Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1335 słów7 minut czytania

EE_SKIPPED_TEXT_1
— Nie rób nic! — Przodkini Czarownicy Xuanming zmarszczyła brwi!
Powietrze w Pałacu Pangu zdawało się nasycone mrozem. Przodkini Czarownicy Xuanming powiedziała z wielkim niezadowoleniem:
— Przestań gadać!
— Skoro nie przyjdziesz, ja przyjdę! —
Wu Tian rzucił błagalne spojrzenie w stronę Przodkini Czarownicy Houtu, ale ta uśmiechała się promiennie, nie mając zamiaru mu pomóc.
Wu Tian westchnął z żalem w sercu:
— Ach!
Co można było zrobić?
Trzeba było się na to odważyć!
Przodkini Czarownicy Xuanming, wśród Dwunastu Duchów-Przodków, należała do najsilniejszych. Miała surowy, porywczy charakter, co sprawiało, że pokonanie obecnego Wu Tiana było dla niej wręcz dziecinnie proste.
Co więcej, jej powody były jak najbardziej uzasadnione:
Czyż rozwój klanu Czarnoksiężników nie wymaga walki?
Nie lubisz walczyć z bestiami? Nic nie szkodzi, osobiście wrócę do Pałacu Pangu, żeby ci pomóc…
— Bum, bum, bum! —
— … —
Bitwa była niezwykle zaciekła!
Dopiero gdy Wu Tian opadł z sił, zbliżając się do kresu wytrzymałości, Xuanming w końcu łaskawie przerwała, a w Pałacu Pangu zapanowała cisza…
Wu Tian usiadł ponownie.
Czuł, jak całe ciało rozpada mu się na kawałki. Mięśnie i kości wokół jego ciała cierpiały nie tylko od obrażeń spowodowanych siłą, ale także od inwazji Xuan Ming Law!
Jednak jak powiedziała Xuanming.
Po takim nacisku na ciało, krew i oddech w ciele Wu Tiana stały się jeszcze bardziej aktywne, a prędkość Nine Revolutions Primordial Technique gwałtownie wzrosła…
Gęsta Energia Krwi i Złoczyństwa unosiła się z Rzeki Krwi.
Wu Tian pochłaniał ją gorączkowo!
Niedługo potem.
Wu Tian całkowicie wyzdrowiał, wyglądając na odnowionego. Siła jego ciała była nawet nieco większa niż poprzednio, a kontrola nad już przetworzonymi prawami stała się głębsza…
Widząc to.
Xuanming, z zimną twarzą, lekko uniosła głowę:
— Jak się sprawy mają?
— Mówiłam, prawda? Nadal musisz więcej ćwiczyć… —
Wu Tian nie zaprzeczył.
Ciało Czarnoksiężnika miała jakby specjalny mechanizm sprzężenia zwrotnego. Pod wpływem szaleńczego niszczenia, o ile nie umarł… tym szybciej rósł!
Ale…
On nie był masochistą!
Wystarczyło powoli się doskonalić, po co miał cierpieć jak starzec?
Wu Tian uśmiechnął się i skinął głową.
W głębi serca pomrukiwał do siebie, postanawiając sobie, że gdy w pełni przetworzy dwanaście kropli Esencji krwi Ducha-Przodka, łącząc całą moc praw w swoim ciele, z pewnością zmusi do treningu Przodkini Czarownicy Xuanming…
Zemści się za dzisiejszą zniewagę!
Jeśli jej nie pokonam, czy będę jeszcze mężczyzną?
Oczy Przodkini Czarownicy Xuanming błysnęły, a ona zmarszczyła brwi i zapytała:
— O czym myślisz?
Wu Tian szybko zaprzeczył.
— Nic!
— Nic nie myślę… —
Widząc ich postawy, Przodkini Czarownicy Houtu poczuła się rozbawiona. Pokręciła głową i głośno powiedziała z wyrzutem:
— Wy to… —
Następnie zwróciła się do Wu Tiana:
— Nie miej żalu do siostry Xuanming, ona też działa dla twojego dobra… Choć przetworzenie esencji krwi jest ważne, jeśli nie będziesz ćwiczyć świadomości bojowej, to nic nie da!
Wu Tian mógł tylko uśmiechnąć się i skinąć głową.
— Wiem!
Następnie powiedział do Xuanming:
— Siostro Xuanming, rozumiem twoje intencje, ale… gdyby tylko ciosy były nieco lżejsze, byłoby jeszcze lepiej!
Xuanming spojrzała na niego z pogardą.
Wyraźnie nie zamierzała spełnić jego prośby!
Wu Tian chciał jeszcze coś powiedzieć, gdy nagle usłyszał śmiech Houtu:
— Wu Tian, wykształciłam Prymarną Duszę.
Oczy Wu Tiana nagle się rozszerzyły.
Na moment zamarł!
Wykształciła Prymarną Duszę?
Był niesamowicie wstrząśnięty, bardziej niż gdyby Houtu powiedziała mu, że ma dziecko…
— Naprawdę?
Wu Tian nie mógł się powstrzymać od ponownego zapytania.
To był jego pomysł!
Wu Tian, choć nie walczył często z Duchami-Przodkami, nie siedział całkowicie bezczynnie. Chciał stworzyć dla siebie wizerunek doradcy klanu Czarnoksiężników.
Z tym wizerunkiem.
On dawał pomysły, a Duchy-Przodkowie działali!
Przecież nie słyszano, żeby doradcy szli na pole bitwy, prawda…
W ten sposób Wu Tian mógłby spokojnie się doskonalić, a w kluczowych momentach jego słowa zyskałyby uznanie wśród Duchów-Przodków, stopniowo zmieniając losy klanu Czarnoksiężników!
Dlatego.
Wu Tian często dawał drobne sugestie!
Widząc, że Duchy-Przodkowie nie przywiązywali wagi do ofiar z zabitych bestii i pochłaniania złej energii z Niebios i Ziemi, Wu Tian otworzył usta:
— Dlaczego nie oddać tego wszystkiego siostrze Houtu?
— Pod osłoną zasług, być może siostra Houtu wykształci Prymarną Duszę… —
Co tu można dodać.
W Wielkim Dzikiem Południku wszystkie żyjące istoty miały duszę. W miarę doskonalenia się i dążenia do Wielkiej Drogi, ich własna dusza również ulegała awansowi…
Od Duszy do Duchowej Duszy, a następnie do Prawdziwego Ducha!
Gdy na Duchowej Duszy wyryte zostanie Prawo, Prawdziwy Duch staje się niezniszczalny. Nawet jeśli ciało ulegnie zniszczeniu, dopóki Prawdziwy Duch ucieknie, można się odrodzić, a być może nawet ponownie pojawić się na świecie.
Ale Duchy-Przodkowie byli inni.
Od urodzenia posiadali moc praw, ich ciała były potężne, a zła energia niezwykle gęsta. Zderzała się z Pradawnym Czystym Powietrzem, które przekształcało Prymarną Duszę, dlatego w ogóle nie mogli kultywować Prymarnej Duszy, a ich własna Duchowa Dusza była ściśle związana z ciałem.
Miało to wadę:
Jeśli ciało zostanie zniszczone, Prawdziwy Duch nie będzie mógł uciec z ciała. Duchy-Przodkowie nie mieliby nawet szansy na reinkarnację, lecz bezpośrednio wraz z ciałem, wtopiliby się w Niebo i Ziemię Wielkiego Dzikiego Południka.
Ale jeśli udałoby się wykształcić Prymarną Duszę.
Sytuacja by się zmieniła!
Pod ochroną Prymarnej Duszy, Prawdziwy Duch uciekałby; można by nawet nie przechodzić reinkarnacji, bezpośrednio porzucając ciało i kultywując Prymarną Duszę…
W pierwotnym biegu wydarzeń, Houtu była jedynym Duchem-Przodkiem, który mógł wykształcić Prymarną Duszę. Jednak z powodu ograniczeń ciała Ducha-Przodka, po przemianie w sześć ścieżek reinkarnacji, stała się bezpośrednio Boginią Ping Xin.
Ta mała część rozdziału nie została jeszcze ukończona, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie pozostałych wspaniałych treści!
Istniało również powiedzenie, że Ping Xin nie była już Czarnoksiężniczką.
Ale jeśli Houtu wykształci Prymarną Duszę wcześniej, a nawet doprowadzi Prymarną Duszę do wyższego poziomu, czy to zmieni wynik?
Czy Bogini Ping Xin nadal tam będzie, a do tego pojawi się prawdziwa Przodkini Czarownicy Houtu?
Wu Tian tego nie wiedział.
Ale chciał spróbować…
Po wysłuchaniu sugestii Wu Tiana, Dijiang lekko się zamyślił, po czym natychmiast zgodził się, aby wszyscy Duchy-Przodkowie oddali swoje zasługi Houtu…
— Spróbujmy… —
— Co, jeśli ten dzieciak znowu będzie miał rację? —
Dijiang Duch-Przodek tak pomyślał.
Ale nikt nie miał wielkich nadziei, nawet sam Wu Tian. Uważał, że Houtu będzie miała szansę dopiero po wykładzie w Pałacu Zixiao!
Teraz to zaproponował.
Chciał tylko przygotować się wcześniej, dać Przodkini Czarownicy Houtu fundament…
Wcale się nie spodziewał, że się udało!
— Swish! —
Z Przodkini Czarownicy Houtu nagle wyłonił się Kolor Xuan-huang Złoty Blask Zasługi, tłumiąc jej złą energię, a następnie, otoczona Złotym Blaskiem Zasługi, z jej czubka głowy wyłoniła się Prymarna Dusza o wielkości trzech cali.
Była żywa i ruchoma, identyczna jak Houtu!
Siedziała w lotosie w złotym blasku…
Widząc tę scenę.
Wu Tian był ostatecznie przekonany.
W głębi serca poczuł niezwykłą radość!
Teraz, gdy Houtu wykształciła Prymarną Duszę wcześniej, niezależnie od tego, jak potoczą się dalsze wydarzenia, Wu Tian był pewien jednego:
Jeszcze mocniej związał się z Houtu!
Wu Tian poruszył sercem i szybko zapytał:
— Czy poinformowaliście starszego brata i resztę?
Houtu lekko się zaśmiała i skinęła głową.
W tym momencie nagle rozległo się kilka głośnych głosów, odbijających się echem w Pałacu Pangu, sprawiając, że Wu Tian poczuł się ogłuszony:
— Siostro Houtu!
— Naprawdę wykształciłaś Prymarną Duszę?
W następnej chwili wpadli z hukiem.
Duchy-Przodkowie ponownie się zebrali, wszyscy wpatrywali się w Prymarną Duszę nad głową Houtu, z radością w oczach!
Po chwili patrzenia.
Dijiang uśmiechnął się pewnie, z wyrazem „wszystko jest pod moją kontrolą”, lekko się śmiejąc i mówiąc:
— Wiem!
— Wśród naszych Duchów-Przodków, oprócz Wu Tiana… Houtu urodziła się najpóźniej, miała najlżejszą złą energię. Teraz, pod ochroną tak wielu zasług, które tłumią złą energię, udało jej się wykształcić Prymarną Duszę… —
Wu Tian lekko skinął głową.
On również zrozumiał, że gdyby zaproponował to później, gdy siła Houtu będzie większa, a ciało bardziej wytrzymałe, a zła energia w jej ciele gęstsza, byłoby to trudniejsze niż teraz!
Kiedy tak myślał.
— Pac!
Dłoń Dijianga znów wylądowała na ramieniu Wu Tiana, natychmiast rozpraszając wszystkie jego myśli.
— Wu Tian, tym razem dziękuję ci!
Dijiang spojrzał na niego z żarem w oczach.
— Dobra robota, dzieciaku!
— Masz coś w sobie…

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…