Xiao Feng trząsł się i wyszedł z pałacu, cały cuchnąc alkoholem. Xu Chu i Cao Zhengchun już na niego czekali. Gdy zobaczyli jego chwiejącą się sylwetkę, obaj pośpieszyli mu na pomoc.
Cao Zhengchun, szybki jak błyskawica, skoczył do Xiao Fenga i pewnie podparł jego lekko uginające się ciało. Xiao Feng spojrzał na niego zamglonym wzrokiem, a na jego ustach pojawił się ledwo widoczny uśmiech.
Następnie Cao Zhengchun ostrożnie pomógł Xiao Fengowi wsiąść do karocy. Gdy Xiao Feng już wygodnie usiadł, Cao Zhengchun kazał Xu Chu odjechać.