Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 16

1164 słów6 minut czytania

Następnego poranka, gdy słońce przeszyło okno i padło na lekko zmęczoną twarz Xiao Fenga, wstał on z powolnym otwarciem oczu, kończąc nocne ćwiczenia. Jednakże, w przeciwieństwie do wczorajszych treningów, ta noc nie przyniosła przełomu w jego poziomie rozwoju. Xiao Feng zaśmiał się z siebie w duchu, myśląc, że gdyby postępy były zawsze tak łatwe, co robiliby inni? W tym momencie, nagle przypomniał sobie coś w myślach. Ach tak, Xiao Chen prawdopodobnie zaprosił go wczoraj na kolację, ale wkręcony w trening całkowicie o tym zapomniał. Wspominając to, uśmiechnął się bezradnie, myśląc, by na dzisiejszej porannej audiencji poszukać odpowiedniej okazji do wyjaśnienia sprawy Xiao Chenowi. Nie było jeszcze potrzeby całkowicie zrywać z tymi książętami, wszak Xiao Chen nic mu nie zrobił. Gdy Xiao Feng wszedł na salę, natychmiast wyczuł subtelnie zmieniającą się atmosferę. Zobaczył ministrów pochylających się ku sobie, szepczących, jakby posiadali jakąś sekretną wiedzę. I gdy tylko ich wzrok spoczął na wkraczającym Xiao Fengu, wszelkie szepty natychmiast ucichły, a cała sala pogrążyła się w krótkiej ciszy.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.