jest to, że złamał obietnicę” – powiedziała Shen Yun Chu z pewnym spojrzeniem. „Wasza Wysokość, choć jestem kobietą, wiem, że słowo jest warte tysiąca złotych. Jeśli ludzie nie dotrzymują obietnic, czy mogą sobie ufać?”
„Czy wiesz, że to, co powiedziałaś, narusza Siedem Przyczyn Rozwodu” – powiedział surowo Szjao Chengdżin.
„Podkładka służebna wie, ale Gu Yan złamał obietnicę pierwszy, więc działania podkładki służebnej nie są błędne”. Mogła być co najwyżej zbyt impulsywna, ale gdyby poprosiła o porozumienie rozwodowe, nie zgodziłby się tak łatwo.
„Shen Yun Chu, jeśli chcesz porzucić męża z powodu jego drugiej żony, naruszasz jedną z Siedmiu Przyczyn Rozwodu – zazdrość. Gu Yan może cię z kolei porzucić” – powiedział Szjao Chengdżin z rozczarowaniem. Dopiero co ją pochwalił w myślach, a teraz wydawała się okropnie głupia.
„On ośmieli się!” – rozległ się głos pełen gniewu. Kiedy Szjao Chengdżin spojrzał, prawie wybuchnął śmiechem. Mówił, że ten temperament wydaje mu się znajomy, i oto rozwiązanie: córka dzikiego człowieka również jest dzikim człowiekiem.
Shen Chuan powiedział słabo: „On ośmieli się, Chuchu nie zrobiła nic złego, nie pozwolimy mu jej porzucić”.
Patrząc na ojca i córkę poniżej, Szjao Chengdżin nie mógł dłużej wytrzymać. „Jeśli jej dzisiejsze słowa wyjdą na jaw, jak myślisz, kto zostanie obwiniony przez świat?”. Jego imperialny grobowiec właśnie nabrał nadziei, ale teraz uważał, że jest jeszcze daleko.
„To też wina Gu Yana”.
Szjao Chengdżin nie mógł powstrzymać się od rzucenia zwojem memoriału. Shen Yun Chu podświadomie cofnęła się, a zwój spadł tuż przed nią. Widząc, że Shen Chuan chce coś powiedzieć, szybko go powstrzymała; chociaż Cesarz miał dobry temperament, nie należało dolewać oliwy do ognia.
„Mówisz, że Gu Yan złamał obietnicę, jakie masz dowody?” – zapytał Szjao Chengdżin bezradnie. Zwykle takie przysięgi o niebraniu konkubin było tylko po to, by ucieszyć kobietę. Po latach, gdy uczucie przeminie, mężczyzna zapomina o przysiędze i mówi: „Patrz, który mężczyzna nie ma trzech żon i czterech konkubin”, i z czystym sumieniem porzuca starą dla nowej.
W końcu sprawa kończy się patem, a kobieta musi się z tym pogodzić.
„Posiadam”.
„Co?”
„Podkładka służebna posiada dowody, które mogą udowodnić, że Gu Yan pierwszy złamał obietnicę”. Oczy Shen Yun Chu były stanowcze, bez cienia żartu.
Szjao Chengdżin zaniemówił. Czy ona naprawdę je miała?
Nie, takie słowa o niebraniu konkubin były tylko pustymi obietnicami? Kto je naprawdę spisał?
Chciał zobaczyć, czy to prawda.
„Gdzie?” Jeśli to prawda, nie można było od razu odrzucać tej sprawy. Wtedy nie wydawała się tak bezmyślna.
Shen Yun Chu wyjęła z rękawa kartkę. Nie fałszowała jej. Gu Yan rzeczywiście podpisał wcześniej umowę o niebraniu konkubin, więc ona również chciała wiedzieć, skąd Gu Yan czerpał odwagę, by prosić o nadać małżeństwo z czystym sumieniem.
Szjao Chengdżin, po przeczytaniu, zaniemówił. Naprawdę nie spodziewał się, że istnieje taki dokument, i to napisany odręcznie przez Gu Yana. Nie, czy Gu Yan ma problem? Zobowiązał się komuś, a potem śmiał prosić go o nadać małżeństwo? Zachowywał się, jakby on był złym człowiekiem, który chce rozbić ich małżeństwo.
Szjao Dzing Ji również nie spodziewał się, że Gu Yan rzeczywiście podpisał taką umowę. Czy zapomniał, prosząc Cesarza o nadać małżeństwo? Czy był pewny siebie?
Jeśli zapomniał, to dobrze. Ale jeśli był pewny siebie? Czyżby był pewny, że rodzina Starego generała Szen popadnie w kłopoty, dlatego tak bezczelnie chciał poślubić inną kobietę?
W końcu rodzina Shen i jej syn nie byli łatwi do ugryzienia, a Shen Yun Chu była ich ulubienicą. Czy Gu Yan miał naprawdę odwagę tak upokorzyć Shen Yun Chu, gdy rodzina Shen i jej syn byli jeszcze przy życiu?
Mogło być tylko tak, że rodzina Shen i jej syn nie mogli się już sobą zająć, dlatego Gu Yan tak bezkarnie postąpił.
Skąd Gu Yan wiedział, że z rodziną Shen i jej synem wydarzy się coś złego?
Jednak poślubienie drugiej żony o równym statusie nie jest tym samym, co przyjęcie konkubiny. Jeśli tak to rozpatrywać, to ona nie miała racji.
„Wasza Wysokość, proszę, spójrz na to zdanie: 'Jedna osoba na całe życie, bez dwóch serc'” – powiedziała Shen Yun Chu, wskazując na papier. „Czy jego poślubienie drugiej żony o równym statusie oznacza posiadanie dwóch serc? Czy to narusza obietnicę 'jedna osoba na całe życie'?”
Szjao Chengdżin zamilkł. Mając tak wielki hak w rękach kobiety, skąd Gu Yan czerpał odwagę, by prosić go o nadać małżeństwo?
„Wasza Wysokość, podkładka służebna nie jest osobą, która robi awantury. W dniu mojego ślubu Gu Yan wyruszył na wojnę. Pierwszego dnia po powrocie powiedział mi, że chce poślubić drugą żonę o równym statusie. Nawet chciał, żebym ja zorganizowała to małżeństwo, a nawet chciał, żebym użyła mojego posagu na prezent dla tej kobiety. Podkładka służebna uważa, że nie jest wielkoduszna ani nie chce znosić takiego upokorzenia”.
Po chwili dodała: „Jeśli nie chciał ze mną żyć dalej, mógł to powiedzieć wprost. Podkładka służebna nie jest osobą, która się natrętnie narzuca”.
Jest jasne, w przeciwnym razie nie powiedziałaby czegoś takiego jak porzucenie męża. Wcześniej uważał ją za krzykaczkę, ale po zrozumieniu sytuacji mógł tylko powiedzieć: „Zasłużyła na to”. Nawet jeśli on sam by jej nie pobił, to i tak byłoby dobrze.
„Nie ma innego sposobu?”
Widząc to, Shen Yun Chu pospiesznie odparła: „Nie, nie chcę już się z nim uwikłać i chcę wyrzucić z siebie złość”.
Nowa książka prosi o kolekcjonowanie i głosy polecające e?(?>?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…